Przedstawiciele administracji publicznej wciąż nie wykorzystują potencjału, jaki oferuje sektor prywatny, wynika z raportu Ministerstwa Finansów i Polityki Regionalnej nt. partnerstwa publiczno-prywatnego. Od początku prowadzenia rejestru takich umów, a więc od 2009 roku, do końca II kwartału br. podpisano 218 umów na realizację projektów w formule PPP. Żadna z nich nie dotyczyła dotąd województwa świętokrzyskiego.
Pierwszym projektem wykonanym przy udziale funduszy prywatnych i publicznych w regionie mogła być budowa parkingu podziemnego pod Placem Wolności. Ze względu na pozyskanie dofinansowania unijnego ratusz z takiego rozwiązania zrezygnował. Agata Wojda, prezydent Kielc zapewnia jednak, iż doświadczenia zebrane podczas procesu oceny efektywności tamtej inwestycji oraz nawiązane wówczas kontakty zostaną wykorzystane przy budowie parkingów wielopoziomowych z funkcją doraźnego schronienia.
– Kilku naprawdę istotnych graczy z branży parkingowej interesowało się rynkiem kieleckim. Dopytywali też, czy będzie możliwość wkomponowania się w realizację innych inwestycji. Dzisiaj z pewnością do tych partnerów będziemy się odzywać – zapewnia Agata Wojda.
Jak już informowaliśmy, na części podziemne pełniące również funkcję miejsc doraźnego schronienia Kielce chcą pozyskać na preferencyjnych warunkach pożyczkę z Funduszu Obronności i Bezpieczeństwa. To 48 mln zł z możliwością umorzenia do 20 procent wartości kredytu. Za budowę i obsługę części nadziemnych miałby odpowiadać zaś partner prywatny.
W połowie przyszłego roku gotowe mają być programy funkcjonalno-użytkowe dla parkingów przy ulicach Solnej, Grunwaldzkiej i Kamińskiego. Następnie ratusz mógłby ogłosić przetargi na realizację inwestycji.
– To dla nas dokumenty bardzo potrzebne do tego, żeby szykować proces budowlany tzw. „MDS-ów”. Koncepcje będą też punktem wyjścia do badania rynku, w celu pozyskania partnerów prywatnych do budowy parkingów wielopoziomowych – mówi prezydent Kielc.
Za przygotowanie Programów Funkcjonalno-Użytkowych dla wszystkich trzech parkingów Kielce zapłacą łącznie niemal 700 tys. zł.

45 minut temu













