Na Forum w Davos powołano Radę Pokoju. Jej powstanie ogłosił prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Podczas uroczystości podpisano dokument w tej sprawie.
Początkowo Rada miała być skupiona na administracji i odbudowie Strefy Gazy po wojnie, ale jej mandat będzie rozszerzony na inne kwestie, tradycyjnie będące kompetencją ONZ. Państwa członkowskie mają być wybierane przez Donalda Trumpa na trzyletnie kadencje, chyba iż zapłacą miliard dolarów za stałe członkostwo.
Zaproszenie do Rady Pokoju od USA potwierdzili między innymi premierzy Węgier i Turcji, a także przywódcy Rosji i Białorusi, Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka. Otrzymanie zaproszenia potwierdziły też Francja, Wielka Brytania, Kanada oraz Chiny. Francja, Norwegia i Szwecja oświadczyły, iż nie wezmą udziału w Radzie.
Prezydent Karol Nawrocki uczestniczy w uroczystości powołania Rady Pokoju, ale nie złoży swego podpisu pod dokumentem ją powołującym. By Polska mogła do tego gremium dołączyć, potrzebna jest zgoda parlamentu - wyjaśnił szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz.

2 godzin temu










