Radni PiS chcieli zamrozić relacje ze Lwowem. Klub Żuka powiedział „nie”

1 godzina temu
Zdjęcie: Wyniki głosowania Rady Miasta Lublin


Zaledwie dobę po tym, jak prezydent Lublina Krzysztof Żuk wysłał oficjalny list protestacyjny do władz obwodu lwowskiego, temat relacji polsko-ukraińskich zdominował czwartkową sesję Rady Miasta. Podczas posiedzenia 22 października radni Prawa i Sprawiedliwości podjęli próbę przeforsowania natychmiastowego zawieszenia współpracy ze Lwowem.

Wszystko za sprawą decyzji lwowskich radnych, którzy ogłosili rok 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz jej dowódcy Romana Szuchewycza.

Rok UPA i Szuchewycza we Lwowie. Prezydent Lublina pisze ostry list z protestem

Chcieli zamrozić partnerstwo ze Lwowem

Opozycyjni radni przygotowali projekt stanowiska potępiającego decyzję ze Lwowa i zobowiązującego prezydenta Lublina do natychmiastowego zawieszenia wieloletniego partnerstwa z ukraińskim miastem. Zamrożenie relacji miałoby trwać do czasu wycofania się władz obwodu lwowskiego z gloryfikacji postaci odpowiedzialnych za ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

W uzasadnieniu uchwały autorzy powołali się m.in. na ruch władz Krakowa, gdzie prezydent skierował projekt o zawieszeniu oficjalnej współpracy ze Lwowem, oraz Przemyśla, w którym pojawił się wniosek o całkowite zerwanie relacji.

– Solidarność z narodem ukraińskim nie może oznaczać milczenia wobec gloryfikacji osób odpowiedzialnych za ludobójstwo Polaków. Prawdziwe pojednanie polsko-ukraińskie musi opierać się na prawdzie historycznej i szacunku dla pamięci ofiar – argumentował miejski radny Robert Derewenda.

17 do 12. Koalicja zablokowała dyskusję

Do merytorycznej debaty nad samą uchwałą jednak nie doszło. Radni prezydenckiego klubu Krzysztofa Żuka zagłosowali przeciwko wprowadzeniu dokumentu do oficjalnego porządku czwartkowych obrad.

Za wprowadzeniem punktu głosowało 12 radnych, przeciw było 17, nikt się nie wstrzymał, a 2 osoby nie oddały głosu. Wśród głosujących „za” znalazła się radna Magdalena Szczygieł-Mitrus z prezydenckiego obozu, jednak natychmiast zgłosiła do protokołu pomyłkę, zaznaczając, iż jej intencją było wciśnięcie przycisku „przeciw”.

To kolejna polityczna batalia o politykę historyczną na sesjach w Lublinie. Opozycja przypomina, iż podobne projekty radni prezydenta odrzucali w czerwcu, a we wrześniu zmieniali zapisy dotyczące ukraińskich miast partnerskich.

Samorządowcy z klubu Żuka stoją na stanowisku, iż wystarczającą i adekwatną formą reakcji pozostaje dyplomatyczny protest prezydenta, a zrywanie samorządowych mostów w obliczu toczącej się wojny byłoby krokiem zbyt radykalnym.

Rok UPA i Szuchewycza we Lwowie. Prezydent Lublina pisze ostry list z protestem
Idź do oryginalnego materiału