Przeszli w Białym Marszu z Rogoźnicy do Gross-Rosen. Pamięci więźniarek, przeciw wojnom [FOTO]

45 minut temu

W ciszy, ubrani na biało i z kwiatami w dłoniach, przeszli drogą pamięci i sprzeciwu wobec wojny. Drugi Biały Marsz pod hasłem „Kobiety dla kobiet przeciw wojnie” odbył się 21 maja w Rogoźnicy i zakończył przy bramie głównej byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Gross-Rosen.


Symboliczne wydarzenie było hołdem dla ofiar obozu oraz apelem o pokój, dialog i wzajemny szacunek. Inicjatorką marszu jest Agnieszka Dobkiewicz, świdnicka pisarka, dziennikarka, autorka książki „Dziewczyny z Gross-Rosen. Zapomniane historie z obozowego piekła”. Podkreślała podczas wydarzenia, iż pamięć o kobietach więzionych w obozie nie powinna zostać zapomniana.

– Ten marsz jest kontynuacją historii, którą opisałam w książce o dziewczynach z Gross-Rosen. Chcieliśmy przypomnieć o kobietach więzionych w obozie, bo przez lata ich los pozostawał w cieniu. Idziemy z przesłaniem „nigdy więcej wojen” i sprzeciwem wobec świata, w którym wojna wciąż dotyka kobiet. Nie chcemy milczeć, naszym marszem pokazujemy, iż się na to nie zgadzamy – mówiła autorka.

Kierowniczka Działu Oświatowego Muzeum Gross-Rosen Renata Paluch przypomniała, iż przez kompleks obozowy przeszło około 26 tysięcy kobiet narodowości żydowskiej. Pochodziły głównie z Węgier, Polski, Czech i Niemiec. Więzione były w 45 podobozach, gdzie pracowały przede wszystkim w przemyśle zbrojeniowym i tekstylnym. Przewodnicząca Rady Kobiet Powiatu Świdnickiego Justyna Gąsior zaznaczyła, iż solidarność kobiet z Gross-Rosen powinna być dziś ważnym drogowskazem dla współczesnych pokoleń.

W marszu uczestniczki niosły tablice, upamiętniające więźniarki podobozów KL Gross-Rosen. Zmarłe i te, które przetrwały.

– Te dziewczyny przetrwały dzięki solidarności i drobnym gestom, pożyczonej spince, grzebieniowi czy kawałkowi chleba. To pokazuje, iż choćby najmniejsze wsparcie może ocalić człowieka i jego psychikę w najtrudniejszych warunkach. Myślę, iż właśnie taka solidarność jest dziś dla nas ważnym i prawdziwym wzorem – mówiła.

Wojewoda dolnośląska Anna Żabska podkreślała natomiast, iż marsz jest nie tylko symbolem pamięci. – Jest wyrazem naszego silnego kobiecego głosu za przyszłością budowaną w pokoju, dialogu i wzajemnym szacunku. Pamiętając o tragediach przeszłości, apelujemy o odpowiedzialność i wyciąganie adekwatnych wniosków. Podziały, mowa nienawiści i pogarda prowadzą do dramatów, dlatego tak ważne jest, by na co dzień wybierać to, co łączy, a nie dzieli – dodała.

Wydarzenie rozpoczęło się przy remizie OSP w Rogoźnicy. Uczestnicy przeszli w korowodzie pod pierwszą bramę obozu, gdzie złożyli białe kwiaty. W trakcie marszu przypomniano historie sześciu byłych więźniarek Gross-Rosen. Organizatorami wydarzenia byli burmistrz Strzegomia Krzysztof Kalinowski, gmina Strzegom oraz Strzegomskie Centrum Kultury.

Patronat nad marszem objęli wojewoda dolnośląska Anna Żabska, Muzeum Gross-Rosen w Rogoźnicy oraz Rada Kobiet Powiatu Świdnickiego. W marszu uczestniczyli także przedstawiciele samorządów Jawora i Świebodzic, burmistrz Emilian Bera i wiceburmistrz Tobiasz Wysoczański, przedstawicielka prezydenta Zielonej Góry, a także liczne stowarzyszenia i pracownicy instytucji samorządowych.

/red./
Foto Radio Sudety24

1 z 91
Idź do oryginalnego materiału