Przyjechali do Budapesztu, a tam Ziobro w samochodzie. Za wycieraczką znalazł „niespodziankę”. „Uczy się zasad”

13 godzin temu
Wygląda na to, iż Zbigniew Ziobro już zadomowił się na Węgrzech. Okazuje się, iż zamieszkał w jednej z najdroższych dzielnic Budapesztu. Zbigniew Ziobro od dłuższego czasu przebywa poza Polską, ponieważ boi się polskiego wymiaru sprawiedliwości. Prokuratura zamierza postawić mu 26 zarzutów związanych z aferą wokół Funduszu Sprawiedliwości, a Sejm już wyraził zgodę na zatrzymanie i areszt posła PiS. Ziobro postarał się więc o węgierski azyl i teraz, schowany za obszerną sylwetką Vikotra Orbana, przekonuje, iż to wcale nie jest ucieczka, tylko walka z „reżimem Donalda Tuska”. – Wybieram walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem. Stawiam opór postępującej dyktaturze – pisał w sieci. Ziobro wróci do Polski dopiero wtedy, gdy PiS wróci do władzy, a najbliższe wybory parlamentarne zaplanowane są na 2027 rok. Polityk-uciekinier musi więc się w Budapeszcie zadomowić, nie będzie przecież przesiadywał blisko dwa lata u Marcina Romanowskiego. Dziennikarze „Faktu” pojechali do stolicy Węgier i ustalili, iż Ziobro ma nowe mieszkanie w kamienicy w drogiej dzielnicy miasta. Jak się dowiedzieli, ceny wynajmu w tej okolicy zaczynają się od ok. 350 tys. forintów (4 tys. złotych) za dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 50-60 metrów kwadratowych. Ale są i luksusowe, ponad 100-metrowe apartamenty z czynszem, który po przeliczeniu wynosi ok. 7,4 – 10,3 tysiące
Idź do oryginalnego materiału