Progres po polsku

1 tydzień temu
Wyrok TSUE w sprawie uznania przez państwo polskie zagranicznego aktu małżeństwa dwóch mężczyzn wydawał się krokiem naprzód w kwestii zwiększenia praw osób LGBT w Polsce. Niestety, tylko wydawał. Premier Donald Tusk i działacze KO, w tym Rafał Trzaskowski, który rok temu przegrał wybory, których nie dało się przegrać, właśnie między innymi przez miałkość i brak twardego stanowiska (a i tak zagłosowałem w drugiej turze, bo co innego mi zostało) jasno się opowiedzieli, iż nie są po naszej stronie i od kilkunastu lat tak naprawdę lawirują deklarując poparcie dla związków partnerskich i małżeństw jednopłciowych. Koalicja Obywatelska jawnie mówiąc takie rzeczy, iż jesteśmy „stosunkowo niewielką grupą wyborców” po prostu pluje nam w twarz, bo to też dzięki naszej energii i sile udało się pokonać PiS, który najwyraźniej już w przyszłym roku wróci w skrajniejszym, prawicowym bloku z Braunem i konfederatami na czele. To nie geje będą temu winni, tylko zwykła nieudolność obecnej koalicji rządzącej, która w zasadzie już się sypie. KO to jest jeden wielki chodzący pragmatyzm i reakcjonizm polityczny. Jednocześnie oświadczają wszem i wobec, iż oni są nowocześni i proeuropejscy, ale gdy przychodzi co do czego, wyłażą z nich konserwy obyczajowe, które unijne wyroki mają w nosie.

Te słowa o „stosunkowo niewielkiej grupie wyborców” jeszcze im się odbiją czkawką. Czy ktokolwiek w tej partii wie o tym, iż oni i tak mają wśród przeciwników przypiętą ławkę „tęczowych”? Myślą, iż to zmienią? Dobre sobie. Przypomnę, iż Węgry od 17 lat mają związki partnerskie, których choćby niedawno obalony po 16 latach rządów autorytarny Orban nie mógł usunąć. Polska tego choćby nie potrafi. Nie wspomnę o państwach takich jak Nepal czy bardziej katolicka niż my Malta… tam normalnie facet z facetem i babka z babką mogą brać śluby. W Polsce pozostaje wyjechać w tym celu do Berlina, przemeldować się do Świdnicy albo Włocławka (bo tam są prezydenci z Lewicy) i liczyć, iż ichniejsze urzędy dostosują się do wyroku. Cyrk na kółkach. Bareja miałby z czego wybierać do nowych filmów gdyby jeszcze żył.

Idź do oryginalnego materiału