Wniosek o to, by Patryk Jaki miał uchylony immunitet, złożył prokurator generalny Waldemar Żurek. Skierował go do Roberty Metsoli, przewodniczącej Parlamentu Europejskiego.
„Materiał dowodowy wskazuje na bezprawne i manualne sterowanie polityką kadrową Służby Więziennej” – napisał Waldemar Żurek w mediach społecznościowych.
Śledczy chcą nie tylko zgody na pociągnięcie polityka PiS do odpowiedzialności karnej, ale również – z ostrożności procesowej – na jego ewentualne zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie.
Jak uzasadnia prokuratura, owa „ostrożność procesowa” ma po służyć zabezpieczeniu biegu śledztwa na wypadek, gdyby Patryk Jaki unikał stawienia się na ogłoszenie zarzutów lub utrudniał postępowanie.
Prokuratura chce, by Patryk Jaki miał uchylony immunitet. „Seria wątpliwych decyzji kadrowych”
Wniosek ma związek ze śledztwem prowadzonym przez specjalny Zespół Śledczy w Prokuraturze Regionalnej w Poznaniu. Ów zespół bada nieprawidłowości w Służbie Więziennej w latach 2015–2023. Jak informuje Anna Adamiak, rzeczniczka prokuratora generalnego Waldemara Żurka, zgromadzony materiał daje śledczym podstawę podejrzewać, iż będąc wiceministrem sprawiedliwości Patryk Jaki mógł przekroczyć swoje uprawnienia.
Jako wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki nadzorował Służbę Więzienną. Jak przekazała Anna Adamiak, polityk PiS (wtedy był działaczem Suwerennej Polski Zbigniewa Ziobry) miał wydać szefowi Służby Więziennej polecenie przeprowadzenia serii budzących wątpliwości decyzji kadrowych względem jednego z funkcjonariuszy tej służby.
Śledczy wskazali, iż działania te miały służyć utworzeniu dla tego funkcjonariusza stanowiska Zastępcy Dyrektora Biura Informatyki i Łączności, zapewnić mu wyższe zarobki oraz zagwarantować powrót na to miejsce pracy po zakończeniu zatrudnienia w ministerstwie. Awanse i roszady kadrowe z udziałem funkcjonariusza miały być przeprowadzone bez spełnienia wymaganych przepisami warunków. Anna Adamiak wskazał, iż wspomniane decyzje awansowe zapadały w czasie, gdy wobec funkcjonariusza toczyło się postępowanie dyscyplinarne.
– W konsekwencji decyzje te naruszały obowiązujące przepisy prawa, skutkując uzyskaniem przez funkcjonariusza Służby Więziennej korzyści osobistej w postaci nieuprawnionego awansu oraz korzyści majątkowej w postaci wyższego uposażenia. Działania te godziły jednocześnie w interes publiczny, podważając prawidłowe, zgodne z prawem i oparte na obiektywnych kryteriach funkcjonowanie polityki kadrowej Służby Więziennej – informuje Anna Adamiak.
Rzeczniczka Waldemara Żurka dodaje, iż sprawa ta to jedno z 15 postępowań prowadzonych w tej chwili przez zespół śledczych z Poznania. Zawiadomienia w sprawie działalności Służby Więziennej za rządów Zjednoczonej Prawicy złożyło obecne kierownictwo formacji.
Patryk Jaki komentuje wniosek prokuratury by uchylić mu immunitet. „Jeden z najgłupszych w historii III RP”
Europoseł i jeden z wiceprezesów PiS odniósł się do wniosku o uchylenie mu immunitetu na konferencji prasowej zwołanej w Sejmie. – Ten wniosek, który przedstawili, to jest jeden z najśmieszniejszych, jeden z najgłupszych wniosków w historii III Rzeczpospolitej – stwierdził Patryk Jaki.
Ironizował, iż skoro we wniosku prokuratury mowa jest o decyzji kadrowej służącej mianowaniu, to „Donald Tusk, który mianował Waldemara Żurka na ministra sprawiedliwości, popełnił przestępstwo mianowania”.
Komentując decyzje kadrowe wobec funkcjonariusza SW w czasie, gdy prowadzone było wobec niego postępowanie dyscyplinarne, Patryk Jaki przekonywał, iż sprawdził o którego funkcjonariusza chodzi i iż owo postępowanie zakończyło się prawomocnym i korzystnym wynikiem dla tego mundurowego. Wytykał, iż tego brak w komunikacie prokuratury.
Europoseł PiS twierdził, iż w całej sprawie chodzi o przeniesienie funkcjonariusza „z miejsca A do miejsca B„, a zdaniem śledczych to nie było „istotne dla służby”.
– I dlatego chcą postawić zarzuty i zatrzymać jednego z liderów konkurencyjnej partii. Czy to nie jest żałosne? – pytał. – Pracując w ministerstwie każdy minister podejmuje jakieś decyzje kadrowe. Idąc tym tokiem rozumowania taki zarzut można postawić każdemu, to bardzo subiektywne kryterium.
Patryk Jaki działania śledczych nazwał absurdalnymi. Uważa też, iż to ośmieszanie państwa polskiego.
Była dyrektorka biura poselskiego Patryka Jakiego stanie przed sądem
Przedstawiciele prawej strony sceny politycznej przekonują, iż wniosek prokuratury chcącej, by Patryk Jaki miał uchylony immunitet, to przykład na szykanowanie opozycji z pomocą śledczych.
Dodajmy, iż argumenty o politycznej motywacji działań śledczych przedstawiała Małgorzata W., radna klubu PiS w Opolu oraz była dyrektorka biura poselskiego Patryka Jakiego. Prokuratura Krajowa oskarżyła ją o usiłowanie oszustwa znacznej wartości, wyłudzenie dotacji i podrobienie dokumentów. Sprawa ma związek z niesławną fundacją Ex Bono i jest odpryskiem w aferze Funduszu Sprawiedliwości.
Małgorzata W. będzie odpowiadać przed sądem w Opolu. Grozi jej do 10 lat więzienia.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

2 godzin temu











