Rafał Trzaskowski prowadzi kampanię prezydencką na serio: 115 dziennikarek i dziennikarzy, 2 godziny pytań – bez uników

19 godzin temu
Zdjęcie: Rafał Trzaskowski prowadzi kampanię prezydencką na serio: 115 dziennikarek i dziennikarzy, 2 godziny pytań – bez uników


Rafał Trzaskowski prowadzi swoją kampanię prezydencką z rozmachem i – co ważniejsze – z otwartością. Na konferencję prasową kandydata z największym poparciem akredytowało się aż 115 dziennikarek i dziennikarzy z redakcji ogólnopolskich, regionalnych i internetowych. Przez ponad dwie godziny odpowiadał na pytania. Bez kartki, bez rzeczników, bez selekcji mediów – i przede wszystkim bez uników.

Tak wygląda poważna dyskusja o Polsce – podkreślił Trzaskowski po spotkaniu. – Na taką rozmowę zasługują Polki i Polacy przed wyborami prezydenckimi. Ja takie wyzwanie podjąłem. Teraz czekam, aż zrobią to moi kontrkandydaci – dodał.

To był wyraźny sygnał: ta kampania ma być inna. Bez konferencji trwających 15 minut i ucieczek tylnym wyjściem. Bez baniek informacyjnych i unikania niewygodnych pytań. Trzaskowski stawia na transparentność, debatę i uczciwość wobec obywateli. – Wyborcy mają prawo poznać odpowiedzi wszystkich kandydatów na najważniejsze pytania. Mają prawo wiedzieć, jakie są ich prawdziwe poglądy – zaznaczył.

Wypowiedź ta to nie tylko przytyk w stronę polityków PiS, znanych z unikania niezależnych mediów i krytycznych pytań. To także wezwanie do cywilizowanej, dojrzałej kampanii wyborczej, w której program i osobowość kandydata są najważniejsze, a nie emocjonalne hasła czy memiczne wystąpienia.

Trzaskowski nie boi się mówić o sprawach trudnych – od bezpieczeństwa, przez politykę klimatyczną, aż po reformę wymiaru sprawiedliwości. I jak sam podkreśla, chce to robić w rozmowie z obywatelami, a nie w monologu na tle partyjnych flag.

Jego działanie w kampanii można traktować jako zaproszenie do poważnej rozmowy o Polsce i uczciwe pokazanie Polakom jaka jest sytuacja w kraju. Pytanie, ilu z pozostałych kandydatów będzie miało odwagę stanąć twarzą w twarz z dziennikarzami i obywatelami – nie tylko wtedy, gdy pytania są miłe, ale również wtedy, gdy są trudne i niewygodne.

Idź do oryginalnego materiału