Wiara nie usuwa krzyża, ale pozwala zobaczyć, iż krzyż nie jest końcem drogi – powiedział podczas Mszy św. w podwarszawskich Laskach przewodniczący Episkopatu ks. abp Tadeusz Wojda w 5. rocznicę beatyfikacji Matki Elżbiety Róży Czackiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża oraz tutejszego Ośrodka dla Dzieci Niewidomych.
Podczas liturgii modlono się m.in. „o siły i życzliwych ludzi dla chorych, samotnych, zagubionych w mroku świata i trudzie życia, w tym dla osób z dysfunkcją wzroku”. Proszono też o „powołania do zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża” oraz „oddanych świeckich do pracy z niewidomymi i kontynuowania dzieła Matki Czackiej”.
W homilii ks. abp Tadeusz Wojda przywołał najważniejsze wydarzenia z niezwykłego życia Róży Czackiej. Wskazał, iż nie zawsze rozumiemy wolę Bożą i nie zawsze łatwo jest nam się z nią zgodzić, ale kiedy ją przyjmujemy, staje się ona wielkim błogosławieństwem i wielkim dobrem zarówno dla nas samych, jak i dla innych.
Ta młoda hrabianka traciła swój cenny dar wzroku fizycznego, aby wzrokiem wiary i swojej duszy zobaczyć Chrystusa, odczytać Jego wolę i stać się, jak On, darem dla innych – powiedział ks. abp Wojda przybliżając koleje życia Róży Czackiej. Jak zaznaczył ta młoda kobieta zaczęła tracić wzrok oczu, ale otrzymała „światło, które pozwala jej zobaczyć znacznie więcej – zobaczyć Chrystusa obecnego w niewidomych”.
APW, KAI

6 godzin temu














