Przepis na tekst pełny nieprawdziwych i nieścisłych informacji jest prosty: wystarczy wybrać kilka danych liczbowych, wyrwanych z kontekstu, i obudować je stwierdzeniami o charakterze domysłów, sugestii, a choćby pytań. Obficie korzysta z tej metody redaktor Michał Banach w artykule pod tytułem „Kraków utrzymał rating „A-”. W tle 760 tys. zł na nadzór nad ratingiem”. Przedstawiam więc fakty i dane, które mogłyby się znaleźć w prostowanym materiale, gdyby redakcji „Pulsu Krakowa” rzeczywiście na tym zależało.