Rzecznik MSZ Iranu Esmail Baghei powiedział w poniedziałek dziennikarzom, iż choć w rozmowach Teheran - USA osiągnięto porozumienie w wielu kwestiach, nie oznacza to, iż Iran jest bliski podpisania umowy ze Stanami Zjednoczonymi - przekazała agencja Reutera.
Przełom ws. Iranu? Przedstawiciel Teheranu zabrał głos

Rzecznik podkreślił, iż Iran aktualnie nie rozmawia na temat programu nuklearnego. Głównym celem rozmów pozostaje zakończenie wojny na wszystkich frontach, w tym w Libanie (wspierany przez Teheran Hezbollah rozpoczął ataki na Izrael w pierwszych dniach marca - red.). Negocjowany dokument nie zawiera szczegółów, dotyczących zarządzania cieśniną Ormuz - stwierdził.
ZOBACZ: Ujawniają treść umowy USA z Iranem. "Trump jest bliski podpisania"
Iran o cieśnienie Ormuz. Teheran zaprzecza doniesieniom
Rzecznik powtórzył, iż zarządzanie cieśniną należy do państw nadbrzeżnych (zdaniem Teheranu są to Iran i Oman) i zaprzeczył, jakoby Iran miał zamiar wprowadzić myto, pobierane od statków poruszających się tym szlakiem morskim. Stwierdził, iż wszelkie świadczone usługi mogą wiązać się z kosztami, ale nie powinny być przedstawiane jako opłaty drogowe. Jednak w ostatnich tygodniach z Iranu wielokrotnie płynęły sygnały dotyczące opłat z swobodne przejście przez Ormuz.
Zgodnie z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 1982 r., statki mają gwarancję bezpiecznego przepływu przez wody innego państwa, jednak Iran nie ratyfikował tej konwencji. Ormuz, przez który transportuje się 20 proc. światowych zasobów ropy naftowej leży na wodach terytorialnych trzech państw: Iranu, Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Przed wojną i rozpoczęciem przez Iran blokady cieśniny Ormuz statki nie musiały wnosić żadnych opłat.
Co dalej z cieśniną Ormuz?
Cytowana przez portal Deutsche Welle Dania Thafer z waszyngtońskiego think tanku Gulf International Forum uważa, iż Iran dąży do hegemonii w dziedzinie bezpieczeństwa regionalnego. W jej ocenie w perspektywie długoterminowej Iran będzie dążył do "odwrócenia porządku regionalnego na swoją korzyść". Według niej polegałoby to na skłonieniu państw arabskich do usunięcia USA z Zatoki Perskiej i objęciu regionu irańskim systemem bezpieczeństwa.
ZOBACZ: Iran nie został sparaliżowany. Nowe dane podważają optymizm USA
David Petraeus - były dyrektor CIA - stwierdził w poniedziałkowej rozmowie ze stacją CNBC, iż negocjowane w tej chwili wstępne porozumienie pokojowe z Teheranem powinno doprowadzić do otwarcia cieśniny bez żadnych warunków, tak by Iran nie mógł ani kontrolować ruchu statków (wielokrotnie zapowiadał m.in., iż nie będzie przepuszczał jednostek należących do USA, Izraela ani ich sojuszników - red.), ani pobierać opłat, ani też grozić zamknięciem cieśniny w przyszłości, a "wydaje się, iż może to być realne" - dodał.
Petraeus zauważył, iż jeżeli Iranowi przyzna się pewną kontrolę nad tym kluczowym szlakiem wodnym, może to oznaczać "strategiczne wzmocnienie" tego kraju pomimo osłabienia militarnego spowodowanego atakami USA i Izraela. Iran może jednak zagrozić zamknięciem Cieśniny, zaminowując ją lub atakując statki handlowe przy użyciu dronów, rakiet i szybkich łodzi - przekazał były dyrektor CIA stacji CNBC.

57 minut temu











