"Raúl Castro oskarżony: Co dalej z Kubą? Zarzuty wobec byłego prezydenta Kuby odzwierciedlają pretekst, którego USA użyły do ​​porwania Nicolása Maduro."

grazynarebeca.blogspot.com 1 godzina temu

Updated 20 May, 2026 22:30

Raúl Castro przemawia podczas uroczystości upamiętniającej jego brata, Fidela Castro, w Santiago de Cuba na Kubie, 3 grudnia 2016 r. © Getty Images; Joe Raedle


Akt oskarżenia wniesiony przez Departament Sprawiedliwości USA przeciwko byłemu prezydentowi Kuby, Raúl Castro, stanowi najnowszą odsłonę eskalacji w kampanii nacisków prowadzonej przez Waszyngton wobec Hawany. Czy prezydent Donald Trump próbuje powtórzyć scenariusz zastosowany wobec Maduro?

O co oskarżono Raúla Castro?

Ujawniony w środę akt oskarżenia zarzuca Castro wydanie rozkazu zestrzelenia dwóch amerykańskich samolotów u wybrzeży Kuby w 1996 roku.

Castro oraz pięciu podległych mu urzędników oskarżono o spisek w celu zabicia obywateli USA, zniszczenie statków powietrznych oraz cztery zarzuty morderstwa – po jednym za każdego z kubańskich Amerykanów, którzy zginęli w wyniku zestrzelenia.

Castro, który w momencie incydentu pełnił funkcję ministra obrony Kuby, „uczestniczył w spisku, którego finałem było wystrzelenie pocisków przez kubańskie samoloty wojskowe w kierunku tych cywilnych maszyn i śmierć czterech Amerykanów” – oświadczył w środę podczas konferencji prasowej w Miami pełniący obowiązki prokuratora generalnego USA, Todd Blanche.

Co wydarzyło się w 1996 roku?


24 lutego 1996 roku kubańskie myśliwce zestrzeliły dwa lekkie samoloty, które – zdaniem Hawany – naruszały jej przestrzeń powietrzną.

Maszyny te – dwie Cessny 337 Skymaster – były pilotowane przez członków organizacji „Brothers to the Rescue” (Bracia na Ratunek), grupy antykomunistycznych Kubańczyków i Amerykanów, której przewodził agent CIA José Basulto.

Oficjalnym celem grupy było pomaganie dysydentom w opuszczeniu Kuby, a także „wspieranie dążeń narodu kubańskiego do wyzwolenia się spod dyktatury poprzez stosowanie aktywnego oporu bez użycia przemocy”.
Jose Basulto pozuje obok samolotu organizacji „Brothers to the Rescue”, 2006 r. © National Security Archive
Jednakże jeden z byłych pilotów tej organizacji, Juan Pablo Roque, zbiegł na Kubę na dwa dni przed zestrzeleniem samolotów i oświadczył, iż „Brothers to the Rescue” było zamieszane w przemyt broni na wyspę, przeznaczonej dla antyrządowej partyzantki.

W oświadczeniu wydanym we wtorek ambasada Kuby w USA stwierdziła, iż ​​samoloty tej organizacji dopuściły się „ponad 25 poważnych, celowych i systematycznych naruszeń” kubańskiej przestrzeni powietrznej w latach 1994–1996.
Wobec odmowy ze strony USA, by wziąć pod uwagę pisemne ostrzeżenia Hawany, Kuba „nie miała innego wyboru niż bezpośrednia obrona swoich granic” – dodała ambasada.

Od czasu tego incydentu Basulto wywiera naciski na rząd USA, domagając się postawienia Castro w stan oskarżenia.

Czy Castro kiedykolwiek stanie przed amerykańskim sądem?

Nic nie wskazuje na to, by Castro – liczący w tej chwili 96 lat – miał kiedykolwiek stanąć przed amerykańskim sądem.

Kuba utrzymuje z USA jedynie ograniczone stosunki dyplomatyczne, nie mówiąc już o traktacie o ekstradycji; jest też wysoce nieprawdopodobne, by rząd kubański wydał Stanom Zjednoczonym Castro – byłego prezydenta i bohatera rewolucji – skoro w USA, w przypadku uznania go za winnego, groziłaby mu kara śmierci.

Zapytany o prawdopodobieństwo postawienia Castro przed sądem w USA, Blanche powiedział dziennikarzom:
„Spodziewamy się, iż pojawi się on tutaj z własnej woli – bądź w inny sposób”.

Jak zareagowała Kuba?

Akt oskarżenia „ujawnia jedynie arogancję i frustrację, jakie przedstawiciele imperium odczuwają wobec niezłomnej determinacji rewolucji kubańskiej” – stwierdził w oświadczeniu opublikowanym w serwisie X prezydent Kuby, Miguel Díaz-Canel.

„Jest to manewr polityczny, pozbawiony jakichkolwiek podstaw prawnych, mający na celu wyłącznie rozbudowanie sfabrykowanego dossier, którego używają oni do usprawiedliwiania szaleństwa, jakim byłaby agresja militarna na Kubę”.

Czy USA planują zmianę reżimu na Kubie?

Trump oraz sekretarz stanu Marco Rubio nie kryli swojego dążenia do obalenia komunistycznego rządu Kuby.

Po postawieniu w stan oskarżenia i uprowadzeniu prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro w styczniu, Trump ostrzegł, iż następna w kolejności „gotowa do upadku” jest Kuba.

W wywiadzie udzielonym stacji NBC News dzień po operacji wymierzonej w Maduro, Rubio oświadczył:

„Gdybym mieszkał w Hawanie i zasiadał w rządzie, czułbym niepokój”.

Następnie USA nałożyły na Kubę blokadę energetyczną, podczas gdy Trump wielokrotnie groził, iż Kuba będzie „następna”.

W oświadczeniu wydanym wcześniej w środę prezydent USA stwierdził, że „Ameryka nie będzie tolerować państwa zbójeckiego, udzielającego schronienia wrogim zagranicznym operacjom wojskowym, wywiadowczym i terrorystycznym zaledwie dziewięćdziesiąt mil od terytorium Stanów Zjednoczonych”.


Trzy dni wcześniej amerykańscy agenci wywiadu przekazali portalowi Axios, iż są przekonani, iż Kuba pozyskała ponad 300 dronów wojskowych w ramach przygotowań do ataku na amerykańską bazę wojskową w Zatoce Guantanamo oraz na cele położone choćby tak daleko, jak Key West na Florydzie.

Hawana wyśmiała te twierdzenia, oskarżając USA o fabrykowanie „sfabrykowanej podstawy” do interwencji wojskowej.


Choć nie jest jasne, czy Trump zamierza wydać rozkaz takiej interwencji, Pentagon ogłosił w środę, iż lotniskowcowa grupa uderzeniowa USS Nimitz wpłynęła na Morze Karaibskie.

Mając na pokładzie ponad 60 samolotów bojowych, Nimitz jest idealnie usytuowany i wyposażony do przeprowadzania uderzeń wojskowych – o ile takie zostaną zarządzone.

Zapytany przez dziennikarzy, czy po postawieniu zarzutów planuje podjąć działania militarne, Trump odparł: „Nie chcę tego przesądzać”.


„Prawdopodobieństwo inwazji jest znacznie wyższe niż 24 godziny temu” – powiedział stacji RT Daniel Shaw, profesor studiów latynoamerykańskich na City University of New York.

„Szukają jakiegoś uzasadnienia prawnego i medialnego, by tam wkroczyć, wyeliminować niektórych z czołowych przywódców, a następnie – jak mają nadzieję – sprowokować naród kubański do wyjścia na ulice, co pozwoliłoby im uzasadnić dalszą penetrację”.


Czyż nie brzmi to znajomo?

Raúl Castro (z prawej) wręcza Nicolásowi Maduro Medal Joségo Martíego – najwyższe odznaczenie państwowe Kuby – podczas uroczystości w Hawanie na Kubie, 18 marca 2016 r. © Getty Images; Sven Creutzmann

Administracja Trumpa postąpiła według podobnego schematu przed próbą porwania Maduro, przeprowadzoną w styczniu w formie rajdu sił specjalnych na jego rezydencję w Caracas.

Po groźbach odsunięcia Maduro od władzy – „po łatwości albo po trudności” – Trump poddał blokadzie wenezuelskie wody terytorialne, skierował w ten region lotniskowiec USS Gerald R. Ford oraz – na chwilę przed rozpoczęciem rajdu – odtajnił akt oskarżenia przeciwko wenezuelskiemu prezydentowi.

Choć Departament Sprawiedliwości postawił Maduro zarzuty handlu narkotykami już w 2020 roku, to w rozszerzonym akcie oskarżenia – odtajnionym w dniu rajdu – na listę oskarżonych dopisano również jego żonę i syna, a także Nino Guerrero, szefa kartelu „Tren de Aragua”.

Całkowita bierność wenezuelskiego wojska podczas porwania Maduro skłoniła wielu do przypuszczeń, iż USA weszły w zmowę z osobami z kręgów wewnętrznych w Caracas, aby zorganizować bezkrwawy rajd i płynne przekazanie władzy wiceprezydent Delcy Rodríguez.

Pomimo zeszłotygodniowej wizyty dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Hawanie – podczas której Ratcliffe miał rzekomo obiecać „poważne zaangażowanie w kwestie gospodarcze i bezpieczeństwa, ale wyłącznie pod warunkiem, iż Kuba wprowadzi fundamentalne zmiany” – nic nie wskazuje na to, by rząd kubański był skłonny wydać Castro.


W poniedziałkowym wpisie w mediach społecznościowych Díaz-Canel ostrzegł, iż wszelkie działania militarne wymierzone w jego kraj skutkowałyby „krwawą łaźnią o nieobliczalnych konsekwencjach” dla USA.


Czego USA oczekują od Kuby?

USA zażądały od Kuby zerwania więzi z Rosją, Chinami, Iranem oraz pro-palestyńskimi grupami zbrojnymi.

W zeszłym miesiącu amerykańska delegacja wizytująca Hawanę miała rzekomo nakłaniać Kubę do przejścia od socjalizmu do gospodarki rynkowej oraz otwarcia kraju na inwestycje zagraniczne. Krótko mówiąc, Waszyngton dąży do całkowitego demontażu kubańskiego systemu komunistycznego, a także do likwidacji jej partnerstw zagranicznych.


W środowym wystąpieniu wideo w języku hiszpańskim Rubio zaoferował Kubie 100 milionów dolarów pomocy, a – pomimo faktu, iż to USA blokują wyspę – obarczył rząd kubański winą za braki w dostawach energii elektrycznej, żywności i paliwa.

Rubio oświadczył, iż Waszyngton nie pozwoli rządowi kubańskiemu na dystrybucję tej pomocy, i obiecał pomóc Kubańczykom w „budowaniu lepszej przyszłości” – przypuszczalnie już po obaleniu obecnego rządu.

Ambasada Kuby w Waszyngtonie oskarżyła Rubio o „wielokrotne i bezwzględne” kłamstwa, zarzucając mu jednocześnie poddawanie kraju „okrutnej i bezlitosnej agresji” poprzez trwającą blokadę.


Shaw, który właśnie powrócił z miesięcznego pobytu na Kubie, powiedział stacji RT, iż na wyspie był świadkiem „głodu, rozpaczy i niedożywienia” – skutków blokady, którą porównał do „zacieśniania kolonialnej pętli na szyi narodu kubańskiego”.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/640300-putin-visit-china-results/

Idź do oryginalnego materiału