Problemy z wodą w Mszanie Dolnej. Burmistrz zapewnia, iż ta sprawa to priorytet. Przetargi są rozstrzygnięte

tv28.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Problemy z wodą w Mszanie Dolnej. Burmistrz zapewnia, że ta sprawa to priorytet. Przetargi są rozstrzygnięte


Podczas środowej sesji Rady Miejskiej w Mszanie Dolnej ponownie pojawiła się kwestia zaopatrzenia miasta w wodę. Ta sprawa budzi zaniepokojenie i emocje mieszkańców, którzy od wielu lat borykają się z wahaniami ciśnienia, zanieczyszczeniami i brakiem odpowiedniej komunikacji z Zakładem Gospodarki Komunalnej. Nic więc dziwnego, iż pojawiają się głosy, aby samorząd przyspieszył działania. Z drugiej strony obecne władze apelują o cierpliwość i zapewniają o tym, iż woda to priorytet.

Mieszkaniec centrum miasta, który przyszedł na sesję, nie krył zdenerwowania przeciągającą się sytuacją. W ostatnim czasie zaobserwował spadki ciśnienia, a wcześniej wielokrotnie interweniował w sprawie wodociągu u poprzedniego dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej. Obecnego dyrektora – Wacława Żarskiego nie było na sesji. Wyjaśnień udzieliła więc burmistrz Agnieszka Orzeł. Okazało się, iż w ujęciu „Szklanówka” brakuje wody i musi być ona dowożona z drugiego ujęcia.

– Problem jest z wodą w całej Mszanie. Robimy, co możemy. Będzie jeszcze niższe ciśnienie ze względu na prace na stacjach uzdatniania. Będziemy robić ujęcia brzegowe, ale na dzień dzisiejszy wody generalnie w Mszanie nie ma. Na „Adamczykowym” są problemy mniejsze, natomiast na „Szklanówce” generalnie wody brakuje. Jedynie możemy prosić mieszkańców o oszczędzanie wody w miarę możliwości. Cysterny jeżdżą cały czas i dowożą wodę, żebyśmy nie musieli państwu mauserów na ulice wystawiać – tłumaczyła burmistrz Mszany Dolnej.

Mieszkaniec dopytywał również o stan wodociągu i wynikające z niego ubytki wody.

– Na razie nie wiemy, gdzie mamy ubytki. Tymi wodociągami będziemy się zajmować dopiero po zrobieniu stacji. Ponad milion złotych kosztuje opomiarowanie i ustalenie, gdzie w wodociągach mamy największe ubytki, awarie, wycieki na linii. Będziemy pisać o to wnioski do Urzędu Marszałkowskiego. Musimy zacząć od ujęć, bo tu jest problem. Ja cały czas robię wszystko, żeby znaleźć pieniądze. W tej chwili mamy 6 milionów. Podpisaliśmy umowę. W tym momencie robimy wszystko, żeby mieszkańcy mieli wodę. Niestety przetargi trwają. My nie jesteśmy w stanie ich przyspieszyć. Rozmawialiśmy w zeszłym roku, ale pieniądze przyszły dopiero teraz. Nie jest tak, iż my z własnego budżetu będziemy w stanie zrobić tutaj wszystko, bo mamy jeszcze inne inwestycje – mówiła Agnieszka Orzeł.

Sytuacji nie ułatwia susza hydrologiczna, która szczególnie uwidacznia się na ujęciu „Szklanówka”.

– Mieszkam tam i sprawdzam ujęcie. Niestety nie leci woda. W innych częściach góry Lubogoszcz również jest taka sytuacja. Ratujemy Mszanę, jak możemy. Burmistrz staje na głowie i załatwia pieniądze – podkreślił radny Andrzej Pałka.

Mieszkańcom Mszany Dolnej, korzystającym z miejskiej sieci wodociągowej, nie pozostaje nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość, a Urzędowi Miasta i Zakładowi Gospodarki Komunalnej – usprawnić politykę informacyjną. Rozstrzygnięte są już przetargi na modernizację obu stacji uzdatniania wody. SUW Raba zostanie wyposażona w nowe zbiorniki wody uzdatnionej. Wybudowane zostanie ujęcie brzegowe na Mszance wraz z instalacjami i urządzeniami infrastruktury technicznej. Obie inwestycje wykona firma „Wofil” Robert Muszański z Krynicy-Zdroju. Modernizacja SUW Raba będzie kosztować 3 683 850,00, natomiast budowa ujęcia brzegowego – 3 601 440,00 zł.

Idź do oryginalnego materiału