Prezydencki projekt dotyczący rynku paliw został skierowany do Sejmu. Inicjatywa Karola Nawrockiego, przedstawiona pod nazwą „Paliwo Kosztuje Normalnie” (PKN), zakłada możliwość czasowego ograniczania marż w sektorze paliwowym, wprowadzania cen maksymalnych oraz zmian podatkowych mających działać w okresach gwałtownych wzrostów cen. Projekt jest nowelizacją przepisów dotyczących zapasów ropy naftowej i produktów naftowych oraz reagowania na zakłócenia na rynku. Kancelaria Prezydenta przedstawiła główne założenia inicjatywy 17 września, a dzień później projekt trafił do Sejmu, pisze geopolityka.org, powołując się na money.pl.
Kiedy rząd mógłby ograniczyć marże paliwowe
Nowe przepisy mają umożliwić Radzie Ministrów podjęcie dodatkowych działań w przypadku nadzwyczajnego zakłócenia na rynku paliw. Jednym z kryteriów byłby wzrost średniej ceny rozliczeniowej ropy Brent z 14 dni poprzedzających ocenę o co najmniej 20 proc. wobec średniej z analogicznego okresu poprzedniego roku.
Projekt przewiduje możliwość określenia maksymalnych marż rafineryjnych, importowych oraz sprzedażowych. Limity miałyby być ustalane kwotowo, a nie jako procent wartości paliwa, dzięki czemu zmiany ceny surowca przez cały czas mogłyby być uwzględniane w cenach końcowych. Rząd przed zastosowaniem mechanizmu miałby zasięgać opinii prezesa Urzędu Regulacji Energetyki oraz prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Rozporządzenie wprowadzające takie ograniczenia mogłoby obowiązywać przez miesiąc. Dopuszczono możliwość jego przedłużania, jednak łączny czas stosowania mechanizmu nie mógłby przekroczyć 12 miesięcy. Projekt zakłada również sprawozdawczość dotyczącą marż oraz sankcje administracyjne za przekraczanie poziomów ustalonych przez państwo.
Ceny maksymalne paliw na stacjach
Inicjatywa PKN rozszerza także mechanizm stosowania urzędowych cen maksymalnych benzyny i oleju napędowego. Rozwiązanie miałoby być powiązane z limitem marż, ale mogłoby funkcjonować także niezależnie od obniżonej stawki VAT na paliwa. Według opisu projektu Rada Ministrów otrzymałaby możliwość określenia stałych kwotowych marż, a równocześnie możliwe byłoby zastosowanie maksymalnych cen detalicznych.
Autorzy inicjatywy chcą w ten sposób stworzyć instrument, który mógłby zostać uruchomiony przy gwałtownych zmianach sytuacji na rynku ropy i paliw gotowych. Kancelaria Prezydenta wskazuje, iż obecne marże w określonych warunkach rynkowych mogą wynosić około 2,35–2,50 zł na litrze. Według przedstawionych przez nią szacunków ograniczenie ich do kilkudziesięciu groszy mogłoby przełożyć się na spadek cen detalicznych o około 1,70–2,60 zł na litrze. Są to szacunki autorów projektu, a nie gwarantowany poziom przyszłych cen.
Akcyza i podatek od sprzedaży detalicznej
Kolejny element projektu dotyczy podatków obciążających rynek paliw. Minister finansów miałby ponownie otrzymać możliwość czasowego obniżania stawek akcyzy, gdy sytuacja na rynku będzie wymagała zastosowania instrumentów osłonowych. Uprawnienie miałoby obowiązywać do 31 marca 2027 roku.
Projekt zakłada również czasowe zwolnienie sprzedaży paliw z podatku od sprzedaży detalicznej. Nie chodzi więc o pełne zwolnienie benzyny czy diesla z VAT, ale o odrębną daninę obejmującą duże podmioty prowadzące sprzedaż detaliczną. Kancelaria Prezydenta wskazuje, iż zwolnienie miałoby obowiązywać najpóźniej do 31 marca 2027 roku.
Według informacji opisujących skutki finansowe projektu samo zawieszenie podatku od sprzedaży detalicznej mogłoby oznaczać dla finansów publicznych około 600 mln zł mniejszych wpływów. Ostateczny koszt całego mechanizmu zależałby jednak między innymi od czasu jego stosowania oraz skali ewentualnej redukcji akcyzy.
Autorzy projektu wskazują na możliwy wpływ na inflację
W uzasadnieniu projektu zwrócono uwagę również na udział paliw w koszyku wykorzystywanym do obliczania inflacji CPI. Autorzy dokumentu oszacowali go na około 5,5 proc. i wskazali, iż obniżenie cen paliw o około 2 zł za litr mogłoby statystycznie zmniejszyć wskaźnik CPI o około 1,2 pkt proc.
Wyliczenie oparto na cenach występujących we wrześniu 2026 roku, kiedy diesel kosztował na części rynku około 9 zł za litr, a benzyna około 8 zł. Spadek o około 2 zł oznaczałby w takim wariancie redukcję ceny paliwa o mniej więcej 22–25 proc. Są to kalkulacje przedstawione w uzasadnieniu projektu i ich realizacja zależałaby od sytuacji na rynku surowców, kursów walut, podatków, marż oraz zakresu zastosowania nowych przepisów.
Ekspert wskazuje na ryzyko ograniczenia importu
Propozycja administracyjnego ograniczania marż wywołała również zastrzeżenia dotyczące dostaw paliw z zagranicy. Dawid Czopek z Polaris FIZ ocenił, iż przy zbyt niskim limicie importerzy mogliby ponosić stratę przekraczającą 1 zł na litrze sprowadzanego paliwa. W takim scenariuszu część firm mogłaby ograniczyć import do Polski.
Według eksperta brak opłacalności dostaw zagranicznych zwiększałby znaczenie krajowej produkcji, która według przytoczonych przez niego szacunków odpowiada za około dwie trzecie zapotrzebowania. Oznacza to, iż konstrukcja limitów marż i ich relacja do cen na rynku europejskim może mieć znaczenie dla opłacalności importu. Ocena ta jest stanowiskiem eksperta dotyczącym potencjalnych skutków projektu, a nie przesądzonym następstwem wejścia ustawy w życie.
Rząd pracuje nad własnym mechanizmem dla rynku paliw
Prezydencka inicjatywa jest procedowana równolegle z rozwiązaniami przygotowanymi przez większość rządową. 18 września Sejm ponownie uchwalił ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Za ustawą zagłosowało 237 posłów, 202 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
Wpływy z tej daniny mają być przeznaczone na finansowanie programu „Ceny Paliwa Niżej”. Po przyjętych poprawkach podatek miałby obejmować okres od marca 2026 roku do końca marca 2027 roku. Wcześniejszą wersję regulacji prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej, a Kancelaria Prezydenta wskazywała wówczas na zastrzeżenia dotyczące retroaktywności przepisów.
Rządowy program CPN był wcześniej wykorzystywany do czasowego zmniejszania obciążeń podatkowych oraz ustalania maksymalnych cen detalicznych paliw. W pierwszej połowie 2026 roku obejmował między innymi obniżoną stawkę VAT, niższą akcyzę i mechanizm cen maksymalnych. Prezydencki PKN wykorzystuje część podobnych instrumentów, ale wprowadza również mechanizm kwotowego ograniczania marż rafineryjnych, importowych i sprzedażowych.
Przeczytaj także: cztery leki przestaną być bezpłatne dla seniorów. Zmiany od 1 października.

2 dni temu












