Mary Austin powiedziała 1 września, iż w 1970 r. poparła nazwę Build Your Own Boat dla przyszłego zespołu Queen, choć uważała ją za fatalną. Zrobiła to z lojalności wobec Briana Maya, którego znała lepiej niż Freddiego Mercury’ego. Ostatecznie zwyciężyła krótka propozycja Mercury’ego, a wybór stał się częścią historii rocka.
Dwie nazwy przy kominku
Scena rozegrała się w 1970 r. w studenckim domu Briana Maya w londyńskim Barnes. May, Freddie Mercury i Roger Taylor rozmawiali o nazwie dla nowego zespołu. Gitarzysta proponował Build Your Own Boat, czyli „Zbuduj własną łódź”. Mercury chciał słowa Queen. Obecna przy rozmowie Mary Austin została poproszona o opinię.
Austin opowiedziała po latach, iż wskazała pomysł Maya, choć w rzeczywistości wcale jej się nie podobał. „Uważałam ją za okropną nazwę” przyznała w rozmowie z „The Guardian”. Zdecydowała lojalność: Brian był jej przyjacielem, a Freddiego dopiero poznała. Mercury dopiął swego.
Anegdota brzmi jak drobiazg, ale pokazuje moment, w którym rodziła się jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w historii muzyki. Build Your Own Boat było długie, żartobliwe i trudne do zapamiętania. Queen miało siłę jednego słowa. Niosło królewskość, rozmach oraz prowokację, czyli cechy pasujące do scenicznej osobowości Mercury’ego.
Mary Austin otwiera prywatne archiwum
Historia wróciła przy premierze książki „Freddie Mercury: A Life in Lyrics”, wydanej 1 września 2026 r. przez HarperCollins. Tom liczy 320 stron i powstał na podstawie prywatnego archiwum artysty, które po jego śmierci w 1991 r. odziedziczyła Mary Austin. Zbiór obejmuje niemal dwie dekady pracy twórczej, od najwcześniejszych pomysłów sprzed Queen po końcowy okres kariery solowej.
W książce znalazły się rękopisy, szkice, fotografie z prywatnej kolekcji oraz komentarze Austin. Wydawca zapowiada między innymi alternatywne wersje fragmentów „Bohemian Rhapsody”, kolejne szkice „Don’t Stop Me Now” i całe utwory, których nigdy nie nagrano. To materiał cenny, bo pokazuje pracę nad piosenką, a nie wyłącznie jej gotowy rezultat.
Austin przez dziesięciolecia chroniła prywatność Mercury’ego i przechowywała cztery srebrne kufry z jego tekstami oraz notatnikami. Według jej relacji otworzyła jeden z nich dopiero w 2022 r., ale emocje nie pozwoliły jej wtedy zagłębić się w zawartość. Nowa publikacja jest więc świadomym udostępnieniem części archiwum, a nie zbiorem plotek o gwieździe.
Od znajomości do więzi na całe życie
Gdy Mary Austin poznała Mercury’ego, miała 19 lat i pracowała w londyńskim domu mody Biba. On miał 24 lata, był absolwentem grafiki i sprzedawał własne prace oraz ubrania na Kensington Market. Różnili się temperamentem. Austin była spokojna i wycofana, Mercury już wtedy budował postać pełną pewności siebie.
Z czasem zostali parą, a w Boże Narodzenie 1973 r. się zaręczyli. Ich związek zakończył się w połowie lat 70., ale bliskość przetrwała. Mary pozostała jedną z najważniejszych osób w życiu wokalisty, a po jego śmierci otrzymała londyński dom Garden Lodge i osobiste archiwum.
Jej opowieść o nazwie zespołu jest przez to czymś więcej niż anegdotą z drugiej ręki. Austin widziała początek Queen, zanim sukces, wielkie koncerty i legenda przesłoniły skromne realia. Pamięta młodych ludzi, którzy siedzieli przy kominku i próbowali nazwać coś, czego rozmiaru jeszcze nie mogli znać.
Nazwa, która stworzyła wyobraźnię
Roger Taylor wspominał później, iż nazwa Queen była pomysłem Freddiego i iż przed jej przyjęciem rozważano Build Your Own Boat. Brian May i Taylor początkowo nie byli przekonani. Uznali jednak, iż z czasem to muzyka nada nazwie adekwatne znaczenie. Tak właśnie się stało.
W kulturze nazwa nie jest pustą etykietą. Porządkuje pierwsze wrażenie, zostaje na okładkach i staje się znakiem wspólnoty słuchaczy. Mercury rozumiał to również jako absolwent grafiki. Krótkie słowo dawało się rozwinąć wizualnie i pasowało zarówno do teatralności zespołu, jak i do jego ambicji.
Dla polskich czytelników wychowanych na muzyce Queen ta historia odsłania ludzki początek światowej legendy. O wyniku zadecydowała odwaga jednego człowieka, który nie porzucił własnej intuicji mimo braku entuzjazmu otoczenia. Gdyby ustąpił, dziś miliony fanów mogłyby nosić koszulki z nazwą przypominającą instrukcję dla domowego szkutnika.
Źródła: MusicRadar, The Guardian, rozmowa z Mary Austin, HarperCollins, opis książki, Louder, historia początków Queen.










