Przedsiębiorcy: wstrzymać system kaucyjny, który generuje ogromne koszty dla gospodarki

5 godzin temu

„Minęło pół roku od wprowadzenia w Polsce systemu kaucyjnego.

Przed jego wprowadzeniem wielokrotnie zwracaliśmy się do pani minister Pauliny Hennig-Kloski oraz do pana Premiera, zgłaszając konkretne zastrzeżenia do projektu ustawy, a następnie do jej wdrażania i funkcjonowania. Nasz głos, jak również zastrzeżenia innych organizacji, nie zostały jednak uwzględnione. Otrzymywaliśmy jedynie uspokajające informacje od Ministerstwa Klimatu i Środowiska, iż wszystko jest pod kontrolą i system funkcjonuje bez zastrzeżeń. Niestety, rzeczywistość wygląda całkowicie inaczej” – czytamy w liście Organizacji Pracodawców Rada Przedsiębiorców.

W ministerstwie nie wdrożono środków, które na bieżąco pozwalałyby monitorować koszty i efektywność systemu

Jak dalej poinformowała agencja Newseria, z apelem o wstrzymanie funkcjonowania systemu kaucyjnego, przeprowadzenie audytu jego skutków oraz analizę jego skuteczności dla ochrony środowiska, a także o zaprzestanie prac nad planami włączania kolejnych opakowań do tegoż systemu wystąpiła do premiera Donalda Tuska Organizacja Pracodawców Rada Przedsiębiorców (OPRP). W specjalnym liście do szefa rządu jej prezes Adam Abramowicz podkreśla, iż system działa bardzo źle, generuje problemy i koszty zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla konsumentów. – Co więcej, generuje także dodatkowo dużą emisję CO2, co zaprzecza głównemu celowi jego wdrożenia, jakim jest troska o środowisko – zaznacza były rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

– W mediach co rusz czytamy relacje o tym, jak mocno system kaucyjny utrudnia życie zwykłym Polakom oraz jak bardzo generuje nieuzasadnione koszty dla gospodarki. Przedstawiciele Ministerstwa Klimatu i Środowiska, pytani przez dziennikarzy o konkretne dane dotyczące systemu kaucyjnego, jak chociażby kwota całej niezwróconej kaucji, odpowiadają, iż nie wiedzą i dopiero po zakończeniu roku 2026 będą mogli te dane przekazać. Dobitnie świadczy to o tym, iż w ministerstwie nie wdrożono środków, które na bieżąco pozwalałyby monitorować koszty i efektywność systemu – mówi prezes Adam Abramowicz.

Ocena systemu kaucyjnego po 6 miesiącach jego działania każe bić na alarm

– Wygląda więc na to – dodaje Dominik Marczyk, prezes Izby Branży Komunalnej – iż twórcy polskiego systemu kaucyjnego nie wiedzą: ile Polacy zapłacili kaucji, ile kaucji nie zostało zwróconych, ile kosztuje cały system ani też ile pieniędzy trafiło dotychczas do operatorów systemu!

Przedsiębiorcy zrzeszeni w OPRP przedstawiają w piśmie do premiera ocenę systemu kaucyjnego po 6 miesiącach jego działania. I jest to ocena każąca bić na alarm. Jak sytuacja wygląda z perspektywy przedsiębiorców działających w handlu, tłumaczy Marek Theus, prezes zarządu MerCo Sp. z o.o., właściciel sieci sklepów spożywczych w Trójmieście.

Bardzo dużo zastrzeżeń do działalności systemu kaucyjnego mają też przedsiębiorcy działający w sektorze gospodarowania odpadami

– Po pierwsze, nie każde opakowanie ze znakiem „KAUCJA” jest akceptowane przez system operatora. Dochodzi do tego, iż kasjer nie ma pewności, czy może je przyjąć, jeżeli nie sprawdzi osobiście poprzez dedykowaną aplikację lub poprzez integrację programu POS z bazą operatora. Zresztą jeżeli opakowanie posiada znak „KAUCJA”, ale jego kodu nie ma na białej liście operatora, odpowiedzialność za przyjęcie spada na kasjera. Po drugie, system generuje problemy logistyczne i sanitarne: gromadzenie opakowań w sklepach spożywczych narusza w istotny sposób przepisy sanitarno-epidemiologiczne obowiązujące dla sklepów ogólnospożywczych, ponieważ w praktyce łączy punkt sprzedaży żywności z miejscem zbiórki odpadów. Proszę sobie wyobrazić, jak przechowywane opakowania (szczególnie puszki) generują nieprzyjemne zapachy. Po trzecie, występują nagminne problemy z rozliczeniami, zatory płatnicze i zamrożone środki. Do tego system wymaga dużego dodatkowego nakładu pracy: przyjęcie, magazynowanie, przekazanie i rozliczeniem opakowań. Przekłada się to na koszty obsługi, a manualna zbiórka na kasie w oczywisty sposób spowalnia obsługę klientów i blokuje sprzedaż – podkreśla Marek Theus.

Bardzo dużo zastrzeżeń do działalności systemu kaucyjnego mają również przedsiębiorcy działający w sektorze gospodarowania odpadami. Dominik Marczyk, prezes Izby Branży Komunalnej, zaznacza, iż w tej chwili na rynku występuje zapotrzebowanie na surowce wtórne wysortowane z odpadów pochodzących m.in. z gospodarstw domowych. Nowoczesne polskie firmy dysponują zaawansowaną technologią, która pozwala na odzyskiwanie większej ilości surowców do recyklingu. Jednak na skutek działania systemu kaucyjnego najcenniejsze surowce przejmują operatorzy tego systemu, co osłabia wykorzystanie działających już nowoczesnych instalacji do odzyskiwania surowców. – Trzeba pamiętać, iż te nowoczesne instalacje do przetwarzania odpadów dla funkcjonującego w Polsce od 15 lat systemu segregacji odpadów u źródła zostały wybudowane de facto z pieniędzy społeczeństwa: dotacji krajowych i unijnych oraz części środków wypłacanych przez gminy wykonawcom w ramach usług odbioru i zagospodarowania odpadów. System kaucyjny osłabia potencjał tych instalacji i sprawia, iż nakłady, które zostały na nie poniesione, nigdy się nie zwrócą – tłumaczy.

System kaucyjny w zaproponowanej przez resort klimatu formule jest przedsięwzięciem przedwczesnym

Autorzy listu zaznaczają, iż ma to konkretne przełożenie na koszty życia Polaków. „Jeżeli w strumieniu odpadów, które dziś znajdują się w żółtym worku/pojemniku, oddawanym przez mieszkańców zabraknie cennych surowców (a pozostanie tylko kłopotliwa i droga w zagospodarowania reszta odpadów), to instalacje przetwarzające odpady i sprzedające recyklerom surowce wtórne muszą przerzucić koszty na gminy, by pozyskać dodatkowe środki. Trend ten już widać – wprowadzenie systemu kaucyjnego powoduje drastyczne podwyżki odbioru odpadów w całej Polsce. Natomiast zyski z systemu kaucyjnego czerpią największe koncerny spożywcze wprowadzające napoje w opakowaniach jednorazowych PET” – czytamy w piśmie OPRP do premiera.

– Mieliśmy rację, zwracając w ubiegłym roku uwagę na to, iż system kaucyjny w zaproponowanej przez resort klimatu formule jest przedsięwzięciem przedwczesnym, niedostatecznie przygotowanym, kosztownym i nieefektywnym. Ostrzegaliśmy, iż jego wdrożenie spowoduje chaos organizacyjny, a także zwiększy obciążenia dla przedsiębiorców oraz konsumentów. Nie myliliśmy się. Już dziś mieszkańcy za wprowadzenie systemu kaucyjnego drogo płacą, a ich koszty będą się tylko powiększać. Dlatego zwracamy się do pana premiera o wstrzymanie funkcjonowanie tego systemu, przeprowadzenie audytu jego skutków dla przedsiębiorców oraz konsumentów, analizę jego skuteczności dla ochrony środowiska, a także o zaprzestanie prac nad planami włączania kolejnych opakowań do tegoż systemu – podsumowuje Adam Abramowicz.

Więcej: https://biznes.newseria.pl/biuro-prasowe/rada-przedsiebiorcow,b1210189953
www.radaprzedsiebiorcow.org
Idź do oryginalnego materiału