Prokuratura bada zasłabnięcie Karola Nawrockiego. Państwo musi ustalić prawdę

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Prokuratura bada zasłabnięcie Karola Nawrockiego. Państwo musi ustalić prawdę


Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła z urzędu śledztwo dotyczące możliwego narażenia życia lub zdrowia Karola Nawrockiego podczas kampanii prezydenckiej w 2025 roku. Impulsem była opublikowana relacja o nagłym zasłabnięciu i utracie przytomności po spotkaniu w Ząbkowicach Śląskich. Na tym etapie nie ma podstaw, by przesądzać o przyczynie zdarzenia.

Śledztwo po publikacji wspomnień

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła z urzędu śledztwo dotyczące wydarzeń z 15 maja 2025 roku. Chodzi o nagłe pogorszenie stanu zdrowia Karola Nawrockiego, wówczas kandydata na prezydenta, po spotkaniu z mieszkańcami Ząbkowic Śląskich. Informację o działaniach śledczych podały między innymi Interia oraz Polskie Radio.

Sprawa stała się publiczna po publikacji fragmentu książki „Skąd się wziął Karol Nawrocki?”, będącej wywiadem rzeką historyka prof. Andrzeja Nowaka z prezydentem. Nawrocki opisał w niej osłabienie, powrót do autokaru i utratę przytomności. Według jego relacji współpracownicy obserwowali u niego gwałtowne objawy, których sam później nie pamiętał.

To są fakty wynikające z opublikowanej relacji i komunikatu o postępowaniu. Nie jest natomiast faktem, iż doszło do otrucia. Taka możliwość pojawiła się w debacie publicznej, ale śledczy nie zajęli stanowiska w sprawie przyczyny zasłabnięcia. Domysły nie mogą zastąpić dowodów.

Pytania o ochronę kandydata

Z komunikatu prokuratury, przytoczonego przez Interię, wynika, iż postępowanie dotyczy podejrzenia narażenia obecnego prezydenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Śledczy mają sprawdzić medialne informacje, według których pogorszenie stanu zdrowia mogło być skutkiem podania niebezpiecznej substancji.

Równie ważne są pytania o reakcję otoczenia kandydata. Polskie Radio podało, iż na miejsce nie wezwano pogotowia. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki mówił, iż sytuację zabezpieczono w realiach kampanii, a Nawrocki kontynuował aktywność. Pytany o możliwość otrucia, nie przesądzał jej i wskazywał, iż sprawę powinny wyjaśnić służby.

Jeżeli osoba walcząca o najwyższy urząd w państwie traci przytomność w trakcie kampanii, procedury nie mogą zależeć od politycznego kalendarza. Potrzebna jest pomoc medyczna, zabezpieczenie materiału i rzetelna dokumentacja. Bez tego po wielu miesiącach znacznie trudniej odtworzyć przebieg zdarzenia i oddzielić fakty od podejrzeń.

Bezpieczeństwo głowy państwa jest sprawą Polski

Nie wolno tej sprawy zamieniać w partyjny spektakl. Jedni będą próbowali z góry potwierdzać sensacyjną wersję, inni wykpiwać sam opis zdarzenia. Obie postawy szkodzą państwu. Polska potrzebuje odpowiedzi opartej na czynnościach procesowych, dokumentacji i zeznaniach, a nie na politycznych sympatiach.

Stawka wykracza poza zdrowie jednego polityka. Chodzi o zdolność państwa do ochrony kandydatów na urząd prezydenta, a następnie głowy państwa. W kampanii pełnej otwartych spotkań kontakt z tysiącami ludzi jest naturalny, ale służby i sztab muszą mieć jasne procedury na wypadek nagłego zagrożenia.

Karol Nawrocki nie powinien być przedmiotem ani bezpodstawnych insynuacji, ani lekceważenia. Prokuratura ma teraz obowiązek spokojnie ustalić, co można potwierdzić po upływie czasu. o ile doszło do przestępstwa, sprawcy muszą ponieść odpowiedzialność. o ile podejrzenia nie znajdą oparcia w dowodach, opinia publiczna także powinna to jasno usłyszeć. Powaga Rzeczypospolitej wymaga prawdy.

Źródło: Kancelaria Prezydenta RP

Idź do oryginalnego materiału