
To moment, na który czekała cała Sądecczyzna. We wtorkowy wieczór, po godzinie 20, w Mordarce doszło do symbolicznego i przełomowego wydarzenia – potężna tarcza TBM „Jadwiga” przebiła się na drugą stronę góry, kończąc drążenie najdłuższego tunelu kolejowego w Polsce. To najważniejszy etap gigantycznej inwestycji Podłęże–Piekiełko, która ma diametralnie zmienić komunikację regionu.
Gigant pod ziemią zakończył swoją misję
Maszyna TBM „Jadwiga”, ważąca ponad 2,5 tysiąca ton i mierząca blisko 90 metrów długości, pracowała przy drążeniu głównego tunelu na odcinku Limanowa – bocznica Klęczany. Jej średnica sięga niemal 11 metrów. Efekt? Tunel pod Pisarzową o długości około 3750 metrów, prowadzony w najgłębszym miejscu aż 120 metrów pod powierzchnią górotworu.
To właśnie w Mordarce doszło do finału tej części prac – momentu, który dla inżynierów oznacza sukces technologiczny, a dla mieszkańców regionu realny krok w stronę szybszej kolei.

Dwie tarcze, jeden cel
W realizacji zadania uczestniczyły dwie zaawansowane maszyny TBM. „Kinga” odpowiadała za wykonanie tunelu ewakuacyjnego i zakończyła swoje prace wcześniej. „Jadwiga” zajęła się głównym tunelem kolejowym – i to właśnie ona dokonała przełomowego przebicia.
Za inwestycję odpowiada konsorcjum firm Budimex S.A. oraz Gulermak. Przedsięwzięcie jest współfinansowane ze środków Unii Europejskiej w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
To dopiero początek kolejowej rewolucji
Choć przebicie tunelu to ogromny krok naprzód, inwestycja wciąż trwa. Przed wykonawcami kolejne etapy: budowa przejść między tunelami, roboty wykończeniowe oraz instalacja systemów bezpieczeństwa i infrastruktury technicznej, które przygotują obiekt do ruchu pociągów.
Projekt Podłęże–Piekiełko to jedno z największych przedsięwzięć kolejowych w Polsce, warte około 14 miliardów złotych. Obejmuje modernizację 75 kilometrów istniejącej linii kolejowej oraz budowę 58 kilometrów zupełnie nowej trasy. W górzystym terenie powstanie aż 13 tuneli oraz 11 mostów i wiaduktów – w tym konstrukcje liczące ponad 2 kilometry długości.
Kraków – Nowy Sącz w godzinę. To już nie wizja
Efekt? Rewolucja komunikacyjna dla regionu. Po zakończeniu inwestycji podróż pociągiem z Krakowa do Nowego Sącza ma zająć około 60 minut, a do Zakopanego – około 90 minut. Nowa infrastruktura pozwoli na rozwijanie prędkości do 160 km/h.
Wtorkowe przebicie tunelu pod Pisarzową to nie tylko sukces inżynierów. To wyraźny sygnał, iż Sądecczyzna przestaje być komunikacyjną „białą plamą” i wchodzi na tory nowoczesności.


1 tydzień temu













