Prztyczek w rocznicę zaprzysiężenia Nawrockiego. Odrzucili inicjatywę prezydenta

1 godzina temu

Senat po raz kolejny odrzucił wniosek Karola Nawrockiego dotyczący przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Zgodnie z ideą głowy państwa Polacy mieliby ustosunkować się do wprowadzenia w naszym kraju założeń Zielonego Ładu. Izba wyższa parlamentu podjęła taką decyzję w rocznicę zaprzysiężenia Nawrockiego na prezydenta.

Karol Nawrocki

Za odrzuceniem prezydenckiego wniosku zagłosowało 59 senatorów, natomiast 32 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. W lipcu prezydent Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o referendum w sprawie Zielonego Ładu, w którym Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie: "Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?".

W uzasadnieniu do wniosku prezydenta wskazywano, iż ponowne złożenie wniosku o przeprowadzenie referendum wynika z woli, by to naród jako suweren podjął decyzję o kluczowym znaczeniu dla polskich gospodarstw domowych, rolnictwa i gospodarki.

Senat przeciw prezydentowi. Nie będzie referendum o polityce klimatycznej UE

Decyzję o ponowieniu wniosku, jak przekazano w uzasadnieniu, podjęto po przeanalizowaniu propozycji rewizji dyrektywy ETS z 17 lipca. "Zamiast realnej, głębokiej reformy odpowiadającej skali problemów, (...) Komisja Europejska przedstawiła zestaw technicznych korekt, które nie zmieniają ani kierunku, ani ostatecznego tempa najbardziej kosztownych elementów polityki klimatycznej. Komisja Europejska nie proponuje zasadniczego ograniczenia kosztów systemu, ale jedynie częściowe przesunięcie ich w czasie" - wskazano.

W uzasadnieniu podkreślono, iż "kosztowna, jednostronna i pośpieszna" polityka klimatyczna prowadzi do osłabienia konkurencyjności gospodarki, wzrostu cen energii oraz przenoszenia produkcji poza Europę. "W konsekwencji ogranicza to zdolność państw do finansowania bezpieczeństwa, inwestycji oraz innych polityk publicznych – w tym także działań środowiskowych" - dodano.

Wcześniej w środę na połączonym posiedzeniu kilku senackich komisji senator Piotr Masłowski (Klub Senacki NOWA Polska-Centrum) zgłosił wniosek o niewyrażenie zgody na przeprowadzenie referendum. Senator wskazywał, iż Europa powinna inwestować w odnawialne źródła energii, żeby zmniejszyć ceny energii.

ZOBACZ: Rok prezydentury Nawrockiego. Sikorski z "życzeniami", nie obyło się bez przytyków

- Ja tylko przypomnę, iż kiedy Solidarna Polska (...) próbowała w poprzedniej kadencji złożyć wniosek o wycofanie Polski z ETS-u, to wtedy zarówno premier Morawiecki, jak i Jarosław Kaczyński twierdzili, iż tego się po prostu nie da zrobić, bo tego się nie da zrobić, o czym wy doskonale wiecie - mówił Masłowski, zwracając się do przedstawicieli prezydenta.

- Zresztą to pada z waszej strony, iż tu nie chodzi o wyjście z ETS-u, a o wzmocnienie naszego głosu w negocjacjach w Unii Europejskiej, tylko, na litość boską, nie temu służy konstytucyjne referendum. Dlatego ja, nie szukając żadnego alibi, z całą pewnością zagłosuję przeciwko temu wnioskowi - powiedział Masłowski.

Spór o ETS. Obóz prezydencki chciał "oddania głosu Polakom"

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker tłumaczył, iż z poprzedniego wniosku usunięto wszelkie sformułowania mające charakter subiektywny. - Teraz, gdy nie ma już żadnego alibi, jedynym uczciwym i demokratycznym wyjściem jest oddanie głosu Polakom - powiedział.

Szefernaker, przedstawiając uzasadnienie potrzeby przeprowadzenia referendum zaznaczył, iż "unijna polityka klimatyczna jest projektem skrajnie kosztownym, a zarazem dramatycznie nieefektywnym w skali globalnej". Jak dodał, narzucanie drastycznych rygorów w Europie nie eliminuje globalnych emisji.

- Produkcja przemysłowa jest przenoszona z Europy do państw trzecich o znacznie niższych standardach ekologicznych i wyższej emisyjności. Produkcja znika z Europy, ale zapotrzebowanie na towary pozostaje, tylko importujemy je z zagranicy, co paradoksalnie zwiększa globalne emisje jednocześnie niszcząc europejskie miejsca pracy i wpływy podatkowe - powiedział szef gabinetu prezydenta.

ZOBACZ: Rocznica prezydentury Karola Nawrockiego. Bilans pierwszych 365 dni

Pierwszy wniosek o przeprowadzenie referendum ogólnokrajowego został skierowany do Senatu w pierwszej połowie roku. Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz większość senacka zgłosiły obiekcje formalno-prawne, wskazując na nieprecyzyjne sformułowanie pytań oraz sugerujący charakter ich treści, co doprowadziło do odrzucenia wniosku w głosowaniu plenarnym.

Proponowane wtedy przez prezydenta pytanie miało brzmieć: "Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?".

Rok prezydentury Karola Nawrockiego. Uroczystości na Krakowskim Przedmieściu

W czwartek mija rok od czasu powołania Karola Nawrockiego na prezydenta. Z tej okazji przed Pałacem Prezydenckim odbędą się uroczystości. - Na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego odbędzie się spotkanie z panem prezydentem Karolem Nawrockim. To spotkanie rozpocznie się o godzinie 17.30. Pół godziny wcześniej zapraszamy wszystkich, którzy chcą się spotkać z panem prezydentem, posłuchać podsumowania pierwszego roku prezydentury - informował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Przedstawiciel Nawrockiego stwierdził, iż będzie to "bardzo interesujące spotkanie". Jak dodał, będzie się ono składało z trzech elementów.

ZOBACZ: "To jest antypaństwowe". Bosak o sporze rządu z Nawrockim w rok prezydentury

- Pierwszy, najważniejszy, to oczywiście spotkanie z samym panem prezydentem, przemówienie pana prezydenta, możliwość też spotkania z Polakami, którzy przyjdą tego dnia pod Pałac Prezydencki. Ale będzie też komponent artystyczny i myślę, iż bardzo interesująca dyskusja czołowych polskich publicystów, którzy będą dyskutowali na temat pierwszego roku prezydentury Karola Nawrockiego - wyjaśnił.

WIDEO: Eksplozja rakiety na Lubelszczyźnie. "Na miejscu są już Amerykanie"
Idź do oryginalnego materiału