W sejmowych gabinetach pojawił się dokument, który może wywrócić do góry nogami dotychczasowe zasady przechodzenia na emeryturę. Obywatelska inicjatywa rzuca wyzwanie obecnemu systemowi i proponuje radykalne ujednolicenie wieku kończenia aktywności zawodowej dla kobiet i mężczyzn. Zamiast obecnych widełek 60 i 65 lat, wszyscy mielibyśmy pracować do 62. roku życia.

Fot. Shutterstock
Dyskusja o systemie emerytalnym w Polsce rzadko budzi pozytywne emocje, kojarząc się zwykle z niskimi świadczeniami i skomplikowanymi przepisami. Tym razem jednak temat wrócił na pierwsze strony gazet za sprawą petycji autorstwa Roberta Ołdakowskiego, która właśnie trafiła do Sejmu. Autor projektu postuluje odejście od podziału społeczeństwa na grupy o różnym stażu pracy na rzecz jednego, sprawiedliwego limitu.
62 lata dla wszystkich. Co to oznacza w praktyce?
Głównym założeniem propozycji jest ustalenie wieku emerytalnego na poziomie 62 lat dla obu płci. Taka zmiana byłaby ewenementem na tle europejskich trendów, gdzie zwykle dąży się do podnoszenia granicy wieku.
Dla polskich pracowników oznaczałoby to istotne zmiany:
-
Mężczyźni: Zyskaliby prawo do odpoczynku o trzy lata wcześniej niż w tej chwili (obecny wiek to 65 lat).
-
Kobiety: Musiałyby pracować o dwa lata dłużej niż w obecnym systemie (obecny wiek to 60 lat).
Autor petycji zdaje sobie sprawę, iż tak głęboka reforma nie może zostać wprowadzona z dnia na dzień. Projekt zakłada mechanizm ewolucyjny, w którym granica wieku przesuwałaby się stopniowo, na przykład co pół roku, aż do osiągnięcia docelowego pułapu. Taki bufor bezpieczeństwa ma uchronić gospodarkę i rynek pracy przed wstrząsem.
Międzynarodowa presja na zrównanie wieku
Choć propozycja 62 lat jest inicjatywą oddolną, sam pomysł zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn pokrywa się z rekomendacjami międzynarodowych ekspertów. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) od dawna sugeruje Polsce podjęcie takich kroków, argumentując to kondycją budżetu państwa oraz sytuacją samych emerytek.
MFW wskazuje na problem tzw. luki emerytalnej. Kobiety, przechodząc na emeryturę wcześniej i żyjąc statystycznie dłużej, gromadzą mniejszy kapitał, co skutkuje drastycznie niższymi świadczeniami. Ujednolicenie wieku pozwoliłoby zniwelować te różnice finansowe oraz zwiększyć podaż pracy, co jest najważniejsze w obliczu starzejącego się społeczeństwa. Eksperci funduszu zalecają również, aby docelowy wiek emerytalny był powiązany z przewidywaną długością życia obywateli, co zapewniłoby stabilność systemu na dekady.

1 godzina temu










