W czwartek miały miejsce protesty pod budynkiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i… pod mieszkaniem Donalda Tuska w Sopocie. Szef rządu, który przebywał na wizycie w Rzymie, ostro zareagował. Komisja Europejska zatwierdziła pożyczkę z programu SAFE dla Polski. W piątek umowa zostanie podpisana. Przeciwnikami unijnego programu są środowiska związane z PiS i prezydentem, który zawetował ustawę wdrażającą SAFE. W czwartek przeciwnicy unijnego programu skrzyknęli się na „spontaniczne” manifestacje pod siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i… pod domem Donalda Tuska w Sopocie. O ile protesty pod rządowym budynkiem jeszcze rozumiemy – żyjemy w państwie demokratycznym – to pikiety pod prywatnym mieszkaniem polityka to bardzo słabe zagranie (tak, i tyczy się to też domu Jarosława Kaczyńskiego na warszawskim Żoliborzu). Tym bardziej, iż Tusk był w czwartek za granicą, na wizycie w Watykanie i Rzymie, gdzie spotkał się z papieżem Leonem XIV i premier Włoch Giorgią Meloni. – Pikieta na placu zabaw dla dzieci pod oknami mojego rodzinnego mieszkania pod moją nieobecność to szczyt odwagi. Nawrocki i Kaczyński są pewnie dumni z bohaterskiej akcji swoich ludzi – napisał Tusk na platformie X tuż przed godziną 18. Pikieta na placu zabaw dla dzieci pod oknami mojego rodzinnego mieszkania pod moją nieobecność to szczyt odwagi. Nawrocki i Kaczyński są