"Ratowniczka stała sparaliżowana". Polacy wstrząśnięci śmiercią 11-latki na Krecie

1 godzina temu
- Obsługa się rozmyła. Krzyczeliśmy głośno o defibrylator lub torbę podstawową, gdzie byłby resuscytator ręczny. Ratownik powinien to mieć - relacjonował w rozmowie z polsatnews.pl pan Łukasz, który wraz z żoną podjął się reanimacji 11-letniej dziewczynki, która została wyłowiona z hotelowego basenu w Chanii na Krecie. Świadkowie mówią o rażących zaniedbaniach, do jakich doszło w czasie tragedii.
Idź do oryginalnego materiału