Putin odpowiada Niemcom po zarzutach o sabotaż w Lipsku

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Putin odpowiada Niemcom po zarzutach o sabotaż w Lipsku


Niemcy 1 września obarczyły Rosję odpowiedzialnością za próbę ataku dronem z materiałem wybuchowym na lotnisku Lipsk/Halle z 4 sierpnia. Władimir Putin odrzucił zarzuty i zaatakował kanclerza Friedricha Merza, oskarżając go o sprzedawanie niemieckich interesów. Dla Polski to kolejny sygnał, iż rosyjska presja hybrydowa wymaga twardej odpowiedzi i mocnych służb.

Berlin wskazuje na rosyjski ślad

Niemieckie władze oficjalnie przypisały Rosji odpowiedzialność za próbę ataku na lotnisku Lipsk/Halle. 4 sierpnia w zabezpieczonej części cargo znaleziono drona przenoszącego materiał wybuchowy. Urządzenie znajdowało się w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego i zostało rozbrojone.

Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt przekazał, iż konfiguracja drona, użyte elementy, materiał wybuchowy i zapalnik odpowiadają wzorcom znanym niemieckim służbom z innych rosyjskich operacji hybrydowych. To stanowisko władz w Berlinie oparte na ustaleniach dochodzenia. Rosja odrzuca zarzut.

Niemcy zapowiedziały działania odwetowe. Rosyjski konsulat w Bonn ma zostać zamknięty 18 września, a umowa dotycząca Domu Rosyjskiego w Berlinie zakończona. Rosyjski ambasador został wezwany do niemieckiego MSZ. Berlin zapowiedział też zabiegi o kolejne sankcje europejskie, ostrzejsze kontrole obywateli Rosji i zwiększenie presji na rosyjską flotę cieni. Pierwsze decyzje dyplomatyczne Niemiec pokazują, iż sprawa wykroczyła poza zwykłą wymianę oskarżeń.

Putin uderza w Merza

Władimir Putin zaprzeczył rosyjskiej odpowiedzialności. Zamiast przedstawić publicznie dowody odnoszące się do technicznych ustaleń Niemców, przeniósł spór na niemiecką politykę wewnętrzną. Stwierdził, iż kanclerz Friedrich Merz nie cieszy się zaufaniem społecznym, nie broni interesu narodowego i „sprzedaje niemieckie interesy narodowe”.

Putin mówił również o błędach niemieckich władz w gospodarce, utracie miejsc pracy i pogorszeniu warunków życia. To znany mechanizm rosyjskiego przekazu: odpowiedź na zarzut dotyczący bezpieczeństwa zostaje zastąpiona opowieścią o słabości przeciwnika. Problemy gospodarcze Niemiec są realnym tematem debaty, ale same w sobie nie obalają ustaleń śledczych dotyczących drona.

Berlin przez długi czas ostrożnie podchodził do publicznego przypisywania Moskwie konkretnych operacji. Teraz zdecydował się wskazać Rosję wprost. Sam incydent na lotnisku i wcześniejsze ostrzeżenia Merza pokazały, iż drony nad infrastrukturą cywilną przestały być wyłącznie problemem obserwacyjnym. jeżeli urządzenie niesie materiał wybuchowy, stawką jest życie ludzi i ciągłość działania strategicznego portu lotniczego.

Polska nie może lekceważyć wojny hybrydowej

Dla Polski lekcja jest prosta. Rosja prowadzi politykę nacisku szerzej niż na froncie na Ukrainie. Państwa NATO muszą brać pod uwagę sabotaż, operacje wpływu, cyberataki i działania przeciw infrastrukturze krytycznej. Nie wystarczy kolejny komunikat o „zaniepokojeniu”. Potrzebne są sprawne służby, ochrona lotnisk i węzłów logistycznych oraz szybka wymiana informacji z sojusznikami.

Trzeba przy tym trzymać się faktów. Niemcy przedstawiły oficjalną ocenę własnych służb, ale postępowanie przez cały czas ma znaczenie dla ustalenia pełnego przebiegu operacji i jej wykonawców. Twardość bez rzetelności zamienia się w propagandę. Rzetelność bez gotowości do działania staje się bezradnością.

Putin próbuje ustawić ten spór jako konflikt między interesem narodowym Niemiec a polityką Merza. Z polskiej perspektywy interes narodowy oznacza coś bardziej konkretnego: nie pozwolić, by obce państwo bezkarnie testowało odporność Europy Środkowej. Rosyjskie działania trzeba rozpoznawać wcześnie i odpierać bez kompleksów.

Źródło: WP Wiadomości, Associated Press

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału