Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, iż to kolejna książka polityczna. W końcu nosi tytuł „Rafał”, a jej głównym bohaterem jest Rafał Trzaskowski – prezydent Warszawy, wiceszef Platformy Obywatelskiej, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polityków opozycji. A jednak… to coś więcej. To bardzo osobista, szczera rozmowa z człowiekiem, który ma do siebie dystans, ogromną erudycję i wyraźnie więcej do powiedzenia niż tylko: „idę po władzę”.
Kapitalna rozmowa z kapitalnym facetem
„Ale to jest dobre” – tymi słowami zaczyna swoją rekomendację książki Adam Abramczyk. I trudno się z nim nie zgodzić. Już pierwsze 100 stron pochłania się jednym tchem. Donata Subbotko, znana z niezwykłego wyczucia, inteligencji i umiejętności zadawania trafnych, nieoczywistych pytań, potrafi otworzyć każdego rozmówcę. Z Trzaskowskim stworzyła duet, który zaskakuje lekkością, ale i głębią.
Chcesz czytać więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. |
To nie jest hagiografia. To nie jest też polityczny manifest. To historia o człowieku, który próbuje pogodzić obowiązki publiczne z życiem prywatnym. Który zna smak presji, ale też potrafi się wycofać i sięgnąć po książkę – nie jako dekorację, ale jako autentyczne źródło ukojenia.
Cytaty, które zostają w głowie
Z kart książki wyłania się obraz człowieka zanurzonego w kulturze i rodzinie. „Nasze mieszkanie jest trochę takie, jaki był dom moich rodziców – otwarte” – mówi Trzaskowski. Wspomina ojca, kompozytora, który w czasie pracy zakładał słuchawki, by nie przeszkadzać rodzinie. On sam wybiera inną metodę: gdy czyta książkę, domownicy wiedzą, iż lepiej nie przeszkadzać.
„Jak trochę nie poczytam, to robię się drażliwy” – przyznaje bez cienia kokieterii. Książki to jego odskocznia, pasja, ale przede wszystkim „najlepsza terapia na stres”. I trudno nie zauważyć, iż ten wątek przewija się w całej książce – jako tło dla rozmowy o wartościach, o przyszłości, o Polsce.
Nie tylko dla wyborców
Rzeczywiście – można żałować, iż książka wychodzi teraz. W czasie napięć politycznych, gdy każdy cytat może być wyrwany z kontekstu, a każda refleksja potraktowana jako kampanijny zabieg. Ale „Rafał” to książka, która broni się sama. To nie kampania. To świadectwo. O dojrzałości, o pokorze, o tym, iż polityk to też człowiek, który musi znaleźć w sobie siłę, by wstać rano, założyć garnitur i – mimo wszystko – dalej próbować zmieniać świat.
Jeśli szukacie książki o Polsce, ale nie przez pryzmat newsów i pasków w TVP, tylko przez pryzmat osobistych doświadczeń, wartości wyniesionych z domu, miłości do literatury i zwykłego, codziennego zmagania się z rzeczywistością – „Rafał” jest dla was.
To książka o człowieku. I to naprawdę dobra książka.