Agnieszka Paderewska odniosła się do pojawiających się w sieci informacji, jakoby miała zawierać polityczne „sojusze” z Łukaszem Gibałą, z którym była widziana na kolacji po sesji Rady Miasta Krakowa. – Nie omawialiśmy żadnych spraw natury politycznej. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, iż radni różnych klubów ze sobą rozmawiają – komentuje sprawę radna PiS.
Po ostatniej sesji Rady Miasta (19 marca 2026) komentatorzy krakowskiej sceny politycznej dużo rozmawiali nie tylko o tym, co się działo podczas obrad, a również o tym, co wydarzyło się po. Fotoreporterzy opublikowali zdjęcie, na którym widać radną Prawa i Sprawiedliwości Agnieszkę Paderewską oraz lidera stowarzyszenia Kraków Dla Mieszkańców, Łukasza Gibałę na wspólnej kolacji w restauracji.
Z racji trwającej w Krakowie kampanii referendalnej oraz faktu, iż wspomniani politycy należą do opozycji, w komentarzach ludzie doszukiwali się głębszego znaczenia tego spotkania. W Internecie pojawiły się sugestie, iż na kolacji miał być omawiany polityczny sojusz.
Sprawę postanowiła skomentować w mediach społecznościowych sama Paderewska. – Odnosząc się do nieprawdziwych, pojawiających się w sieci informacji, okraszonych moim zdjęciem z radnym Łukaszem Gibałą, uprzejmie informuję iż podczas trwającej od rana do g. 2:30 w nocy sesji Rady Miasta poszłam zjeść do pobliskiej restauracji, w której często radni wszystkich klubów jedzą w czasie sesji. Spotkałam innych radnych, w tym Łukasza Gibałe. Zjadłam posiłek. Nie omawialiśmy żadnych spraw natury politycznej. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, iż radni różnych klubów ze sobą rozmawiają. Zwolenników Miszalskiego proszę o nierozpowszechnianie kłamstw – odniosła się do sprawy radna Prawa i Sprawiedliwości.
Sprawy dotychczas nie skomentował radny Łukasz Gibała.
Patryk Trzaska

1 dzień temu













