Radom. Ryk silników, mieszkańcy i cicha noc śródmieścia

2 godzin temu

Czy historyczne centrum Radomia musi być „pudłem rezonansowym” dla ryczących silników? Mieszkańcy XIX-wiecznego Śródmieścia Radomia mają dość.

Pomysł pod nazwą „Cicha Noc Śródmieścia” to nie tylko postulat – to walka o elementarne prawo do snu dzieci, rodziców i seniorów. Podczas gdy centrum miasta powinno tętnić życiem społecznym, w ciepłe wieczory zamienia się w arenę dla modyfikowanych wydechów, przed którymi nie chronią choćby zamknięte okna.

Architektura, która potęguje koszmar

Radom to miasto o bogatej historii, liczące ok. 180 tysięcy mieszkańców. Jego serce stanowi unikalna, XIX-wieczna zabudowa pierzejowa – typ urbanistyki, który nie był kontynuowany ani w II RP, ani w PRL-u, ani we współczesnej III RP. Ta zwarta struktura kamienic ma jednak swoją ciemną stronę akustyczną.

Wąskie ulice z wysokimi fasadami działają jak pudło rezonansowe.

Fala akustyczna z tłumika motoru lub samochodu nie rozprasza się, ale uderza w elewacje zabytkowych budynków, zwielokrotniając się poprzez echo. To, co na otwartej przestrzeni jest tylko hałasem, w Śródmieściu Radomia staje się fizycznym atakiem na bębenki słuchowe mieszkańców.

Tygodnik Spraw Obywatelskich

Od 2020 roku odkrywamy niewygodne prawdy i nagłaśniamy historie, które mają moc zmieniać Polskę.

Przekaż 1,5% i zostań naszym współwydawcą

Matematyka hałasu: Od autostrady do startującego samolotu

Liczby nie kłamią, a standardy dla Śródmieścia są drastycznie przekraczane:

  • Norma dla centrum miasta: Powinna oscylować w granicach 55–65 dB.
  • Parametry Parku im. T. Kościuszki: Powinny być jeszcze niższe, by gwarantować regenerację w zieleni.
  • Dopuszczalny hałas motoru: To ok. 96 dB (odpowiednik hałasu na autostradzie).
  • Modyfikowane tłumiki: Generują choćby 120 dB – to poziom hałasu towarzyszący startowi samolotu odrzutowego.

Największym problemem jest zachowanie kierowców. choćby zachowując dopuszczalne prędkości (strefa zamieszkania 20 km/h), poruszają się na wysokich obrotach silnika, często przy wciśniętym sprzęgle, celowo generując maksymalny hałas.

To zjawisko jest szczególnie uciążliwe w nocy, gdy jedna maszyna potrafi wyrwać ze snu tysiące ludzi na kilku ulicach jednocześnie.

Historia administracyjnej „ściany”

Próby zainteresowania problemem Samorządu Miasta Radom realizowane są od lat i przypominają walkę z wiatrakami:

  1. 2022 rok: Wniosek do Budżetu Obywatelskiego – brak sukcesu w głosowaniu.
  2. 2024 rok: Wniosek odrzucony przez urzędników z powodu rzekomych „naruszeń praw autorskich”, mimo iż wnioskodawca i pomysł były te same co wcześniej.
  3. 2025 rok: Bezskuteczna korespondencja z Radą Miejską i instytucjami miejskimi.

Pewien przełom nastąpił w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego (niegdyś miasta królewskiego Jagiellonów), który „zlitował się” nad mieszkańcami i poprosił policję o częstsze użycie sonometru. To istotny gest, za który dziękujemy, ale to wciąż półśrodek.

Policja wyłapie tylko tych powyżej 96 dB, a problemem jest sam fakt wjazdu głośnych maszyn w głąb ciasnej zabudowy w nocy.

Zapraszamy na staże, praktyki i wolontariat!

Dołącz do nas!

Rozwiązanie: 6 ulic, 8 godzin, szczypta odwagi

Mieszkańcy przecież nie domagają się całkowitego zamknięcia miasta dla pojazdów niedostosowanych do wymagań akustycznych. Propozycja jest racjonalna i sprawdzona w takich miastach jak Poznań, Gdańsk, Gdynia, Rzeszów czy Częstochowa. Chodzi o:

  • Ograniczenie wjazdu motocykli w godzinach ciszy nocnej (22:00 – 6:00).
  • Zakaz obejmujący jedynie 6 kluczowych ulic Śródmieścia.

Władze Radomia traktują centrum jak „niechciane dziecko”, omijając je w kluczowych decyzjach.

Tymczasem do motocykli w 2025 roku dołączyły tzw. czteroślady z modyfikowanymi wydechami. Bezkarność hałasowania rośnie.

Apel do organizacji i ludzi dobrej woli

Odbiliśmy się od administracyjnej ściany. Jako mieszkańcy Śródmieścia pytamy: co jest miastem, jeżeli nie jego serce? Czy przedmieścia są ważniejsze od zabytkowego centrum?

Zwracamy się do instytutów badawczych, organizacji NGO oraz mieszkańców innych miast, którym udało się wygrać walkę o ciszę: Jak przekonać władze do działania? Może wspólna akcja społeczna uświadamiająca kierowców i decydentów jest ostatnią szansą dla Radomia? Nie pozwólmy, by Śródmieście stało się wyłącznie nocnym torem wyścigowym.

Idź do oryginalnego materiału