W Stanach Zjednoczonych trwa zacięta walka o wizerunek centrów danych, które napędzają rozwój sztucznej inteligencji. Firmy takie jak Meta (właściciel Facebooka) czy Amazon inwestują ogromne środki w kampanie reklamowe, by przekonać mieszkańców i decydentów do akceptacji dla powstawania nowych obiektów. Dzieje się to w kontekście rosnącej krytyki dotyczącej zużycia energii i wody oraz wpływu na rachunki za prąd.
Centra danych pod ostrzałem – rosnące zużycie energii i wody
Budowa i eksploatacja centrów danych wymaga ogromnych ilości energii elektrycznej oraz wody do chłodzenia sprzętu komputerowego. W niektórych regionach USA doprowadziło to do przeciążenia sieci energetycznych, a choćby do czasowych wyłączeń prądu podczas ekstremalnych temperatur. Ostatnie doniesienia medialne wskazują, iż wzrost rachunków za energię elektryczną w Ohio był spowodowany właśnie przez zwiększone zapotrzebowanie ze strony centrów danych wykorzystywanych przez sektor AI.
Miliony na kampanie PR – Meta i Amazon na czele
W obliczu narastającego sprzeciwu społeczności lokalnych, Meta zdecydowała się wydać już 6 milionów dolarów na reklamy telewizyjne, mające poprawić postrzeganie centrów danych. W jednym ze spotów firma podkreśla, iż nowe inwestycje przynoszą miejsca pracy. Podobnie Amazon prowadzi własną kampanię w stanie Wirginia, akcentując rolę centrów danych w globalnej komunikacji.
Lobbing i polityka – odpowiedź na presję społeczną
Jak informuje Financial Times, operatorzy centrów danych planują nasilić działania lobbingowe, by przeciwdziałać negatywnym nastrojom. Przedstawiciel jednej z firm branżowych stwierdził:
Jeśli zamierzamy wydać dziesiątki miliardów dolarów w tym roku na projekty kapitałowe, powinniśmy wydać dziesiątki milionów na przekaz marketingowy.
W styczniu tego roku ponad dwadzieścia projektów budowy centrów danych zostało zablokowanych lub opóźnionych, co pokazuje skalę narastającego oporu.
Polityczne reperkusje i obawy o przyszłość
Rosnące koszty energii stały się tematem debaty politycznej. Senator Chris Van Hollen (Demokrata z Maryland) przedstawił projekt ustawy mającej regulować zużycie energii przez centra danych. choćby prezydent Donald Trump, dotychczasowy zwolennik AI, wezwał Big Tech do ponoszenia kosztów infrastruktury, podkreślając, iż temat nie dzieli partii politycznych. Również republikańscy politycy apelują o ostrożność w rozbudowie infrastruktury AI.
Niektórzy politycy i eksperci obawiają się, iż zbyt duże uzależnienie od sektora AI może mieć negatywne skutki w przypadku pęknięcia rynkowej bańki. Diane Papan, demokratyczna deputowana ze stanu Kalifornia, powiedziała:
Obawiam się, iż przez tę kampanię samorządy zaangażują się w ten sektor, a za dziesięć lat zapytają: 'Cośmy sobie zrobili?’
Podsumowanie
Walka o opinię publiczną wokół centrów danych w USA nabiera tempa. Rosnące zużycie energii i wody, a także wpływ na lokalne społeczności, sprawiają, iż firmy technologiczne inwestują miliony w działania PR i lobbing. Jednocześnie kwestia ta staje się coraz ważniejszym tematem politycznym i społecznym.
Źródło: Futurism






