Prokuratura w Polsce wymaga pilnej, głębokiej reformy. Przez ostatnie lata przestała być instytucją, która strzeże praworządności i interesu publicznego, a stała się strukturą zamkniętą, nieprzejrzystą i coraz bardziej oderwaną od społeczeństwa. Dziś przypomina państwo w państwie – o własnych regułach, własnych interesach i z bardzo ograniczoną odpowiedzialnością za własne działania.
Od strażnika prawa do politycznego narzędzia
Reforma z 2016 roku, w wyniku której Zbigniew Ziobro został jednocześnie ministrem sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym, rozpoczęła proces niepokojącego upolitycznienia prokuratury. Zamiast niezależnego organu stojącego na straży prawa, otrzymaliśmy strukturę podporządkowaną interesom jednej partii politycznej. Efekt? Śledztwa prowadzone wybiórczo, sprawy „niewygodne” umarzane lub przedłużane w nieskończoność, a polityczni przeciwnicy ścigani z gorliwością, której nie znali choćby PRL-owscy prokuratorzy.
Chcesz czytać więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. |
Sprawiedliwość według uznania
Symbolem tej patologii stała się sprawa Wojciecha Kwaśniaka – byłego wiceszefa Komisji Nadzoru Finansowego, który został brutalnie pobity przez ludzi powiązanych z mafią SKOK Wołomin, a następnie… sam stanął przed sądem. Fałszywie oskarżony, od lat oczekuje sprawiedliwości, podczas gdy jego prześladowcy przez cały czas pracują w prokuraturze. jeżeli ktoś, kto próbował walczyć z przestępczością finansową, jest dziś oskarżonym, to czego mogą spodziewać się zwykli obywatele?
Takie przypadki podważają fundament zaufania społecznego. Bo jeżeli choćby funkcjonariusz publiczny nie może liczyć na ochronę przed systemem, to jaką ochronę ma obywatel, który nie ma żadnej siły przebicia?
Prokuratura nie chroni – prokuratura paraliżuje
W polskich realiach zbyt wiele osób wie, iż zderzenie z prokuraturą nie musi mieć nic wspólnego ze sprawiedliwością. Postępowania toczą się latami, podejrzani żyją w stanie ciągłego zawieszenia, a ofiary – bez wsparcia. Wiele śledztw jest celowo przeciąganych lub umarzanych bez wyjaśnienia. Innym razem – sądy muszą uniewinniać oskarżonych, bo materiał dowodowy jest rażąco słaby.
To nie jest państwo prawa. To państwo niekompetencji, upartyjnienia i braku odpowiedzialności. I to państwo nie daje ludziom poczucia bezpieczeństwa.
Ataki zlecone
Prokuratura wielokrotnie pokazała, iż potrafi atakować niewinnych. Przykłady Wojciecha Kwaśniaka, wielu biznesmenów, zwykłych ludzi – można je mnożyć dziesiątkami jeżeli nie setkami. Prokuratorzy odpowiedzialni za uruchamianie tych ataków pozostają bezkarni.
Brak nadzoru i odpowiedzialności
W teorii nadzór nad prokuraturą powinien sprawować Prokurator Generalny. W praktyce jednak struktura stała się hierarchiczna i zamknięta jak korporacja. Decyzje o tym, które sprawy ruszą, a które nie, często podejmowane są w gabinetach na podstawie układów, a nie kryteriów merytorycznych.
Nie istnieje też realna odpowiedzialność dyscyplinarna za oczywiste błędy czy nadużycia. Prokurator, który wytoczy fałszywe zarzuty, rzadko ponosi jakiekolwiek konsekwencje. Niezależne instytucje kontrolne? Ich rola została osłabiona lub całkowicie zignorowana.
Reformy? Tak. Ale nie kosmetyczne
Obecny rząd, mimo wcześniejszych zapowiedzi, nie zdołał jeszcze przedstawić kompleksowego planu reformy prokuratury. Tymczasem ta instytucja wymaga zmiany od fundamentów. Niezbędne są:
-
Rozdzielenie funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego – to absolutna podstawa. Nie można łączyć politycznego urzędu z rolą organu ścigania.
-
Wzmocnienie niezależności prokuratorów szeregowych – dziś są oni całkowicie podporządkowani swoim przełożonym, często z obawą o karierę.
-
Usprawnienie i skrócenie postępowań przygotowawczych – nie może być tak, iż postępowania ciągną się 8 czy 10 lat.
-
Powołanie niezależnej komisji monitorującej przypadki nadużyć prokuratorskich – dla odbudowy społecznego zaufania.
-
Pełna przejrzystość w śledztwach o dużym znaczeniu publicznym – z obowiązkiem informowania opinii publicznej o postępach prac.
Czas odbudować zaufanie
Nie ma silnego państwa bez sprawnej, niezależnej i uczciwej prokuratury. Dziś Polacy nie mają pewności, czy w razie krzywdy otrzymają pomoc, czy może zostaną wciągnięci w mechanizm, z którego nie da się wyjść bez szkód.
Prokuratura w obecnym kształcie nie broni obywateli. Nie chroni interesu publicznego. Nie czuwa nad sprawiedliwością. Jest instytucją do głębi skorumpowaną przez układ zależności, strachu i polityki.
Czas to przerwać.