Protest referendalny trafi dziś do sądu. Zarzut: systemowe złamanie ciszy wyborczej

1 godzina temu

Wnioskodawca: „Nie można przejść nad tym do porządku dziennego”

Czy podczas krakowskiego referendum doszło do naruszenia podstawowych zasad demokracji? Tak uważa wnioskodawca protestu referendalnego, który jeszcze dziś ma zostać złożony w Sądzie Okręgowym w Krakowie. Zarzut dotyczy systemowego złamania ciszy wyborczej. Wnioskodawca przekonuje, iż skala i charakter działań podejmowanych przed zakończeniem głosowania wymagają zbadania przez sąd.

– Nie zamierzam milczeć, gdy naruszane są podstawowe zasady demokracji. Wolne wybory i uczciwe procedury to fundament demokratycznego państwa prawa. o ile dochodzi do manipulacji, dezinformacji i naruszeń prawa, trzeba to pokazywać, dokumentować i domagać się reakcji odpowiednich instytucji – podkreśla wnioskodawca.

Jego zdaniem nie chodzi o polityczny spór ani próbę podważania wyniku referendum, ale o ocenę, czy w trakcie procesu referendalnego przestrzegano obowiązujących przepisów.

Zarzut dotyczy ciszy wyborczej

W proteście mają zostać przedstawione argumenty oraz materiały, które – zdaniem składającego – wskazują na naruszenie ciszy wyborczej. Wnioskodawca uważa, iż sprawa wymaga wyjaśnienia przez niezależny sąd, ponieważ dotyczy zaufania obywateli do procedur demokratycznych.

Jak podkreśla, w demokratycznym państwie prawa choćby podejrzenie naruszenia zasad wyborczych powinno zostać szczegółowo zbadane przez odpowiednie instytucje.

Sąd oceni, czy zarzuty mogły wpłynąć na wynik referendum

Kluczową kwestią będzie nie tylko ustalenie, czy rzeczywiście doszło do naruszeń, ale również odpowiedź na pytanie, czy mogły one mieć wpływ na wynik referendum. To właśnie ten element ma zasadnicze znaczenie przy rozpatrywaniu protestów referendalnych.

Sąd będzie analizował zarówno argumentację prawną, jak i przedstawione dowody. Dopiero po ich ocenie będzie możliwe rozstrzygnięcie, czy zarzuty są zasadne.

Jak wygląda procedura protestu referendalnego?

Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym protest może zostać wniesiony przez osobę uprawnioną do udziału w referendum, o ile uważa ona, iż podczas głosowania, ustalania wyników lub prowadzenia kampanii referendalnej doszło do naruszenia prawa, które mogło mieć wpływ na wynik głosowania.

Po wpłynięciu protestu sąd bada najpierw kwestie formalne, a następnie przechodzi do analizy zarzutów merytorycznych. Może przy tym przeprowadzać postępowanie dowodowe, analizować dokumenty, materiały publikowane w mediach, a także przesłuchiwać świadków.

Sprawy tego typu rozpoznawane są w trybie przyspieszonym. Co do zasady sąd powinien wydać rozstrzygnięcie w ciągu 14 dni od wniesienia protestu. Następnie możliwe jest zaskarżenie postanowienia do sądu wyższej instancji.

Jeżeli sąd uzna, iż doszło do naruszenia prawa, ale nie miało ono wpływu na wynik referendum, protest zostanie oddalony. o ile natomiast stwierdzi, iż naruszenia mogły wpłynąć na rezultat głosowania, może orzec nieważność referendum w całości lub w części.

W przypadku zarzutu złamania ciszy wyborczej najważniejsze znaczenie będzie miało wykazanie nie tylko samego naruszenia przepisów, ale również jego potencjalnego wpływu na decyzje podejmowane przez uczestników referendum.

Grzegorz Górski

Idź do oryginalnego materiału