MSWiA przyznaje, iż rośnie liczba aktów przemocy na tle narodowościowym wobec Ukraińców. Resort zapewnia o monitorowaniu zgłoszeń i internetu, ale w odpowiedzi na pytania o ochronę ofiar szeroko opisuje przestępczość cudzoziemców oraz deportacje. Polska potrzebuje czytelnej zasady: surowo wobec każdego sprawcy, bez odpowiedzialności zbiorowej i bez politycznego teatru.
Resort przyznaje: przemocy jest więcej
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji potwierdziło w odpowiedzi przesłanej redakcji OKO.press, iż w ostatnim czasie odnotowuje wzrost aktów przemocy na tle narodowościowym wobec Ukraińców. Resort zadeklarował potępienie agresji fizycznej i słownej, natychmiastową reakcję policji na zgłoszenia oraz monitorowanie treści internetowych, które mogą wypełniać znamiona przestępstwa.
To adekwatny kierunek. Polski porządek prawny nie może zależeć od narodowości ofiary ani sprawcy. Człowiek legalnie przebywający w naszym kraju ma prawo oczekiwać bezpieczeństwa, a państwo ma obowiązek ścigać napastnika. Twarde państwo nie toleruje samosądów i ulicznej przemocy. Nie myli też zbiorowej niechęci z odpowiedzialnością konkretnej osoby.
Według danych przytoczonych przez MSWiA liczba stwierdzonych przestępstw motywowanych nienawiścią wzrosła między 2024 a 2025 rokiem o 30 procent. Każda taka statystyka wymaga spokojnej analizy, ale samego sygnału nie wolno lekceważyć. Gdy przemoc przenosi się z internetu na ulice, stawką staje się bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców Polski i autorytet państwa.
Odpowiedź na inne pytanie
Problem zaczyna się tam, gdzie resort, pytany o ataki na Ukraińców, przechodzi do przestępczości cudzoziemców. MSWiA podało, iż w pierwszym półroczu 2025 roku cudzoziemcy stanowili 6,18 procent wykrytych sprawców przestępstw, czyli około 9,3 tysiąca podejrzanych. W pierwszym półroczu 2026 roku udział ten miał spaść do 5,95 procent, niespełna 8,5 tysiąca podejrzanych.
Dane o przestępczości cudzoziemców są ważne i opinia publiczna ma prawo je znać. Nie stanowią jednak odpowiedzi na pytanie o ochronę ludzi bitych z powodu pochodzenia. Łączenie tych spraw w jednym komunikacie zaciera odpowiedzialność jednostkową. Sprawca ma odpowiadać za swój czyn, niezależnie od paszportu. Ofiara ma otrzymać ochronę na tej samej zasadzie.
Narodowy realizm nie polega na szukaniu wroga w każdym obcokrajowcu. Polega na obronie polskiego ładu, granic i prawa. Cudzoziemiec, który łamie przepisy, powinien ponieść przewidziane konsekwencje, a gdy prawo na to pozwala, także zostać wydalony. Polak atakujący niewinnego człowieka z powodu jego narodowości również musi spotkać się z szybką i nieuchronną karą.
Deportacja nie zastąpi ochrony ofiar
Resort podkreślił zasadę zera tolerancji wobec łamania prawa i wskazał, iż skazanie cudzoziemca za przestępstwo z nienawiści może prowadzić również do deportacji. OKO.press podało ponadto, iż liczba deportacji cudzoziemców w pierwszej połowie 2026 roku wzrosła o niemal 30 procent w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
Sprawna polityka powrotowa jest częścią suwerennej polityki migracyjnej. Państwo musi wiedzieć, kto przebywa na jego terytorium, i skutecznie usuwać osoby, wobec których zapadła odpowiednia decyzja. Nie może jednak używać deportacji jako uniwersalnego sloganu, zwłaszcza w rozmowie o ofiarach napaści. To dwa odrębne obowiązki państwa: kontrolować migrację oraz chronić porządek publiczny.
Polacy mają prawo domagać się pełnych danych o przestępczości, skutecznej ochrony granic i egzekwowania obowiązków od cudzoziemców. Mają też prawo oczekiwać, iż rząd nie będzie odpowiadał komunikatem propagandowym tam, gdzie potrzebny jest konkretny plan: jednolite gromadzenie danych, szybkie śledztwa, kooperacja policji z prokuraturą i czytelna informacja dla ofiar.
Polskie bezpieczeństwo wymaga jednej miary
Wojna na Ukrainie, spory historyczne i błędy polityki migracyjnej nie dają nikomu prawa do bicia przypadkowych ludzi. Pamięć o ludobójstwie wołyńskim wymaga prawdy i konsekwencji wobec władz w Kijowie, ale nie może być pretekstem do odpowiedzialności zbiorowej wobec Ukraińców żyjących w Polsce. Tak samo solidarność z napadniętym państwem nie może blokować rzeczowej debaty o kosztach migracji, świadczeniach czy przestępczości.
Rząd powinien przestać mieszać te porządki. Bezpieczeństwo narodowe buduje się przez kontrolę, sprawiedliwość i przewidywalne prawo. Jedna miara dla Polaka i cudzoziemca, ochrona niewinnych oraz kara dla winnych. Właśnie tego wymaga powaga Rzeczypospolitej.
Źródło: OKO.press














