Takiego gościa w Sejmie chyba nikt się nie spodziewał. Dariusz Matecki aż złapał za telefon i zaczął nagrywać. Co w parlamencie robił Andrzej Gołota? Trwa 65. posiedzenie Sejmu. Posłowie pracują od wtorku do piątku, w planach jest między innymi wybór nowego wicemarszałka. O to miejsce starają się Marcin Ociepa z klubu PiS i Marcin Horała z Rozwoju Plus. To emocjonujące głosowanie zaplanowano na piątek. We wtorek nie brakowało emocji, bo na mównicy rozrabiał Antoni Macierewicz. Krzysztof Paszyk z PSL skrytykował posła PiS za jego zachowanie wobec policjantów pod budynkiem Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Macierewicz wparował na mównicę, interweniować musiał marszałek Włodzimierz Czarzasty. Andrzej Gołota przyszedł do Sejmu Z kolei najciekawszym momentem środowego posiedzenia była z pewnością wizyta niespodziewanego gościa. Oto w Sejmie pojawił się… Andrzej Gołota, niekwestionowana ikona polskiego sportu lat dziewięćdziesiątych. Ech, pół Polski zarywało noce, by oglądać starcia naszego pięściarza. Przecież te poranne walki polskiego mistrza i nieprzespane noce fanów trzymających za Gołotę kciuki to też był pewien symbol polskiego sportu pod koniec ubiegłego stulecia. I jest co wspominać, bo przecież kilka walk Andrzeja Gołoty weszło do kanonu polskiego pięściarstwa. Oba pojedynki z Riddickiem Bowe (pamiętny cios poniżej pasa), wrocławska walka z Timem Witherspoonem, czy te nieszczęsne z Lennoxem