Ostatniego dnia lipca odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Miasta Kielce. Jak już informowało Radio Kielce, na wniosek prezydent Agaty Wojdy ponownie pod głosowanie poddana zostanie kwestia konsolidacji części zadłużenia stolicy regionu. Okazuje się, iż wyzwaniem dla władz Kielc może być jednak nie tylko kwestia uzyskania większości podczas głosowania, ale w ogóle osiągnięcia kworum niezbędnego do prawomocności podejmowanych uchwał.
Przypomnijmy, wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji złożyła pod koniec ubiegłego tygodnia prezydent Kielc. Przewodniczący rady miasta, Maciej Jakubczyk poinformował, iż odbędzie się ona w piątek (31 lipca), czyli ostatnim możliwym terminie, ale oficjalna decyzja w tej sprawie zostanie wydana w środę (29 lipca).
– Musiałem zapoznać się z uchwałą oraz poddać ją opinii prawników, ponieważ pojawiły się głosy, iż nie wiadomo, czy możemy głosować projekt w takim kształcie – tłumaczy Maciej Jakubczyk.
Będzie to czwarte podejście do próby refinansowania starych zobowiązań. Agata Wojda tłumaczy, iż tylko w ten sposób miasto może uwolnić w najbliższych latach choćby 100 mln zł rocznie w budżecie. W przeciwnym wypadku pieniądze te, w latach 2027-2033, musiałyby być przeznaczane na spłatę najstarszych kredytów. Uzyskane w ten sposób środki wykorzystane byłyby m.in. jako wkład własny do planowanych inwestycji, w tym budowy parkingów wielopoziomowych z funkcją doraźnego schronienia czy łącznika między ulicami Witosa i Orkana.
Z taką argumentacją nie zgadzają się radni Prawa i Sprawiedliwości. Przewodniczący klubu, Marcin Stępniewski przekonuje, iż nie widzi sensu w organizowaniu w tym celu sesji nadzwyczajnej.
– Nie wydarzyło się nic, co by zmieniło nasze podejście do konsolidacji. Oceniamy ją krytycznie, ponieważ jest to dodatkowy koszt dla mieszkańców Kielc, w wysokości 100 milionów złotych. To nie jest rozwiązanie jakiegokolwiek problemu, a jedynie przesunięcie spłaty długów w czasie – uważa Marcin Stępniewski.
Co więcej nie wiadomo, czy opozycja w ogóle pojawi się na sali obrad. Już dziś wiadomo, iż w sesji na pewno udziału nie weźmie przewodniczący Maciej Jakubczyk.
– Czy pojawimy się na sesji czy nie, to pytanie pozostawiam otwarte. Na pewno jest wiele ciekawszych rzeczy do robienia niż po raz kolejny wysłuchiwanie pani prezydent, jak wspaniałe jest dalsze zadłużanie miasta i Kielczan – mówi szef klubu PiS.
Takie podejście krytykuje radny Michał Piasecki. Przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej zapewnia, iż zarówno on, jak i pozostali rajcy KO będą w piątek obecni.
– Chcemy poważnie rozmawiać o finansach miasta i pani prezydent dwoi się i troi, żeby zaproponować radnym konsolidację. jeżeli radni PiS na sesję nie przyjdą próbując tym samym zerwać kworum, to by świadczyło o tym, iż absolutnie niepoważnie podchodzą do swoich obowiązków jako radni – przekonuje Michał Piasecki.
Aby uchwała Rady Miasta Kielce została podjęta zgodnie z prawem w posiedzeniu musi wziąć udział co najmniej 13 rajców. Podczas poprzedniej sesji zaciągnięcie kredytu konsolidacyjnego poparło 12 osób. Zarówno prezydent Agata Wojda, jak i Michał Piasecki przekonują, iż realizowane są rozmowy z niektórymi radnymi, by nakłonić ich do zmiany zdania.
– Rozmawiam z osobami, które chciały uzyskać więcej informacji, miały jakieś wątpliwości i nie poparły tej konsolidacji. Do piątku będziemy ich przekonywać, iż warto zaufać pani prezydent i wykonać konsolidację. Mamy nadzieję, iż sprawy bezpieczeństwa wygrają tym razem nad polityką – mówi radny.
Piątkowa, nadzwyczajna sesja rady miasta ma rozpocząć się o godzinie 17:00.

1 godzina temu











