- To nie jest sprawa teoretyczna, bo on w tym roku próbował do Polski wjechać - powiedział wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski o zakazie dla ministra bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamara Ben-Gwira. - To jest szowinista i atencjusz, więc jest zagrożeniem dla porządku publicznego w Polsce - wyjaśnił szef dyplomacji.
"Próbował wjechać do Polski". Szef MSZ o zakazie dla izraelskiego ministra

Sikorski przypomniał, iż na jego wniosek Ben Gwir ma zakaz wjazdu do Polski. Sprawa jest związana z zachowaniem izraelskiego ministra podczas zatrzymania aktywistów z Globalnej Flotylli Sumud, którym wywołał oburzenie na całym świecie.
- To nie jest sprawa teoretyczna, bo on w tym roku próbował do Polski wjechać. Myśmy to uniemożliwili, a teraz ma formalny zakaz - przekazał wicepremier.
Żołnierze USA w Polsce. Sikorski podziękował Trumpowi
W trakcie rozmowy z dziennikarzami w szwedzkim Helsingborgu, gdzie trwa spotkanie szefów dyplomacji państw NATO, Sikorski odniósł się do najnowszych informacji o obecności wojsk USA w Polsce.
- Chcę podziękować prezydentowi Donaldowi Trumpowi za ogłoszenie, iż rotacja, czyli obecność wojsk amerykańskich w Polsce, zostanie utrzymana mniej więcej na dotychczasowym poziomie - powiedział.
- Chcę podziękować prezydentowi i wszystkim, którzy przyczynili się do podjęcia tych decyzji, naszym przyjaciołom w Kongresie (USA), ambasadorom (Matthew) Whitakerowi i (Tomowi) Rose'owi, w NATO i Polsce, a także oczywiście wszystkim polskim urzędnikom, którzy wnieśli swój wkład. Myślę, iż reputacja Polski jako kraju, który poważnie traktuje obronność, również pomaga - zaznaczył.
ZOBACZ: Zakaz wszedł w życie. Izraelski minister bez prawa wjazdu do Polski
Trump napisał w czwartek w swoim serwisie Truth Social: "W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, iż Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5 tys. żołnierzy".
Flotylla Sumud płynęła z pomocą dla Strefy Gazy. Zatrzymał ją Izrael
Decyzja Sikorskiego związana jest z nagraniem opublikowanym przez ministra Ben-Gwira. Widać na nim, jak chodzi z izraelską flagą między rządkami porwanych uczestników flotylli humanitarnej. Więźniowie byli szarpani i zmuszani do klęczenia w upokarzających pozach.
- Witajcie w Izraelu - mówił w wideo Ben-Gwir do związanych osób. - To my jesteśmy panami domu - dodał. Materiał wywołał oburzenie w kręgach światowej dyplomacji.
Czwartkowa rozmowa z charge d'affaires Izraela potrwała 10 - 15 min. - Decyzja, z którą minister Sikorski zwrócił się do MSWiA, myślę, iż jest idealnym sygnałem do tego, jak konkretna była ta rozmowa - mówił rzecznik MSZ Maciej Wewiór, dodając, iż na spotkaniu nie padły przeprosiny, których domagał się MSZ.
ZOBACZ: Radosław Sikorski: Wzywamy charge d'affaires Izraela
Według rzecznika polskiej sekcji Globalnej Flotylli Sumud Rafała Piotrowskiego do incydentu doszło w poniedziałek około godz. 9:30 czasu polskiego. Na wodach międzynarodowych ok. 130 km od wybrzeży Cypru, mniej więcej 460 km od Strefy Gazy, Izraelskie łodzie motorowe miały podpłynąć do niektórych jednostek, po czym żołnierze weszli na ich pokład.
Aktywiści założyli kamizelki ratunkowe i podnieśli ręce. Po wejściu Izraelczyków internetowa transmisja z humanitarnego rejsu urwała się

4 dni temu





![Szkolne oceny z zachowania. Polska jak Białoruś [WIDZĘ TO TAK]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=481;0;513;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/05/MS241004_009.jpg)







