Radni Pragi-Północ po raz kolejny mieli głosować nad odwołaniem wiceburmistrza Sylwestra Klimiuka. Zarzucają mu m.in. brak realizacji inwestycji. Na sesję nadzwyczajną przybyło jednak tylko dziewięciu radnych, podczas gdy do kworum potrzebnych jest dwunastu.
Przewodniczący rady Marcin Dąbrowski poinformował, iż nie może otworzyć sesji. Na sesję nie przybyli radni KO, Lewicy i ruchów miejskich.
„Na sytuacje nadzwyczajne”
Szef dzielnicowego klubu radnych KO Krzysztof Stępień zaznaczył, iż „sesje nadzwyczajne są na sytuację nadzwyczajne”.
– Wnioskowanie o zmiany w zarządzie dzielnicy jest oczywiście prawem opozycji, ale można to realizować na normalnych sesjach. I powiem, iż to jest awanturnictwo, w którym Koalicja Obywatelska nie będzie uczestniczyć – powiedział.
Dodał, iż klub KO w pełni popiera zarząd, a burmistrz Klimiuk cieszy się poparciem większości w radzie dzielnicy.
– Nie mogę odpowiadać za to, iż przewodniczący wyznacza taką godzinę, w której duża część osób po prostu nie może pojawić się w urzędzie, bo pracuje, ma jakieś sprawy prywatne i tak dalej – powiedział radny Krzysztof Michalski, szef klubu radnych
Porozumienie dla Pragi/Nowa Lewica/Razem/Miasto Jest Nasze. Zwrócił też uwagę, iż na sesji nie było też dwóch radnych z opozycji.
„Nie ma potrzeby korekt personalnych”
– Jako koalicja nie widzimy na dziś, potrzeby korekt personalnych. Pewne sprawy idą do przodu, inwestycje, owszem łapią opóźnienia, ale często jest to wina poprzedniego zarządu dzielnicy, który pozostawił niepełną dokumentacją, na podstawie której nie można było realizować inwestycji – dodał.
Radny Karol Szyszko (PiS) przypomniał, iż radni kilkukrotnie nie pozwalali rozpocząć innych sesji nadzwyczajnych.
– Po prostu nie pojawiają się, kiedy mamy omawiać trudne dla nich tematy, takie związane z ich jakością zarządzania dzielnicą – dodał.
„Niewykorzystane środki, braki kadrowe”
Zaznaczył, iż w budżecie urzędu dzielnicy, o ile chodzi o inwestycje, infrastrukturę, są niewykorzystywane środki, w samym urzędzie są braki kadrowe, nierozstrzygnięte są kolejne konkursy na stanowiska urzędnicze.
Przypomniał, iż na marcowej sesji były przegłosowane zmiany w budżecie i kolejne 10 milionów, które już częściowo były przesuwane najpierw na 2026 rok, zostało przesunięte na 2027 rok.
To kolejna próba odwołania wiceburmistrza Klimiuka przez radnych opozycji - PiS i Kocham Pragę. Zwołana w tym celu grudniowa sesja nie odbyła się również z powodu braku kworum.

2 godzin temu











