Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiedział dzisiaj powstanie specjalnej aplikacji, która będzie miała za zadanie skutecznie informować Polaków o zagrożeniach. Ta deklaracja to pokłosie sytuacji, kiedy to w nocy ze środy na czwartek na Lubelszczyźnie doszło do upadku rakiety. O ile mieszkańcy regionu usłyszeli w środku nocy syreny alarmowe, o tyle zabrakło informacji o naturze zagrożenia. Jak to działa w innych miejscach na świecie?