Na zwołanym na środę na godz. 14 posiedzeniu RBN prezydent Karol Nawrocki chce omówić m.in. kwestie związane z pożyczką zaciągniętą przez rząd na realizację Programu SAFE oraz zaproszeniem Polski do utworzonej z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju.
Trzecim zapowiedzianym tematem RBN ma być „wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP wskazywali tu na kontakt marszałka z Rosjanką Swietłaną Czestnych.
Kto będzie na posiedzeniu RBN?
W skład Rady Bezpieczeństwa Narodowego - organu doradczego prezydenta w sprawach wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa - wchodzą marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, szefowie MSZ, MON i MSWiA, minister koordynator służb specjalnych, szefowie ugrupowań posiadających klub parlamentarny, poselski lub koło poselskie (lub przewodniczący tych klubów lub kół), szefowie Kancelarii Prezydenta i BBN. Posiedzenia Rady zwołuje prezydent, on też określa ich tematykę.
PiS na RBN będzie reprezentował przewodniczący klubu Mariusz Błaszczak, KO - również szef klubu Zbigniew Konwiński. PSL będą reprezentować - poza wicepremierem, szefem MON i prezesem ugrupowania Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem - wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski oraz szef klubu PSL-TD Krzysztof Paszyk. W posiedzeniu weźmie też udział szef klubu Polski 2050 Paweł Śliz wraz z przewodniczącą ugrupowania Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.
Rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik przekazał, iż w posiedzeniu RBN będzie uczestniczyć szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska. Na posiedzeniu pojawi się lider Partii Razem, poseł Adrian Zandberg.
Wiceprzewodniczący klubu Konfederacji Michał Wawer powiedział, iż ugrupowanie reprezentować będzie lider Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak oraz poseł Bartłomiej Pejo. Swoją obecność potwierdził także przewodniczący koła Konfederacji Korony Polskiej Włodzimierz Skalik.
Szef BBN Sławomir Cenckiewicz zapowiedział, iż podczas posiedzenia „nie będzie żadnego show i ataku”, a intencją prezydenta jest to, by porozmawiać poważnie o sprawach państwowych. Minister-koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak powiedział w ub. tygodniu, iż jeżeli w posiedzeniu RBN będzie uczestniczył Cenckiewicz, to nie będzie można przekazywać na nim niejawnych informacji.
Między Kancelarią Prezydenta RP i BBN a rządem i służbami toczy się w tej chwili spór o poświadczenia bezpieczeństwa Cenckiewicza i jego dostęp do informacji niejawnych. Strona rządowa, w tym minister-koordynator służb specjalnych stoją na stanowisku, iż poświadczenia bezpieczeństwa zostały odebrane Cenckiewiczowi przez SKW w 2024 roku; Cenckiewicz zwraca uwagę na nieprawomocny wyrok sądu administracyjnego uchylający decyzję SKW, który zapadł w 2025 r. W sprawie tego wyroku KPRM złożyła nierozstrzygniętą jeszcze skargę kasacyjną do NSA.
Oprócz punktu posiedzenia RBN dotyczącego marszałka Sejmu, kontrowersje budzi też udział w niej posła sejmowego koła Konfederacja Korony Polskiej Włodzimierza Skalika, którego część polityków określa jako prorosyjskiego.
Marszałek Sejmu zauważył we wtorek, iż kwestia Programu SAFE jest w dużej mierze tematem poufnym i tajnym. - Problem polega na tym, iż będzie uczestniczył w tym wydarzeniu (RBN) pan Skalik, polityk wprost prorosyjski i jedyny parlamentarzysta, który głosował przeciwko uchwale potępiającej rosyjskie ataki na terytorium Rzeczpospolitej - powiedział Czarzasty. Zaznaczył, iż podczas posiedzenia RBN odbędzie się dyskusja o sprawach związanych z zakupem broni. - W związku z tym, ja bym po prostu pana Skalika nie zapraszał - oświadczył.
Nawiązał też do punktu obrad RBN, który ma dotyczyć jego osoby. Ocenił, iż Rada Bezpieczeństwa Narodowego „nie jest bazarem ani cyrkiem” i niektóre tematy nigdy nie powinny być jej przedmiotem. - Od takich spraw są służby, prokuratura i sąd - ocenił. Zapowiedział, iż podczas Rady będzie chciał zadać swoje pytania dotyczące m.in. „kontaktów prezydenta Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców i przestępczego półświatka. - Dotyczy koneksji prezydenta z osobami takimi jak Wielki Bu, zawodnik MMA podejrzany o działania w trójmiejskim półświatku - mówił.
Także wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski podkreślił, iż „ma problem” z niektórymi osobami zaproszonymi na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. - Ja bym takich gości do Pałacu Prezydenckiego nie zaprosił – zaznaczył szef MSZ, odnosząc się do udziału w RBN sejmowego koła Konfederacja Korony Polskiej.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk w poniedziałek wyraził nadzieję, iż na posiedzeniu nie będzie nikogo, kto nie posiada dostępu do informacji niejawnych. Zauważył, iż posłowie z urzędu posiadają dostęp do informacji tajnych.
Co z Radą Pokoju?
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz podkreślił w poniedziałek w TV Republika, iż Nawrocki podczas RBN chce usłyszeć, jakie jest stanowisko rządu ws. przystąpienia do Rady Pokoju. Według Leśkiewicza, „jeżeli będzie decyzja pozytywna, powinna być rozpatrzona szybko”.
Inicjatywa dotycząca Rady Pokoju budzi kontrowersje oraz obawy, iż jest ona tworzona jako alternatywa wobec ONZ. Te przypuszczenia potwierdził sam Trump, który w rozmowie z dziennikarzami przyznał, iż Rada może zastąpić ONZ. Przedmiotem sporu jest też lista osób zaproszonych przez Biały Dom, wśród których obok demokratycznie wybranych przywódców znajdują się też autokraci, tacy jak Putin czy przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka.
Rzecznik prasowy prezydenta był też pytany o kolejny temat, który ma być poruszony na posiedzeniu RBN: „wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”. - Ta sprawa jest niezwykle niepokojąca, ta sprawa zaniepokoiła pana prezydenta. Tym bardziej, iż pan marszałek Czarzasty nie odpowiedział na żadne z pytań, nie wyjaśnił tych swoich towarzysko-biznesowych znajomości z panią Swietłaną Czestnych, osobą powiązaną bardzo blisko z kręgami władzy Federacji Rosyjskiej - powiedział Leśkiewicz.
Odnosząc się do kolejnego tematu, którym ma zająć się RBN czyli programu SAFE, Leśkiewicz podkreślił, iż wokół tego programu jest przez cały czas wiele niewiadomych. - Ten program ma kilka znaków zapytania, zresztą rządzący sami te znaki zapytania wywołują, bo nie informują transparentnie o szczegółach dotyczących tego programu - zauważył. - PR-owo mówią, iż mamy 43 mld euro, ale do dziś tak naprawdę nie wiemy, jak będzie oprocentowana ta pożyczka, na jakim procencie ona będzie, czy to będzie 3 czy 4 proc. Wiemy tylko, iż te pieniądze trzeba wydać do roku 2030, a spłacać będziemy do 2070 - powiedział Leśkiewicz.
Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE; przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia – m.in. w postaci nisko oprocentowanych pożyczek – przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Polska złożyła wniosek o dofinansowanie na kwotę 43,7 mld euro, będąc tym samym największym beneficjentem tego programu pożyczkowego. Pod koniec stycznia polski wniosek o środki zaakceptowała Komisja Europejska.

1 godzina temu





