"Psychopatyczne, toksyczne przywództwo: Trump i Hegseth niszczą USA w najgorszej porażce wojennej w historii"

grazynarebeca5.blogspot.com 4 godzin temu

By Joachim Hagopian

Przez ponad dwanaście lat każdy z tysięcy artykułów dziennikarskich oraz wszystkie pięć książek Pedophilia & Empire jako autora zawiera następujące pierwsze zdanie w mojej biografii:

Joachim Hagopian jest absolwentem West Point, byłym oficerem armii i autorem książki "Don't Let the Bastards Getcha Down", która ujawnia wadliwy system dowodzenia wojskowego USA oparty na wspinaniu się po szczeblach starszeństwa, nieuchronnie eliminując najlepszych i najbystrzejszych, pozostawiając przeciętnych i zwolenników porządku na szczycie jako polityczno-biurokratycznych generałów, wyznaczonych do przegrania każdej nowoczesnej wojny z USA z elitarnym planem.

Może to być długie i wyciągnięte zdanie jako moje charakterystyczne długie zdanie, ale jego prawda o przywództwie wojskowym jest niestety teraz bardziej widoczna niż kiedykolwiek wcześniej w naszej historii ćwierćtysiąclecia jako suwerennego państwa. Pod psychopatycznym, toksycznym przywództwem naczelnego dowódcy USA Donalda Trumpa i jego towarzysza z Departamentu Wojny, całkowicie niekompetentnego i niekompetentnego Pete'a Hegsetha, sygnały, iż ta wojna z Iranem została przegrana już w pierwszym tygodniu, były już wyraźnie widoczne. Niniejszy artykuł analizuje dwóch najwyższych przywódców amerykańskiego wojska oraz to, jak ich toksyczne przywództwo i zdradzieckie polityki, wykazujące wyłączną lojalność wobec Izraela, a nie wobec Ameryki, doprowadziły do wybuchowego i niebezpiecznego tsunami, które w ich szeregach rozbitych sił zbrojnych USA nigdy wcześniej nie było widziane.

Amerykańscy żołnierze i marynarze, którzy złożyli przysięgę na obronę i wspieranie naszej Konstytucji, naszego suwerennego narodu jako republiki demokratycznej oraz swoich współobywateli amerykańskich wobec wrogów zarówno zagranicznych, jak i wewnętrznych, stoją teraz przed dylematem o historycznych rozmiarach, jakich nigdy wcześniej nie widział. Dziś w naszych szeregach wojskowych nasi mężczyźni i kobiety w mundurach są rozdarci między obowiązkiem wykonywania rozkazów swoich najwyższych przywódców, Trumpa, a Hegsetha, które codziennie niszczą Amerykę, której mają przysięgę bronić. Utknięcie w kolejnej zagranicznej wojnie, która wyraźnie nie leży w interesie i obronie Ameryki, ale wyłącznie w despotycznym interesie pogardzanego, ludobójczego obcego państwa Izraela, doprowadziło bezpośrednio do śmierci setek ich amerykańskich żołnierzy i zagrażających życiu ran.

Przez ostatnie półtora roku Trump i Hegseth usuwali swoich najwyższych rangą dowódców nie z powodu uzasadnionych braków w przywództwie, ale dlatego, iż wykazali się znakomitymi karierami udowodnionej lojalności i lojalności wobec kraju ponad lojalnością wobec dwóch zdradzieckich przywódców politycznych. Totalny bunt przeciwko toksycznym przywódcom na szczycie, których lojalność jest wyraźnie wobec syjonistycznego Izraela, a nie Ameryki, czyni ich zdrajcami. Jasne dowody mówią same za siebie. Dwóch psychopatycznych zdradzieckich przywódców – Trump i Hegseth, na szczycie łańcucha dowodzenia, zmusiło nasze wojsko do kolejnej wojny zagranicznej USA bez zwycięstwa, ale najbardziej katastrofalnej w historii USA, wszystko dla Projektu Wielkiego Izraela, co gwałtownie prowadzi do całkowitego zniszczenia Ameryki jako umierającego suwerennego państwa.

25 kwietnia 2026 roku napisałem artykuł na thegovernmentrag.com stronie zatytułowany "Trump i jego paranoiczny Pete's Lost War Against Iran: Road to the Ruin's US Hegemon's Ruin." Pierwszy akapit ocenia wojnę po dwóch miesiącach:

Dzisiejsza wojna na Bliskim Wschodzie przeciwko Iranowi to Armagedon Waterloo Imperium Anglo-Amerykańsko-Syjońskiego. Sataniści rządzący planetą wykorzystują swoją III wojnę światową syjonistyczną kontra islam, zaplanowaną wieki temu, jako najszybszy bilet do radykalnej depopulacji. W końcu syjonistyczne Rothschildowe państwo żydowskie wspierali obie strony w każdym konflikcie i wojnie, które tworzyli przez ostatnie stulecia. To najnowsza część wojen bankierów City of London, jak dotąd ograniczonej do wojny regionalnej. Jednak w każdej chwili może zostać wrzucony w dynamiczne splątanie III wojny światowej, jakiego żaden z nas, żyjących dziś, nigdy wcześniej nie widział, w angażujący wszystkie najpotężniejsze siły militarne na ziemi... Trump został ponownie zainstalowany przez swoich znanych "opiekunów" jako Naczelny Dowódca Ameryki właśnie dlatego, iż jest ich nieprzewidywalnym dzielnikiem, któremu powierzono ostatnie zadanie zniszczenia Ameryki i cywilizacji zachodniej. Trump specjalnie "wybrał" swojego #1 lizusa i podlizującego się pomocnika, sekretarza wojny Pete'a Hegsetha, ponieważ obaj są zagorzałymi syjonistycznymi fanatykami działającymi na rzecz Szatańskiego Projektu Wielkiego Izraela, wybrani do przeprowadzenia ich najnowszej nieprowokowanej wojny agresji przeciwko Iranowi, narodowi, który nigdy nie stanowił zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego USA i nie najechał innego kraju przez ostatnie 231 lat, podczas gdy wyrzutkowie Izrael i USA mają z tego zwyczaj.

Lojalność Trumpa i Hegsetha wobec Izraela czyni ich zdrajcami Ameryki. Amerykańscy żołnierze i marynarze nie chcą ginąć w kolejnej katastrofalnej wojnie o Izrael. Niedawne buntownicze powstanie na lotniskowcu USS Abraham Lincoln to dopiero początek. Podobno siedmiu żołnierzy na pokładzie lotniskowca nie żyje, a inni zostali ranni. Kiepskie warunki na statku, brak zapasów i zbyt długi pobyt na morzu sprawiają, iż marynarze skaczą z pokładu. Załogę dotykają poważne problemy ze zdrowiem psychicznym.

Z Izraelem w pełni kontrolującym prezydenta USA przekupionym i pedofilnym oraz zdradzieckim przekupionym i szantażowanym Kongresem, a sekcją 219 USDAA z 2027 roku również umieszczającą amerykańskie siły zbrojne pod auspicjami Izraela, oraz reaktywacją amerykańskiego poboru wojskowego w grudniu, idealna burza już jest w niszczycielskiej wojnie, której nie da się wygrać.

Nieskończenie nadęte ego Trumpa nie potrafi już ukrywać jego głęboko zakorzenionych niepewności, a jego niezdolność do stawienia czoła rzeczywistości jest codziennie w pełni widoczna w nieustannym strumieniu nieustannych kłamstw i urojeń. Toksyczny, słaby lider taki jak Trump ceni lojalność ponad uczciwość i kompetencje. W efekcie jego administracja jest pełna lizusów. Ale jak szczury skaczące z tonącego statku, ci, którzy mają choć odrobinę sumienia lub rozumu, masowo odchodzą, w pełni świadomi, iż za dwa miesiące po wyborach śledztwa, impeachmenty i akty oskarżenia są szybkie.

Teraz jest wyraźnie jasne, iż Trump przyjmuje wszystkie polecenia od swoich prawdziwych decydentów, syjonistycznego Izraela i jego syjonistycznych panów – właścicieli darczyńców stawiających Izrael przede wszystkim, którzy nie tylko go posiadają, ale także wspierający go przemysł medialny. Jego gabinet administracyjny wcale nie jest decydentami, ale jedynie wynajętą grupą lizusów, którzy mówią mu to, co uważają, iż chce usłyszeć, zamiast surowej, nieskażonej brutalnej prawdy. Wrodzony brak inteligencji Trumpa, potęgowany przez postępującą demencję i poważne, nieodwracalne konsekwencje zdradzieckich działań, nigdy nie był bardziej widoczny dla całego świata. Nigdy wcześniej w historii USA prezydent USA nie zagroził naszej planecie i narodowi tak bardzo, jak zdrajca Chabad-Lubawiczerów, Trump.

Dla dobra każdego żywego organizmu na naszej planecie, 25th Poprawka musi być natychmiast wywołana. Rosnąca niezdolność Trumpa do wypełniania obowiązków i wymagań wymaganych od urzędującego prezydenta USA staje się z każdym tygodniem rażąco i niebezpiecznie bardziej widoczna. Ameryka jako naród stoi teraz na krawędzi bezprecedensowych, śmiertelnych kryzysów, przez które Stany Zjednoczone mogą nie przetrwać tego, co nadchodzi bardzo szybko. Nadciągający, pogłębiający się III świat, globalny kryzys systemu gospodarczego, zwłaszcza na Zachodzie, poważne niedobory w łańcuchach dostaw energii i żywności, towarzyszące ogromnej globalnej suszy i pożarom podczas wojen pogodowych, puste półki sklepowe, masowe głodowanie, krajowe strefy wojny o rekordowej przemocy miejskiej... dystopijne szaleństwo wywołane niszczycielskimi efektami reakcji łańcuchowej upadłego imperium ogarniającym dzisiejszą planetę.

Dowódca CENTCOM, admirał Bradley Cooper, będący w pełni kontrolującym szkody jako chłopiec na posyłki kabalu, opuszcza wygodne miejsce na Florydzie, spędza kilka godzin na pokładzie USS Abraham Lincoln, by okazać troskę, i gwałtownie wydaje czyste potwierdzenie zdrowia, bez widocznego buntu czy zagrożenia. Cooper stwierdził, iż spośród 11 lotniskowców najmniejsza liczba problemów ze zdrowiem psychicznym miała miejsce na USS Lincoln, a warunki wróciły do normy. Spóźniona decyzja, by w końcu wysłać lotniskowiec do domu, została zastąpiona przez kolejny półwieczowy lotniskowiec, USS George Washington, wysłany z Pacyfiku, pozostawiając flotę pacyficzną bez lotniskowca. Kolejna awaria generatora miała miejsce zaledwie kilka dni wcześniej na pokładzie niszczyciela Marynarki Wojennej USA. Okazało się, iż był bez prądu, utknął w wodzie przez cztery dni bez zasilania nawigacyjnego, bez prądu, klimatyzacji i wody w dusznym upale. Marynarka Wojenna USA nie jest na bieżąco i nie pokazuje tego na bieżąco.

Chociaż Marynarka Wojenna USA posiada 11 lotniskowców, wszystkie oprócz czterech nie są choćby sprawne i nie są zdolne do żeglugi. Teraz, gdy Marynarka Wojenna USA jest celem na całym świecie, przerośnięte, umierające imperium USA uczy się bolesnej lekcji, która wciąż tkwi w wojnach ubiegłego wieku, nieprzygotowane do walki w dzisiejszych wojnach w obliczu radykalnie wychodzących zmian w nowoczesnej wojnie.

Kolejną istotną wiadomością jest fakt, iż zarówno Hegseth, jak i Trump nie tylko kłamali, fałszywie twierdząc, iż zarzuty rodzin marynarzy "całkowicie przeinaczyły" rzeczywiste relacje o warunkach na pokładzie Lincolna, obaj stanowczo zaprzeczając jakimkolwiek rzekomo nieludzkim warunkom na lotniskowcu, mimo iż przez ponad 8 miesięcy nie cumował w żadnym porcie. Wiadomość, iż 25 sierpniath 5 000 członków załogi i kobiet służących na tym oblężonym lotniskowcu wreszcie może postawić stopę na lądzie w porcie w Tajlandii, po 250 nieprzerwanych dniach na morzu. Ich normalna długość służby powinna zakończyć się 2 lub 3 miesiące temu.

Sekretarz wojny Pete Hegseth skłamał, aby ukryć prawdę, iż od kilku miesięcy wiedział, iż amerykański łańcuch dostaw wojskowy dla żołnierzy stacjonujących w całym regionie stanu Zatoki został przerwany i zniszczony przez niemal nieustanny ostrzał irańskich rakiet i dronów. Zarówno Trump, jak i Hegseth świadomie, podstępnie ukryli te najważniejsze informacje przed amerykańską opinią publiczną. Tak więc, iż on i Trump nazywają rodziny kłamcami, gdy to wyraźnie Hegseth i jego szef codziennie kłamią amerykańskiej opinii publicznej, stanowi wystarczające uzasadnienie, by pozbawić ich obu dowodzeń poprzez karę impeachmentu. Trybunał do spraw zbrodni wojennych może przyjść później.

Dom 5th Amerykańska flota morska w Bahrajnie jest głównym źródłem rutynowego zaopatrywania wszystkich okrętów wojennych regionu Zatoki, ale faktem jest, iż ich linia zaopatrzenia została zniszczona kilka miesięcy wcześniej przez irańskie drony i rakiety, bezpośrednio po syjonistycznym 28 lutegoth atak. W związku z tym grupa lotniskowców Lincoln nie była w stanie odpowiednio uzupełnić zapasów żywności ani nie obsługiwać klimatyzacji przez miesiące. Odpowiedzialność za utrzymanie humanitarnych warunków dla dobrostanu, opieki i bezpieczeństwa żołnierzy spoczywa wyłącznie na dowódcach łańcucha dowodzenia, począwszy od ich Naczelnego Dowódcy i Sekretarza Wojny. Ich całkowita porażka w zaspokajaniu podstawowych potrzeb fizycznych, psychicznych i emocjonalnych personelu sił zbrojnych jest zarówno przestępcza, jak i moralnie naganna. To, iż Trump i Hegseth oskarżają rodziny o kłamstwa, ponieważ ci dwaj kryminalnie niekompetentni przywódcy tak wcześnie w wojnie unikali swoich odpowiedzialnych obowiązków, które spowodowały te nieludzkie warunki, uzasadnia przestępstwo podlegające impeachmentowi, które nie powinno czekać do listopadowego miażdżącego zwycięstwa Partii Demokratycznej.

Niezwykle poważne naruszenie obowiązków przez Prezydenta i Sekretarza, które spowodowało tak poważne załamanie operacji logistycznych wojsk USA, jest całkowicie nie do przyjęcia. To rażące zaniedbanie obowiązków spada na najwyższe szczeble łańcucha dowodzenia, od Naczelnego Dowódcy Trumpa, Sekretarza Wojny Hegsetha, ich połączonych szefów sztabów generałów i admirałów, po dowódcę CENTCOM i wszystkich jego dowódców polowych na Bliskim Wschodzie. Wszyscy są winni zaniedbania obowiązków. Albo byli całkowicie niekompetentni, albo, co gorsza, winni jako przestępcy wykonujący rozkazy, zbyt przestraszeni i uciszeni, by nie wypełnić obowiązku należytej staranności, by maksymalizować priorytetem #1 bezpieczeństwo i dobrostan swoich żołnierzy, poważnie sabotując, utrudniając i zagrażając operacyjnemu sukcesowi amerykańskich sił zbrojnych podczas walk w strefie działań wojennych.

Ogromnym powodem tej monumentalnej porażki jest to, iż Pete Hegseth w ciągu ostatniego roku systematycznie usuwał dosłownie dziesiątki najwyższych rangą admirałów i generałów w naszych siłach zbrojnych. To samo w sobie doprowadziło do bezprecedensowej katastrofy i katastrofy w gotowości USA do samoobrony. W rezultacie morale wojskowe w siłach zbrojnych USA spadło w tej chwili do historycznie niskiego poziomu. Amerykańscy żołnierze i marynarze wiedzą, iż ich najwyżsi przywódcy Donald Trump i Pete Hegseth jako krótkowzroczni, rażąco niekompetentni, obojętni syjonistyczne narzędzia dla Izraela postawili swoje życie w egzystencjalnym kryzysie życia i śmierci, wykorzystywani w niebezpieczeństwie jako zwykłe mięso armatnie do prowadzenia wojen wyłącznie w imieniu Izraela, wyraźnie nie w interesie samoobrony i dobrobytu Ameryki. Ta trzeźwiąca rzeczywistość spowodowała tak gwałtowny kryzys zaufania, jakiego wcześniej nie widziano w historii USA wśród żołnierzy wobec najwyższych liderów łańcucha dowodzenia. Ciągłe przestawianie nowych dowódców wojskowych przez Pete'a Hegsetha, którzy są znacznie mniej doświadczeni, zdolni i wykwalifikowani, ponownie najbardziej podważyło morale wojsk w historii USA. Równolegle z toksycznym przywództwem Trumpa, które wybiera tylko posłusznych lizusów, toksyczne kierownictwo Hegsetha wybiera także pochlebców czterogwiazdkowych, którzy przestrzegają rozkazów, by zastąpić wszystkich zwolnionych kompetentnych dowódców. Ich toksyczne zachowanie nie budzi ani szacunku, ani zaufania podwładnych, ponieważ ich toksyczna, marna egomaniakalna forma przywództwa stworzyła tak burzliwy i niszczycielski kryzys egzystencjalny, który poważnie osłabił siłę i zdolność Ameryki do obrony naszego kraju, nie mówiąc już o prowadzeniu kolejnych wojen dla złego, ludobójczego państwa Izrael.

Toksyczne przywództwo Trumpa i Hegsetha, które napędza tę nielegalną, niemoralną, niemożliwą wojnę, której nie da się wygrać, sprawiło, iż każdy z nich nie jest w stanie i nie chce tolerować sprzeciwu czy choćby rozważać punkt widzenia różniący się od nieprzygotowanego programu Białego Domu. Przewodniczący Połączonych Szefów Sztabów – generał Sił Powietrznych Dan Caine podobno publicznie zniechęcał do planu Trumpa dotyczącego ataku na Iran 28 lutegoth. Washington Post twierdził 23 lutegord iż podczas spotkania w poprzednim tygodniu generał Caine ostrzegł Trumpa przed angażowaniem się w wojnę z Iranem, powołując się na ograniczone zapasy amerykańskiej amunicji i brak wsparcia ze strony sojuszników regionalnych. Okazało się, iż wszyscy sojusznicy USA nigdy nie zostali skonsultowani ani choćby uprzejmie uprzedzeni. Natychmiast Trump zaatakował, obalając twierdzenia Posta, utrzymując całkowite kłamstwo, iż generał Caine uważał, iż wojnę z Iranem można łatwo "wygrać". Wiedząc, jak patologiczny kłamca Trump jest dziś nieuczciwy, wszystko, co mówi, to bezczelne kłamstwo. Choć rzadko można powiedzieć, iż ten artykuł z Washington Post był zdecydowanie prawdziwy.

Fakt, iż od samego początku tej wojny z Iranem nigdy nie istniał strategiczny plan działania z jasno definiowalnymi celami, wraz z wielowarstwowym planem awaryjnym, który oczywiście nigdy nie został zrealizowany. Jednak dla wszystkich operacji wojskowych USA jest to standardowa procedura operacyjna jako niezbędny, fundamentalny warunek – bez wyjątku. To wiele mówi, wyjaśniając, jak ta globalna katastrofa przynosi całemu światu historyczne konsekwencje katastrofy. Wszystkie misje wojskowe i ofensywy operacyjne obejmują standardowy warunkowy Plan A, Plan B, C, D, E do nieskończoności, zawsze do systematycznego przestrzegania jako standardowy podręcznik Operacji Wojskowych 101, więc jeżeli i kiedy Plan A się nie powiedzie, który pierwotnie miał trwać tylko cztery dni przed upadkiem reżimu w Teheranie, to jeżeli się nie uda, wtedy protokół nakazuje przejście na Plan B i dalej w kolejnych etapach. Ale jasne jest, iż ta administracja lekkomyślnie nie zaplanowała adekwatnie z wyprzedzeniem, a w rezultacie nasze siły zbrojne poniosły poważne straty w ludziach i zdrowiach, które ponownie spadają bezpośrednio na barki tych dwóch opuszczonych psychopatów bliźniaków, bandyty Trumpa i Paranoida Pete'a. Co więcej, ukrywają liczbę ofiar w USA, wiedząc, iż ich klęska to najbardziej niepopularna wojna w historii USA. Hegseth został choćby przyłapany na gorącym uczynku, obniżając liczbę ofiar.

Przed obserwującym światem wszystkie interwencje USA przeciwko Iranowi w ciągu ostatniego pół roku obróciły się przeciwko Iranowi i katastrofalnie zawiodły, ponieważ nie zrealizowano żadnych celów militarnych USA, co czyni Hegsetha niekompetentnym 8 kwietniath Bezczelny kłamca. Trump i jego własna wersja "Mini-Me" w Pete'u Hegsethu od wielu miesięcy fałszywie twierdzą zwycięstwo, używając tych samych wyświechtanych kłamstw, które nie oszukują nikogo z odrobiną rozumu. Krótko po tym, jak Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni, 8 kwietniath po pierwszych 40 dniach walk Operacji Fury, wysoki i dumny sekretarz wojny Pete Hegseth odważnie chwalił się na konferencji prasowej:

Razem z naszymi izraelskimi partnerami amerykańskie wojsko osiągnęło każdy cel, zgodnie z planem, zgodnie z harmonogramem, dokładnie zgodnie z planem od pierwszego dnia. Irańska marynarka leży na dnie morza... Siły powietrzne Iranu zostały zniszczone. Iran nie posiada już systemu obrony powietrznej. To my jesteśmy właścicielami ich nieba. Ich program rakietowy zostaje zniszczony, wyrzutnie, zakłady produkcyjne i zapasy wyczerpane, zdziesiątkowane i niemal całkowicie nieskuteczne.

Sześć dni wcześniej, gdy jego wojna przebiegała tak znakomicie, dość dziwne, iż Pete Hegseth w środku wojny nagle poczuł potrzebę usunięcia najwyższego rangą amerykańskiego generała armii bez żadnego wyjaśnienia. Ten niedostatecznie wykwalifikowany lizus na gorącym powietrzu, tak pewny siebie w swoim zwycięstwie nad Iranem, okazał się przedwczesnym zakończeniem, ogłaszając wszystkie cele militarne USA już pomyślnie osiągnięte. A jednak jego arogancja znów ugryzła go w środek tyłka.

Sekretarz Armii Dan Driscoll i generał George utrzymywali bliską współpracę, a wyciekła informacja, iż paranoiczny Pete obawiał się, iż trwa zamach, by go zastąpić. Dlatego jego paranoja na podłoże wybrała, by najpierw uderzyć generała, oczywiście przez miesiące ścierając się z wkurzonym Danem Driscollem. Nagłe zwolnienie bez wyraźnego powodu, popularny, szanowany szef sztabu armii, generał Randy George, był fatalnym zaciekiem ze strony Hegsetha. Jego oczyszczanie najwyższych dowódców zaczęło się fatalnie, gdy zmusił swoich najwyższych rangą oficerów do wyjazdu do Waszyngtonu na swoje dziecinne, cheerleadingowe, "wojownicze przemówienie" na samym początku kampanii na stanowisko sekretarza wojny, całkowicie zraziło go od całego dowództwa wojskowego. Praktycznie wszyscy wysocy rangą dowódcy naszych sił zbrojnych nienawidzą tego najbardziej bezwarunkowego ignoranta, jakiego kiedykolwiek wybrano na tak ważne, najważniejsze stanowisko dowodzące siłami zbrojnymi Ameryki.

Więc nie jest zaskoczeniem ani zaskoczeniem, iż w ostatni piątek, 21 sierpnia,st, Wall Street Journal donosił, iż sekretarz armii Dan Driscoll będzie kolejnym liderem Pentagonu, którego Hegseth zwolni, a jego rezygnacja miała być podobno do końca roku, ale znacznie wcześniej.

Trump i Hegseth są pod wieloma względami bardzo podobni, ponieważ w tej chwili zarówno administracja Trumpa w ogóle, jak i armia Hegsetha w szczególności, są pogrążone w całkowitym chaosie i chaosie, niestabilnie niestabilne, utrzymując niezwykle wysoki, bezprecedensowy wskaźnik rotacji, zarówno dobrowolnej, jak i nieprzymusowej. Nieco ponad półtora roku po rozpoczęciu drugiej kadencji Trumpa, ten powtarzający się, niekontrolowany wyjazd bramek odzwierciedla całkowity stan zamętu i chaosu w zagubionym obozie Trumpa, głęboko owianym skandalem, ogromną porażką, jakiej nigdy wcześniej nie widziano w prezydenturze o rekordowo niskim morale zarówno politycznym, jak i militarnym w tej zbuntowanej formie, gnijące bagno, które stworzył Donald Trump. Bagno, które obiecał osuszyć, stało się tylko głębsze i ciemniejsze.

Trump i Hegseth są uosobieniem toksycznego przywództwa, tak samo jak ich waleczne postawy sprawiają, iż inni biegną z przerażeniem do najbliższych drzwi wyjściowych. Definicja toksycznego przywództwa została podjęta w referendum z 2 lipcand, numer 2018 International Journal of Public Leadership:

Toksyczne przywództwo to połączenie egocentrycznych postaw, motywacji i zachowań, które mają negatywny wpływ na podwładnych, organizację oraz realizację misji. Ten lider nie dba o innych i klimat organizacji, co prowadzi do krótkoterminowych i długoterminowych negatywnych skutków. Toksyczny lider działa z wyolbrzymionym poczuciem własnej wartości i z ostrego interesu własnego. Toksyczni liderzy konsekwentnie wykorzystują dysfunkcyjne zachowania, by oszukiwać, zastraszać, zmuszać lub niesprawiedliwie karać innych, by osiągnąć dla siebie to, czego chcą.

Zarówno Trump, jak i Hegseth idealnie pasują do tego profilu. Ich podejrzana natura i prawo dżungli – procy i strzały – są uderzająco podobne do dawnych medialnych miłośników performatywnych – Trump jako gwiazda prowadząca "The Apprentice", a Hegseth weekendowy moderator Fox News. Obaj są irytująco apodykcyjni, nadęci i skrajnie egocentryczni, a jednocześnie obaj mają niezwykle kruche, drażliwe, cienkie ego, ledwo powstrzymujące swoją defensywną złość. Jako prezydent Trumpa w dzisiejszych czasach, jego wybuchy i napady gniewu stały się niemal codzienne. Amerykańska opinia publiczna zdała sobie sprawę, iż obie strony są kompletnymi porażkami w prowadzeniu wojny, która gwałtownie niszczy globalną gospodarkę. Gdy wszystko zostanie powiedziane i zrobione, obaj przejdą do historii jako dwaj z najbardziej znienawidzonych i nieudolnych złoczyńców współczesnych czasów.

Obaj są z natury nieuczciwi, łatwo stają się paranoiczni, niezwykle mściwi, mściwi i bezwzględni jako typowi psychopatyczni zbrodniarze wojenni. Coraz częściej wykazują ciągłą drażliwość i defensywną, kipiącą złość, gotową wybuchnąć w każdej chwili. Wściekłe, niekontrolowane tyrady Trumpa są teraz tak częste, iż jego pogarszający się stan psychiczny i fizyczny jest widoczny za każdym razem, gdy pojawia się przed kamerą. Za każdym razem, gdy są konfrontowani lub krytykowani, zarówno Trump, jak i jego pomocnik gwałtownie brutalnie atakują innych, próbując ukryć swoje ogromne niedociągnięcia i rażąco poważne, znaczące porażki. Trump jako szef i Hegseth, jego młodszy praktykant lizujący, coraz częściej okazują swoje kompleksy, rażącą niekompetencję, narastającą paranoję i publiczne samozniszczenie, by dorównać ich niskiemu IQ.

Jako absolwent West Point, słynnej, historycznej, 224-letniej fabryki mosiądzu nad Hudsonem, uważanej za bastion przywództwa świata jako "dziadka" wszystkich akademii wojskowych, znanej z wychowywania najwyższych dowódców amerykańskiej historii, muszę powiedzieć, iż zarówno Trump, jak i Hegseth należą do fałszywej klasy aspirujących na oficjalnie słabych, niebezpiecznie toksycznych ludzi, jadowitych przywódców, którzy aktywnie niszczą życie na naszej planecie. Obaj bardzo cenią sobie pozory twardości na zewnątrz, mimo potrzeby wyolbrzymianej dumy, przepychu i ceremonii oraz walki w rywalizacji, często prezentując fałszywą pewność siebie, podczas gdy rażąco, przestępczo pozbawieni wszelkiej wewnętrznej integralności, pokory czy moralnego charakteru. Ich charakterystyczny waleczny styl czyni ich fałszywymi, którzy bezskutecznie próbują ukryć swoje braki i niedociągnięcia, które narastają codziennie, gdy ich katastrofalna, nieudolna wojna światowa trwa. Obaj emanują arogancją i fałszywą dumą, pełni siebie jako naśladowcy George'a Pattona, a mimo to nieuchronnie nie ukrywają swoich głęboko zakorzenionych, reaktywnych niepewności i słabości, które w obecnych, długotrwałych okresach narastającego stresu w obliczu przegranej wojny spotykały się z rosnącym odrzuciem, konfrontacją i publicznym upokorzeniem, realizując politykę najbardziej odpowiedzialną za zniszczenie Ameryki, Zachodu i całego świata. Obaj uosabiają prototyp wczesnego mentora Trumpa, bezwzględnego mafiosa consigliere i wysoce kłótliwego, procesowego, zastraszając adwokata, samego nagannego pedofila Roya Cohna.

Niestety, zarówno w Akademii, jak i poza nią, spotkałem rosnącą mniejszość podobnie obdarzonych cech u osób, które są jednocześnie bardzo ambitnymi, rywalizującymi, bezczelnie aroganckimi, ale ledwo zawoalowanymi niepewnymi liderami. W grze o wysokiej stawce w polityce, świecie korporacji i wojsku gwałtownie uciekają się do egoistycznych przypodobań, walcząc o uwagę i względy przełożonych, by przyspieszyć karierę. Wszystkie wydają się wycięte z tego samego psychopatycznego materiału, albo wrodzone, albo wywołane przez skorumpowany, zdradziecki system, który nagradza konformizm, przebiegłość i bezwzględną agresję, karmiąc ich kompulsywną obsesję na punkcie większego materialnego bogactwa, rosnącej ważności i wpływu. To drapieżni wspinacze na słupach mocy, zbyt gotowi sprzedać duszę diabłu za imię, uznanie i pozycję. System tworzy potwory, które nawykowo mają nienasycony apetyt na zdobycie większej władzy i kontroli za wszelką cenę. To psychologiczny prototyp stworzony do kierowania największymi siłami zbrojnymi dzisiejszych czasów, systemami politycznymi i korporacyjnymi sferami, w tej chwili wykonującymi rozkazy zabójstwa swoich lucyferiańskich panów.

Od samego początku tej międzynarodowo nielegalnej wojny z Iranem, nigdy nie zatwierdzonej konstytucyjnie przez Kongres USA, nie były komunikowane ani publicznie wyrażane żadne jasne cele USA. To tak, jakby cała ta katastrofa została celowo zaprojektowana na niepowodzenie, co jest znacznie bardziej realnym i trafnym wyjaśnieniem niż to, iż ta wojna została po prostu wywołana przez błędnie oceniany, fałszywy optymizm. Podobnie jak przed 28 lutegoth napięcia wzrosły, Iran wyraźnie ostrzegł, iż jeżeli USA zaatakują, Teheran natychmiast zamknie Cieśninę Ormuz. Sam ten fakt dowodzi, iż ta wojna była zaplanowana, choreografowana i inscenizowana od początku do końca.

Wyraźnie widać, iż zmiana reżimu w Teheranie była głównym celem politycznym Trumpa i Netanjahu oraz głównym powodem rozpoczęcia wojny. Następnie, gdy Iran słusznie zrealizował swoją wyraźną groźbę zamknięcia strategicznego wąskiego gardła, w reakcji stało się to kolejnym nieudanym celem Trumpa – nielegalne przejęcie kontroli nad Cieśniną Ormuz, jako jego wymarzony cel, który nigdy nie jest osiągalny, i tak Trump reaktywnie ogłosił amerykańską blokadę morską, która oczywiście również w dużej mierze zawiodła. Wtedy Trump i spółka przewidywalnie wyciągają swoje stare, ustępowane mantry ze wszystkich: iż Iran nigdy nie może mieć broni nuklearnej.

Jednak po tym, jak Trump zbombardował irańskie obiekty nuklearne, 25 czerwcath, 2025 roku, chwalił się, iż zostały całkowicie "zniszczone" i zniszczone. Dodatkowo, Iran nigdy nie miał ani nie chciał broni nuklearnej, co potwierdzają zarówno dyrektor wywiadu USA, Tulsi Gabbard, jak i jej dyrektor kontrwywiadu Joe Kent, którzy oboje zrezygnowali z korupcji i niekompetentności reżimu Trumpa. Jednak pomimo porozumienia JCPOA z 2011 roku, które wymagało regularnych raportów przez inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej o ciągłym przestrzeganiu przez Iran przez Iran, w 2018 roku Trump pochopnie i nagle zerwał tę umowę. Rok przed odejściem z urzędu w pierwszej kadencji, w styczniu 2020 roku, Trump dolewa do bólu na tor, nielegalnie zabijając popularnego, najwyżej postawionego irańskiego generała Qassama Soleimaniego, który faktycznie zrobił więcej, by wyeliminować sponsorowanych przez Izrael i USA terrorystów ISIS niż ktokolwiek inny. Chwaląc się morderstwem generała, Trump miał czelność nazwać Soleimaniego "terrorystą numer jeden", podczas gdy w rzeczywistości to Izrael i USA są światowymi #1 terrorystami.

Ponieważ Trump i Netanjahu rozpoczęli swoją nieprowokowaną wojnę nielegalnej agresji przeciwko Iranowi, niezależnie od kłamstw i wymówek używanych do słabego usprawiedliwienia swoich międzynarodowych zbrodni, sedno sprawy jest takie, iż Trump pozostaje seksualnie szantażowanym tchórzem i wciąż nieoskarżonym pedoflem, "przekonanym" do współpracy z wyższym budżetem izraelskim rzeźnikiem i jego dyrektorem Mossadu Davidem Barneą 11 lutegoth, ocena z 2026 roku przedstawiona w Białym Domu 17 dni przed ich wspólnymi nalotami dekapitacyjnymi jako ich najnowsze zbrodnie wojenne oraz kolejnym epizodycznym projektem Nieświętej Żydowskiej Wojny o Wielki Izrael. Syjonistyczny Izrael, w swoim zbyt optymistycznym, ale "przekonującym", jeżeli nie przymusowym opowiadaniu namawiającym Trumpa do współpracy, szacował, iż ich wspólna operacja ataku potrwa tylko cztery dni, zanim irańska ludność powstanie przeciwko ich "złemu islamskiemu reżimowi terrorystycznemu".

Teraz, sześć miesięcy później, gdy naród irański jest zjednoczony silniejszy niż kiedykolwiek za swoim rządem, a USA wciąż zmagają się bez strategii wyjścia, Trump podwoił swoje desperackie złudzenia wielkości, by kontynuować "presję gospodarczą" w swoim najnowszym 24 sierpniath ogłoszono wprowadzenie sankcji, nazwane "Dniem Gospodarczym D-Day", które zostały użyte na próżno, by skłonić Iran do upadku. Tymczasem Iran roztropnie prowadzi przemyślaną długą grę w swojej przedłużonej wojnie na wyniszczenie, pewnie wiedząc, iż USA przegrały wojnę kilka miesięcy temu, gdy gwałtownie kończyły im się zarówno amunicja, jak i ratująca twarz zjazd, by słabo rościć sobie fałszywe zwycięstwo, w które i tak nikt na świecie by nie uwierzył.

Izrael pojawił się 11 lutegoth aby zapewnić jej niższemu stopieńowi pedofilii, Trump zgodził się na praktykowanie ich motta Mossadu: "Przez oszustwo, Ty prowadzisz wojnę." W końcu 26 lutegoth zaledwie dwa dni przed wspólnym atakiem na dekapitację, Oman jako mediator rozmów pokojowych między USA a Iranem publicznie zapowiedział "znaczący postęp" w kierunku pokoju. To kolejny dowód na to, iż zarówno syjonistyczni pariasi, USA, jak i Izrael udają, iż chcą pokoju, jednocześnie dokonując niespodziewanych ataków dekapitacji – czyli definicję prowadzenia wysoce nielegalnej wojny, zawsze z podstępem, nielegalnego mordowania Najwyższego Przywódcy Islamskiej Republiki Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, wraz z większością jego rodziny, a także masakrując 168 uczennic szkółki podstawowej. Nic dziwnego, iż państwo żydowskie i USA są najbardziej znienawidzonymi krajami terrorystycznymi na całym świecie.

Teraz, pełne sześć miesięcy po rozpoczęciu tej krwawej, globalnej katastrofy, zły, uparty syjonistyczny reżim Trumpa został rozebrany do naga przed światem, bez realistycznego planu taktycznego czy strategicznego działania, by osiągnąć zwycięstwo, a tym bardziej nie znaleźć strategii wyjścia, by zostawić ten globalny bałagan, który złośliwie stworzyli. Zamiast po prostu odciąć straty i wrócić do domu, by zachować twarz, ogłaszając fałszywe zwycięstwo, w które nikt na świecie by nie uwierzył, prezydent USA Trump wolałby zniszczyć USA, Izrael i wszystkie kraje państw Zatoki wraz z całą gospodarką światową, pogrążając ludzkość w globalnym kryzysie gwałtownie prowadzącym do rozszerzonego Armagedonu III wojny światowej i biblijnej agendy wyludniania w stylu End Times End Times... do tego stopnia, iż poważnie rozważa zrzucenie bomb nuklearnych na Iran.

Analizując dorobek Pete'a Hegsetha w Departamencie Wojny, który od pół roku temu poważnie zawiódł we wszystkich swoich celach wojskowych od czasu rozpoczęcia tej wojennej wpadki, zamiast wzbudzać pogardę irańskich obywateli wobec rządu narodowego w Teheranie, na który liczono przy zmianie reżimu, USA całkowicie zawiodły w osiągnięciu swojego najważniejszego celu politycznego, ponieważ nie osiągnęły wszystkich trzech celów militarnych. Po pierwsze, USA nie ustanowiły ani nie są w stanie ustanowić kontroli nad Cieśniną Ormuz do 28 lutegoth dostarczał 20% światowej ropy, LNG i nawozów, w tej chwili niszcząc światowe możliwości produkcji energii i żywności. To gwałtownie prowadzi świat do największej depresji gospodarczej w historii. Drugim nieudanym celem militarnym było zatrzymanie produkcji energii jądrowej przez Iran oraz jakiejkolwiek chęci Teheranu do wzbogacania uranu do produkcji broni jądrowej. Po trzecie, USA zdecydowanie nie zdołały ograniczyć produkcji rakiet balistycznych w Iranie. Jako naczelny dowódca USA, absolutna i całkowita porażka Departamentu Wojny Hegsetha w realizacji jakichkolwiek strategicznych celów wojskowych czy politycznych oznacza, iż oni oraz ich generałowie i admirałowie Pentagonu są wyłącznie odpowiedzialni za poniesienie najbardziej druzgocących strat wojennych nie tylko w historii USA, ale w całej historii świata. Konsekwencje są poważne. Wojna koreańska, wojna w Wietnamie, wojna w Iraku, wojna w Afganistanie oraz wszystkie jej brudne wojny o zmianę reżimu przez USA uczyniły Liban, Libię, Syrię, Somalię i Sudan trwałymi państwami upadłymi. Zwróć uwagę, iż słynne wypowiedzenie generała Wesleya Clarke'a, które ujawniło, iż po fałszywej fladze 11 września generał dowiedział się, iż Ameryka ma plan zmiany reżimu w siedmiu celem państw w ciągu pięciu lat, jak mówił sam generał:

Irak, potem Syria i Liban, potem Libia, potem Somalia i Sudan, a potem z powrotem do Iranu.

Amerykańska historia narastających katastrof wojennych trwa już ponad osiem dekad, w których nie odniosła ani jednego prawdziwego zwycięstwa wojennego. Ale zwycięstwo militarne nigdy nie było priorytetem. Wykorzystywanie Amerykanów jako mięsa armatniego zawsze służyło jedynie interesom kontrolerów w rozszerzaniu ich ekonomicznych podbojów na całą splądrowaną planetę. Jako najpotężniejsze państwo wojskowe, gospodarcze i polityczne na świecie, dlatego powstała amerykańska machina wojenna, by banksterzy City of London mogli gwałtownie stworzyć swój jeden światowy rząd. To mówi wszystko, co świat powinien wiedzieć o brutalnej porażce Ameryki w wojnie z Iranem, która spełniła swój destrukcyjny cel, a jej termin wygaśnięcia jest już nieuchronny. To przestroga historii o kolejnym rozpadającym się, ale już nie potężnym amerykańskim Imperium Śmierci i Zniszczenia, które teraz rozpada się w ruinie na cmentarzu upadłego imperium. W bardzo krótkim czasie ten smutny i tragiczny los czeka na rozbite, rozbite [Nie]Stany Zjednoczone Ameryki, dzięki marionetkowemu reżimowi Trumpa, który przestrzegał surowych rozkazów City of London prosto do ognistego i ponurego samobójstwa.

____
https://thegovernmentrag.com/articles/psychopathic-toxic-leadership-trump-and-hegseth-destroying-us-in-worst-war-defeat-ever/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/?p=78018

Idź do oryginalnego materiału