Wylewa się fala hejtu na Robert Bąkiewicz, a fakty z Berlina są bezlitosne: to nie Polacy, a niemiecka policja drastycznie złamała prawo. Krótka lekcja prawa dla internetowych "ekspertów": 1. Wydarzenie zgłoszono w trakcie jako spontaniczne, a policja poinformowała o przyjęciu zgłoszenia. Niemieckie prawo je chroni! Rozwiązanie takiego zgromadzenia wymaga spełnienia konkretnych przesłanek, których tam nie [...]