Protesty w Iranie zmieniły wszystko. Netanjahu o zabiciu Chameneiego zdecydował już wcześniej

21 godzin temu
"Władze Izraela już w listopadzie ubiegłego roku podjęły decyzję o zabiciu najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, a atak przyspieszono z powodu protestów w tym kraju" - zdradził w czwartek izraelski minister obrony Israel Kac.
28 lutego USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, zapowiadając, iż będą one kontynuowane w kolejnych dniach lub tygodniach. W odpowiedzi Iran ostrzeliwuje Izrael oraz amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne w innych krajach Bliskiego Wschodu. Według USA i Izraela Chamenei zginął już pierwszego dnia izraelsko-amerykańskich nalotów na Iran.

REKLAMA







Zobacz wideo Trump może i miał na oku sukcesora Chameneiego, ale go zabił



Decyzja zapadła wcześniej
Izraelski minister obrony powiedział, iż już w listopadzie 2025 roku, podczas zebrania "w bardzo wąskim gronie", premier Izraela Benjamin Netanjahu "wyznaczył cel w postaci wyeliminowania Chameneiego". Według wstępnego planu operacja miała zostać przeprowadzona mniej więcej w czerwcu 2026 roku.
"Decyzja o przyspieszeniu działania zapadła w styczniu, gdy w Iranie wybuchły antyrządowe protesty, a izraelskie władze obawiały się, iż pod presją reżim w Teheranie może dokonać ataku na Izrael i amerykańskie siły na Bliskim Wschodzie" - powiedział Kac.
Kto stanie na czele reżimu?
Lider irańskiego reżimu nosi wiele tytułów: najwyższy przywódca, wielki ajatollah, zwierzchnik sił zbrojnych. Ali Chamenei od ponad trzydziestu lat pełnił w Iranie władzę absolutną. Choć formalnie ajatollah jest duchowym przewodnikiem, w praktyce jego władza jest większa niż prezydenta. Pod jego nadzorem pozostają rząd, sądownictwo, państwowe media i agencje bezpieczeństwa. Ajatollah ma także decydujący głos przy mianowaniu kandydatów na prezydenta kraju.
Izraelskie Siły Powietrzne we wtorek, 3 marca, uderzyły w budynek, w którym mieści się Rada Ekspertów Iranu w świętym mieście Kom, próbując zakłócić proces mianowania nowego najwyższego przywódcy.



Irańska Rada Ekspertów najprawdopodobniej wybrała nowego przywódcę kraju, którym został Modżtaba Chamenei, syn zabitego w izraelsko-amerykańskich atakach ajatollaha. Reżim prawdopodobnie boi się jednak to ogłosić oficjalnie, przewidując kolejne ataki ze strony USA i Izraela.
Iranka mieszkająca w Polsce: "Reżim nie ma litości. Marzymy o demokracji". W rozmowie z "Wyborczą" opowiada o strachu, blokadzie internetu, krwawo tłumionych protestach i nadziejach części społeczeństwa związanych z postacią Rezy Pahlaviego.
Idź do oryginalnego materiału