Przed wyborami w Izraelu

14 godzin temu

Izrael jest podzielony politycznie, a obecny rząd walczy z poważnymi oskarżeniami o zdradę stanu. Opozycja ma szansę odsunąć Benjamina Netanjahu i jego koalicję od władzy, ale będzie to bardzo trudne zadanie, być może niemożliwe bez przyspieszonych wyborów.

Newsletter

Dołącz do grona zawsze poinformowanych! Zapisz się na newsletter i otrzymuj cotygodniowe podsumowania naszej działalności oraz informacje o nadchodzących wydarzeniach.

Dołącz do grona zawsze poinformowanych! Zapisz się na newsletter i otrzymuj cotygodniowe podsumowania naszej działalności oraz informacje o nadchodzących wydarzeniach.

Please wait…
Zapisz się

Dziękujemy za zapis do naszego newslettera!

27 października 2026 r. społeczeństwo Izraela po raz 27. w swojej historii wybierze skład Knesetu. Nastroje są nieoczywiste, bowiem Izraelczycy nie oceniają dobrze poziomu swojego bezpieczeństwa, pomimo wybuchu wojny, która miała im go zagwarantować.

Dodatkowo postrzeganie Izraela przez opinię międzynarodową też zmieniło się w sposób zauważalny. Przynajmniej na poziomie debaty publicznej. Zarówno amerykańscy komentatorzy prawicowi, m.in. Nick Fuentes czy Tucker Carlson, jak i prawica na Zachodzie coraz mocniej krytykują Pastwo Izrael. choćby jeżeli zjawisko dotyczy pojedynczych publicystów i „dołów partyjnych” bez większego wpływu na kierownictwo partii, to jest to zauważalne pęknięcie.

Jeszcze trzy lata temu taka sytuacja byłaby trudna do wyobrażenia, a na mainstreamowej prawicy poparcie dla Izraela było równoznaczne z poparciem „kolektywnego Zachodu”. Tylko bardziej radykalna część prawicy była w stanie się z tego wyłamać. Izrael może relatywnie gwałtownie stracić swoich najwierniejszych sojuszników w krajach zachodnich, którzy przez dekady gwarantowali mu przetrwanie.

Mimo iż nie ma bardziej znanego izraelskiego polityka na Zachodzie niż Benjamin Netanjahu, to nie ma on w swoim kraju ani monopolu na prawicę, ani na wojenną retorykę. Poza skrajną lewicą (która jest domeną partii arabskich) trudno szukać sił naprawdę antywojennych w Knesecie. Inni kandydaci mogą obiecać skuteczność, którą Likud i partie skupione wokół niego były w stanie zapewnić.

Atak na Strefę Gazy

Ten dzień był traumą narodu izraelskiego. Bojownicy Hamasu dokonali największej masakry ludności żydowskiej od czasów II wojny światowej i nie napotkali prawie żadnego zorganizowanego oporu. Wielu Izraelczyków zada sobie pytanie “Dlaczego?” i odpowiedź może być dla Netanjahu i jego koalicji bardzo niekorzystna.

Wyżej wymienieni dziennikarze w swoim śledztwie dotarli do informacji jakoby na 10 dni przed planowaną przez Hamas akcją mieli też informować Muhammad Ibn Zajid Al-Nahajan, emir Abu Zabi i prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a także egipskie służby wywiadowcze. Dla obydwu krajów, czyli ZEA i Egiptu, Bractwo Muzułmańskie, z którego wyrasta Hamas tak ideologicznie, jak i organizacyjnie, jest poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa i infiltracja ich struktur to jeden z priorytetów dla obydwu państw. Choćby z tego powodu ostrzeżenie należało potraktować poważnie.

Nie jest to jedyna wersja wydarzeń, bo inne, również przytaczane przez dziennikarzy „Haaretz”, mówią na przykład o gotowości wypuszczenia zakładników natychmiast za sprawą katarskiej mediacji. Tymi informacjami miał dysponować prowadzący mediacje rząd katarski, administracja ówczesnego prezydenta Joe Bidena, jak i rząd Benyamina Netanyahu. Do rozmów jednak nie doszło.

Opozycjoniści z Jairem Lapidem, Naftalim Bennetem i Gadim Eisenkotem na czele obiecują powołanie komisji śledczych i rozliczenie winnych. Trudno powiedzieć, czy faktycznie coś to zmieni i czy udowodnią cokolwiek winnym.

Buduj z nami Nowy Ład!

Twoje wsparcie to inwestycja w rozwój Polski. Pomóż nam budować niezależny portal opinii broniący polskiej suwerenności i wartości narodowych.

Wpłacam teraz

Kim jest kandydat na premiera Izraela?

Gadi Eisenkot to izraelski generał w stanie spoczynku, który dowodził sztabem generalnym Izraelskich Sił Obronnych w latach 2015-2019. Walczył w wojnach o południowy Liban czy w Gazie w 2014 roku. Jego partia Jaszar powstała w zeszłym roku w wyniku rozłamu Jedności narodowej Bennego Gantza.

Partia Gadiego Eisenkota według sondażu dla Kanału 12 może liczyć na 25 miejsc w 120-osobowym Knesecie, a Likudowi – 21. Sondaż dla Kanału 13 daje z kolei 22-24 miejsca partii Jaszar i od 19 od 21 Likudowi. Taki wynik żadnej z partii nie daje dominacji w Knesecie i większościowy rząd praktycznie jest niemożliwy. Centroprawicowa opozycja B’Jahad, której przewodzą Naftali Bennet (premier Izraela w latach 2021-2022) i Jair Lapid (premier w 2022 roku), mogą liczyć na 13 miejsc. Centroprawica raczej nie poprze Netanjahu, co może powodować konieczność powołania rządu mniejszościowego, niestabilnego i w efekcie przyspieszone wybory. Języczkiem u wagi będzie też arabska mniejszość, która może liczyć na 11 miejsc w Knesecie i raczej poprze opozycję, jeżeli miałaby popierać kogokolwiek. Możliwe też, iż nie przyłączy się do żadnego bloku, co uczyni scenariusz przyspieszonych wyborów znacznie bardziej prawdopodobnym.

Czytaj także
Krótki tekst

Ceuta musi być lekcją. Izrael, Maroko i imigracja jako broń demograficzna

Rafał Buca
7 sierpnia 2026
Opinia

Izrael jak III Rzesza? Berkowicz ma rację

Michał Lewandowicz-Buchholz
17 kwietnia 2026

O czym będą te wybory?

Jak wybory w USA w 2024 roku zdecydowanie dotyczyły coraz to bardziej pogarszającej się sytuacji gospodarczej Amerykanów, a wybory prezydenckie w Polsce w 2025 roku wyrażały niezadowolenie względem rządów Donalda Tuska, tak 27 października Izraelczycy wskażą winnych tragedii z 7 października. Nie będzie ważniejszej kwestii w świetle poważnych oskarżeń o zdradę stanu.

Do wyborów został jednak ponad miesiąc. Sytuacja jest bardzo dynamiczna i w tak spolaryzowanym społeczeństwie oraz poważnych zarzutach trudno bez szklanej kuli przewidywać przyszłość. Jeszcze kilka tygodni temu, gdybym miał obstawiać zakłady u bukmachera, mimo wszystko postawiłbym na wyborcze zwycięstwo Netanjahu i partii prawicowych. Izrael jest najbardziej konserwatywnym i wychylonym „na prawo” krajem OECD.

Idee prawicy zarówno świeckiej, jak i religijnej są tam faktycznie wciąż żywe. Izraelskie centrum natomiast spokojnie mogłoby odnaleźć się w PiS-ie lub u łagodniejszych polityków Konfederacji, jeżeli miałbym szukać polskich analogii.

Nie widzę jednak widoków na sformułowanie stabilnego rządu. Coraz więcej Izraelczyków ocenia swoje bezpieczeństwo negatywnie, a swoje robi także rosnąca niechęć społeczeństw zachodnich wobec działań Izraela w Iranie i Gazie. Część Izraelczyków, choćby o prawicowych poglądach, może wybrać po prostu spokój i obietnicę stabilności. To jednak nie ułatwi sformułowania stabilnego rządu, który mógłby zażegnać kryzys, w jakim znalazł się Izrael.

Ten tekst przeczytałeś za darmo dzięki hojności naszych darczyńców

Nowy Ład utrzymuje się dzięki oddolnemu wsparciu obywatelskim. Naszą misją jest rozwijanie ośrodka intelektualnego niezależnego od partii politycznych, wielkich koncernów i zagraniczych ośrodków wpływu. Dołącz do grona naszych darczyńców, walczmy razem o podmiotowy naród oraz suwerenną i nowoczesną Polskę.

Darowizna na rzecz portalu Nowy Ład Koniec Artykuły

Rodzaj płatności(wymagane)
Wpłata jednorazowa
Wpłata cykliczna
Wybierz kwotę płatności(wymagane)
250 zł
150 zł
100 zł
50 zł
20 zł
Pozostałe
Imię i nazwisko(wymagane)
Imię Nazwisko
Email(wymagane)
Zgoda PayU(wymagane)
Wpłacając darowiznę zgadzasz się z polityką prywatności i regulaminem darowizn PAYU
Idź do oryginalnego materiału