PROCEDURY WYKONANO

niepoprawni.pl 1 godzina temu

Procedury szpitalne zostały wykonane. Dokumenty podpisane, łóżko zwolnione, system zadowolony. A pacjent? Na ulicę.

To nie jest odosobniony przypadek. To obraz znieczulicy, która wkradła się w świat ochrony zdrowia. Liczą się wskaźniki, obłożenie, terminy, a nie człowiek, który po operacji, leczeniu czy badaniu zostaje sam – bez dachu nad głową, bez wsparcia, czasem bez siły, żeby choćby dotrzeć do schroniska.

Szpital ma leczyć ciało. Ale kiedy wypuszcza kogoś prosto na bruk, leczy tylko na papierze. Znieczulica zaczyna się wtedy, gdy personel przestaje widzieć pacjenta, a zaczyna widzieć „przypadek”, „numer”, „problem do rozwiązania w systemie”. Gdy nikt nie pyta: „Dokąd pan/pani idzie? Ma pan/pani dokąd wrócić? Kto panu/pani pomoże?”.

Można mówić o braku miejsc, o procedurach, o braku finansowania. Można. Ale to nie tłumaczy całkowitej obojętności. Bo człowiek po leczeniu nie staje się automatycznie „gotowy do życia”. Czasem potrzebuje jeszcze chwili, informacji, kontaktu z pomocą społeczną, choćby jednego telefonu.

Znieczulica w ochronie zdrowia nie boli od razu. Boli wtedy, gdy ktoś, kto jeszcze wczoraj leżał na sali, dziś śpi na ławce albo w bramie. I gdy system milczy, bo „procedury zostały wykonane”.

Czasami wystarczy jeden gest, jedno pytanie, jedna rozmowa. Reszta to już nie medycyna – to po prostu człowieczeństwo. A tego nie da się wpisać w żadną procedurę.

Idź do oryginalnego materiału