Władze gminy Milówka chciały od lipca podwyższyć opłatę za odbiór śmieci od mieszkańców, którzy mają kompostowniki i nie oddają odpadów biodegradowalnych, z 35 zł do 36,50 zł, czyli o 1,50 zł. Na to nie zgodziła się większość radnych.
Obecnie w gminie Milówka miesięczna stawka za odbiór śmieci od osoby wynosi 53 zł, ale gdy mieszkaniec nie oddaje odpadów biodegradowalnych i ma kompostownik, to płaci 35 zł. Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Milówka Rafał Kąkol, kierownik Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Milówce, poinformował, iż osób z kompostownikiem jest około 8,5 tysiąca.
– Przy stawce 35 zł zabraknie nam na koniec roku ponad 70 tysięcy zł. Dlatego prosimy o podwyżkę od lipca do stawki 36,50 zł, bo wtedy nie będzie straty finansowej na koniec 2026 roku – argumentował kierownik Rafał Kąkol.
Wójt Krzysztof Kamiński próbował przekonać radnych, iż nie jest to jakaś radykalna podwyżka.
– To jest tylko o 1,50 zł. I tak gminy stoją przed podwyżkami. My będziemy musieli się zmierzyć z tym, iż prawdopodobnie do oddania będzie 800 tysięcy zł do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego w Katowicach i będziemy próbowali to rozłożyć na raty. Radny powinien mieć odpowiedzialność za budżet gminny. Rola radnego nie polega tylko na przegłosowaniu środków na inwestycje. Ta podwyżka opłat za śmieci nie robi jakiś dużych kosztów dla jednej osoby – mówił wójt.
Radna Danuta Szczotka poprosiła wójta, aby to z czego wynika podwyżka przedstawił mieszkańcom, którzy często mówią o tym, iż w kampanii wyborczej padały obietnice, iż nie będzie podwyżki. Wójt zapowiedział, iż będzie to z pewnością ujęte w gminnym biuletynie. W dyskusji ze strony wiceprzewodniczącego Józefa Bandoły padła propozycja, aby w tym roku pozostawić opłatę na poziomie 35 zł i potem zobaczyć jak wygląda sytuacja.
– Gdybyśmy mieli więcej czasu, aby porozmawiać i wytłumaczyć sytuację mieszkańcom lub, gdyby wójt nagrał filmik, jak przy życzeniach świątecznych, ale nie było tego czasu. Wójt to powinien zrozumieć, bo kiedyś jako radny sam głosował przeciwko podwyżce – podkreśliła wiceprzewodnicząca Ewa Warzecha.
Wójt trwającą dyskusję skwitował stwierdzeniem, iż zaczyna się jazda o 1,50 zł, a w czasie dalszej części obrad powrócił do sprawy śmieci i powiedział, iż głosowanie przeciwko to kara dla niego ze strony radnych.
Ostatecznie w głosowaniu propozycja podwyżki z 35 zł do 36,50 zł została odrzucona. Co prawda za głosowało 5 radnych, ale 7 było przeciwnych i 3 wstrzymało się od głosu.
Jak głosowali radni?
Za podwyżką byli:
Wiceprzewodniczący Sławomir Salamon oraz radni: Marcin Białek, Szczepan Marcak, Grzegorz Piela i Danuta Szczotka.
Przeciwko podwyżce byli:
Przewodniczący Dariusz Kocierz, wiceprzewodniczący – Józef Bandoła i Ewa Warzecha oraz radni: Maria Duraj, Marek Maciejowski, Dariusz Słowik i Maria Talik.
Od głosu wstrzymali się:
Helena Gaweł, Marek Wojciuch i Lucjan Wojnar.

1 godzina temu











