Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Podpisy złożone. I co dalej?

2 godzin temu

Inicjatorzy referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa złożyli w krakowskiej delegaturze Krajowego Biura Wyborczego pudełka z podpisami pod wnioskiem o referendum. Jak poinformował przed wejście do biura komisarz wyborczego Jan Hoffman, lider grupy inicjującej referendum, zebrano 134 tys. podpisów popierających ich pomysł. Teraz sprawdzeniem i weryfikacją podpisów zajmą się urzędnicy z krakowskiej delegatury KBW.

W środę, 11 marca 2026 roku, na inicjatorów referendum czekała przed biurem komisarza wyborczego spora grupa dziennikarzy. Najpierw pojawiło się kilak osób, które w torbach przynieśli pudełka z napisem „Referendum”, a w nich podpisy.

Fot. Agencja Informacyjna GEG

Chwilę później przy pudełkach ustawionych w formie piramidy staną Jan Hoffman, lider akcji referendalnej, który poinformował, iż zebrano 134 tys. podpisów pod wniosek o referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa.

Fot. Agencja Informacyjna GEG

Co dalej?

Teraz komisarz wyborczy ma 30 dni na sprawdzenie, czy złożony wniosek o przeprowadzenie referendum i podpisy popierające ten wniosek spełniają wszystkie wymagania. To oznacza, iż najpóźniej za miesiąc dowiemy się, czy komisarz wyda postanowienie o przeprowadzeniu referendum i w jakim terminie się ono odbędzie. W tym postanowieniu znajdzie się również wzór karty do głosowania.

Sam termin głosowania musi być wyznaczony najpóźniej w 50. dniu od opublikowania postanowienia komisarza i musi to być niedziela. Dlatego inicjatorzy wyliczyli sobie, iż referendum odbędzie się najpóźniej 24 maja 2026 roku. jeżeli komisarz wcześniej policzy podpisy i wcześniej niż w ciągu 30 dni wyda swoje postanowienie, głosowanie może odbyć się wcześniej niż 24 maja.

Kiedy referendum będzie ważne?

Jak mówią przepisy, referendum w sprawie odwołania organu jednostki samorządu terytorialnego pochodzącego z wyborów bezpośrednich jest ważne w przypadku, gdy udział w nim wzięło nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu. To oznacza, iż inna frekwencja będzie decydować o odwołaniu prezydenta, inna – o odwołaniu rady. W przypadku referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego do urn musi pójść blisko 160 tys. osób. Do odwołania radnych potrzeba kilkadziesiąt tysięcy więcej. Wszystko dlatego, iż radni zostali wybrani w pierwszej turze wyborów samorządowych, prezydent – w drugiej.

Oczywiście ważne jest to, ilu mieszkańców poprze odwołanie prezydenta i radnych, ale w rzeczywiści w takich referendach uczestniczą przede wszystkim ci, którzy chcą tego odwołania. Sprzeciwiający się temu nie idą głosować, bo swoją obecnością tylko zwiększają szanse na to, by referendum było skuteczne.

Fot. Agencja Informacyjna GEG

Co po referendum?

Jeśli referendum rzeczywiście okaże się skuteczne, zostaną zarządzone wybory przedterminowe. Mogłyby się one odbyć na przełomie sierpnia i września tego roku. Prze kilka miesięcy Krakowem będzie wtedy zarządzał komisarz wyznaczony przez premiera Donalda Tuska.

(GEG)

Idź do oryginalnego materiału