Prof. Ryba uderza w obóz Tuska: układ żyje z państwa

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Prof. Ryba uderza w obóz Tuska: układ żyje z państwa


Prof. Mieczysław Ryba, historyk i politolog z KUL oraz AKSiM, powiedział w programie „Polski Punkt Widzenia” TV Trwam, iż obóz Donalda Tuska „pasożytuje” na państwie polskim. Wypowiedź opublikowało Radio Maryja 12 sierpnia 2026 r. Stawką jest pytanie, czy władza służy Polsce, czy własnemu zapleczu.

Diagnoza, która trafia w sedno

Radio Maryja opublikowało wypowiedź prof. Mieczysława Ryby z programu „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam. Historyk, politolog, wykładowca KUL i AKSiM ocenił, iż obóz stojący za Donaldem Tuskiem w dużym stopniu żeruje na państwie polskim. To mocna teza, ale nie jest zawieszona w próżni. Dotyka starego problemu III RP: traktowania instytucji publicznych jak narzędzia dla własnej sieci wpływów.

Profesor mówił o układzie postkomunistyczno-biznesowym i liberalnym. W tym opisie najważniejsze jest połączenie interesu, ideologii i aparatu państwa. Liberalne elity lubią mówić o standardach, przejrzystości i europejskości. Gdy jednak przychodzi do pieniędzy, stanowisk i wpływów, moralizatorski język często ustępuje twardej walce o zasoby.

Państwo jako łup, nie wspólnota

W normalnym państwie władza ma służyć wspólnocie politycznej. Ma pilnować granic, porządku prawnego, bezpieczeństwa, finansów publicznych i interesu narodowego. jeżeli państwo staje się łupem partyjno-biznesowego zaplecza, obywatel płaci dwa razy: podatkami oraz utratą wpływu na sprawy publiczne.

Dlatego wypowiedź Ryby trzeba czytać szerzej niż jako jedną ostrą frazę. To diagnoza modelu rządzenia, w którym hasła o praworządności przykrywają brutalną logikę kadrową i finansową. Pisaliśmy niedawno, iż sondaż uderza w rząd Tuska i pokazuje skrajnie niskie zdecydowane poparcie dla gabinetu. Społeczeństwo coraz lepiej widzi różnicę między obietnicą naprawy państwa a praktyką władzy.

Pieniądze publiczne wymagają twardej kontroli

Szczególnie groźny jest mechanizm, w którym obóz polityczny rości sobie prawo do pouczania Polaków, a równocześnie oczekuje nieograniczonego dostępu do publicznych pieniędzy. Profesor Ryba wskazał właśnie na ten problem: środowisko przyzwyczajone do korzystania z państwa nie chce słuchać apeli o wstrzemięźliwość.

To ważne także przy funduszach europejskich. Gdy Bruksela zgadza się na kolejne miliardy, Polska musi pytać nie tylko o kwotę, ale o warunki, koszty i polityczne zobowiązania. Dlatego temat 7,9 mld euro z KPO nie jest księgową ciekawostką. To sprawdzian, czy państwo potrafi brać pieniądze bez oddawania suwerenności i bez karmienia układów.

Kadry pokazują prawdziwy charakter władzy

Najlepszym testem każdej ekipy są nominacje. Tam kończy się retoryka, a zaczyna realny podział wpływów. Gdy państwo jest rozumiane jako zaplecze własnego obozu, stanowiska obsadza się według lojalności, a nie służby publicznej. W takim systemie obywatel ma wierzyć w piękne deklaracje, choć widzi zwykłą polityczną wymianę kadr.

Ten problem wracał także przy temacie, który opisaliśmy jako kadrowy wtorek Tuska i Węgier. Państwo odsłania wtedy swoje zaplecze. Nie w spotach i przemówieniach, ale w decyzjach personalnych, nominacjach, awansach oraz sposobie traktowania instytucji, które powinny być odporne na partyjną zachłanność.

Stawka dla Polaków

Dla Polaków stawka jest konkretna: pieniądze z podatków, jakość usług publicznych, niezależność instytucji i prawo narodu do kontroli nad własnym państwem. o ile rządzący uznają Polskę za mechanizm do obsługi własnych środowisk, uderza to w portfele rodzin, przedsiębiorców i pracowników. Taka władza zawsze kosztuje.

Dlatego słowa prof. Ryby są potrzebne w debacie publicznej. Można spierać się o ostrość języka, ale nie wolno uciekać od sedna. Polska nie jest własnością żadnego obozu. Państwo polskie ma służyć narodowi, a nie być żerowiskiem dla ludzi, którzy najgłośniej mówią o standardach, gdy są w opozycji, i najszybciej o nich zapominają, gdy wracają do władzy.

Źródło: Radio Maryja, TV Trwam.

Źródło: Radio Maryja

Idź do oryginalnego materiału