Referendum w gminie Cisek nie będzie. Zabrakło ponad 20 podpisów

1 godzina temu

Inicjatorzy referendum w gminie Cisek chcieli odwołania wójta i radnych przed upływem kadencji. Jednym z powodów była planowana reorganizacja sieci szkół.

Jak dwa miesiące temu tłumaczył nam wójt Rajmund Frischko, w gminie działają dwa przedszkola i cztery szkoły podstawowe. Z powodu depopulacji liczba dzieci w tych placówkach jest relatywnie niewielka.

– Dzieci z przedszkola w Łanach trafiają później do tamtejszej szkoły – opisywał. – Z kolei dzieci z przedszkola w Cisku rozchodzą się do trzech szkół: w Cisku, Roszowickim Lesie i Landzmierzu. W 2024 roku w gminie urodziło się 33 dzieci. Rok wcześniej nieco więcej, bo 36. jeżeli uśrednimy, iż połowa z nich trafi do przedszkola w Łanach, a połowa do Ciska, to po wejściu tych dzieci do szkół w Łanach będziemy mieli niepełny, 18-osobowy oddział, a w placówkach w Cisku, Roszowickim Lesie czy Landzmierzu w klasach będzie po sześcioro dzieci. Nie ma w tym społecznego rozsądku.

Dlatego władze gminy zaproponowały, aby placówki w Roszowickim Lesie i Landzmierzu stały się filiami szkoły w Cisku. Dzieci w filiach uczęszczałyby do klas I–III, a od klasy IV kontynuowały naukę w szkole głównej.

To wzbudziło opór u części mieszkańców. Na tyle silny, iż postanowili zorganizować referendum w sprawie odwołania wójta i radnych w gminie Cisek. Padały przy tym argumenty o próbie oszczędzania na edukacji dzieci.

Rajmund Frischko odpowiadał, iż chodzi o racjonalne wydatkowanie pieniędzy. – Reorganizacja przyniosłaby kilka milionów złotych oszczędności, które moglibyśmy przeznaczyć choćby na budowę nowej sali gimnastycznej – argumentował.

Referendum w gminie Cisek nie będzie. Zabrakło ważnych podpisów

7 maja inicjatorzy referendum dostarczyli do opolskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego 40 kart z podpisami osób popierających głosowanie ws. odwołania wójta i radnych w Cisku. Aby to mogło się odbyć, potrzebowali 424 ważnych podpisów – to 10 proc. uprawnionych do głosowania w gminie na koniec 2025 roku.

KBW stwierdziła, iż na kartach było łącznie 477 podpisów. 75 z nich nie spełniało jednak wymogów wynikających z ustawy o referendum lokalnym. Podpisy miały następujące wady:

  • brak prawa wybierania do adekwatnej rady – 37;
  • niepełny adres – 14;
  • błędny, niepełny nr PESEL – 13;
  • nieczytelne lub niepełne nazwisko, imię – 5;
  • inny adres ujęcia niż w Centralnym Rejestrze Wyborców – 4;
  • brak podanego numeru PESEL – 1;
  • brak wypełnienia rubryki adresu – 1.

– Liczba prawidłowo złożonych podpisów wyniosła 402, natomiast wymagana liczba prawidłowo złożonych podpisów winna wynosić 424 – przypomina Katarzyna Budzyńska, główna specjalistka w KBW w Opolu.

Dlatego Komisarz Wyborczy w Opolu III w czwartek 21 maja 2026 zdecydował o odrzuceniu wniosku o referendum w gminie Cisek. Głosowania w sprawie odwołania wójta i radnych nie będzie, bo zabrakło 22 ważnych podpisów.

Przypomnijmy, iż w obecnej kadencji samorządu (2024-2029) mieliśmy w woj. opolskim referenda w Nysie, Głubczycach i Grodkowie. W żadnym z nich nie udało się odwołać lokalnych władz.

Co jednak nie znaczy, iż takie głosowania nie mają szans na powodzenie. W referendum z funkcji prezydenta Zabrza przed rokiem odwołana została Agnieszka Rupniewska.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału