Przesmyk suwalski

maciejsynak.blogspot.com 13 godzin temu


Wiela się mówi w Polszcze o tak zwanym przesmyku suwalski.






Ja to tam sie nie znam, mondrzejsze ode mnie w tym telewizorze się wypowiadajo.

One ciągle gadajo i gadajo...

Nawet książki jakowe napisali o tym i owym.







A ja tak sobie myśla, nie, iż jakbym ja miał z Rosji do Rosji się udać, to bym se narysował najpierw trase na mapie, zamiast mędrkować tyle o tym przesmyku.



I tak se myśle, nie, iż ta Litwa przy Rosji to taka nie za duża jest, nie.
I iż zamiast zdobywać jakiś tam przesmyk i bjować kłócić sie z Polsko, to ja bym se zdobył całą... całą... całą.... calusieńkom Litwe, nie.






I jakby ta Litwa, nie, caluśko moja była, to wtedy ja bym se tam tory położył jakie nowe, albo asfalt, albo trase w powietrzu narysował i se po niej lotoł, nie?


I tak se myśle - o!

taka trasa bym se wymyślieł, nie: tak samiuśkim środkiem, nie







Albo taka - bardziej północno rubieżo, nie.




Albo tak fikuśno, nie, na cztery pentelki, nie.





Albo taka inna - też fikuśno, nie.
Tak swobodno, nie.




A wy co o tym myślita, nie??

Dobry pomysł?


Nie?










Idź do oryginalnego materiału