Według wyników exit poll Umowa Społeczna, partia premiera Armenii Nikola Paszyniana uzyskała w wyborach parlamentarnych 56,7 proc. głosów. Z kolei Reuters powołując się na ustalenia rosyjskiej agencji TASS w ormiańskiej centralnej komisji wyborczej podał, iż Umowa Społeczna prowadzi z wynikiem 57,14 proc. Frekwencja we wszystkich obwodach wyniosła 58,97 proc.
Putin nie będzie zadowolony. Są pierwsze wyniki wyborów w Armenii

Głosowanie w Armenii zakończyło się o godz. 20 czasu miejscowego (godz. 18 w Polsce). Wybory wyłonią co najmniej 101 posłów, którzy zasiądą na pięć lat w jednoizbowym parlamencie. Liczba objętych mandatów może być większa, armeńska ordynacja wyborcza przewiduje mechanizmy wyrównawcze, które mają zagwarantować stabilną większość. W obecnej kadencji jest 107 parlamentarzystów.
Wybory postrzegane są jako test realizowanej przez Paszyniana polityki, zakładającej zacieśnienie relacji z USA i Unią Europejską oraz zawarcie trwałego pokoju z Azerbejdżanem, z którym Erywań był uwikłany w trwający dekady i ostatecznie przegrany konflikt o Górski Karabach.
Wybory w Armenii. Wybór między Zachodem a Rosją
Najważniejsze ugrupowania opozycji stawiają na podtrzymanie sojuszu politycznego i gospodarczego z Moskwą, oskarżają też Paszyniana o zbyt daleko idące ustępstwa na rzecz Azerbejdżanu.
Armeńska scena polityczna jest silnie spolaryzowana, kampania wyborcza przebiegała w napiętej atmosferze. Media informowały o masowych operacjach dezinformacyjnych Rosji wymierzonych w Paszyniana.
Władze aresztowały z kolei dziesiątki osób, m.in. powiązanych z partiami opozycyjnymi, zarzucając im kupowanie głosów, co oponenci premiera uznali za represje polityczne.
Również w dniu wyborów media donosiły o kolejnych zatrzymaniach i oskarżeniach o nieprawidłowości.
Opozycja oskarżona o kupowanie głosów
Policja i służby antykorupcyjne zatrzymały w prowincji Kotakj siedem osób podejrzanych o wręczanie łapówek 45 wyborcom, którzy mieli otrzymać w sumie ok. 7,5 mln dramów (ok. 75 tys. zł) - poinformowała wieczorem państwowa agencja informacyjna Armenpress. Dodano, iż grupa była powiązana z sojuszem wyborczym Silna Armenia. To według sondaży najsilniejsza partia opozycyjna. Kieruje nią ormiańsko-rosyjski oligarcha Samwel Karapetian.
Przedstawiciele wszystkich trzech głównych sił opozycyjnych informowali w niedzielę, iż organy ścigania kontynuują aresztowania ich członków i zwolenników, ostrzegając, iż Paszynian próbuje w ten sposób wpłynąć na wynik wyborów i utrzymać się przy władzy - przekazała redakcja armeńska Radia Wolna Europa. Oprócz Silnej Armenii do tej grupy zalicza się też kierowany przez byłego prezydenta Roberta Koczariana Blok Armenia i ugrupowanie Kwitnąca Armenia oligarchy Gagika Carukjana.
Według przedwyborczych sondaży faworytem wyborów była partia Paszyniana, ale w badaniach dużą grupę stanowiły osoby niezdecydowane lub odmawiające odpowiedzi.

2 godzin temu












