Czat dla wybranych
Pod koniec ubiegłego roku Szymon Hołownia poinformował, iż nie zamierza ubiegać się o reelekcję na stanowisko lidera założonej przez siebie partii Polska 2050. Wobec tej deklaracji swoje kandydatury zgłosili: minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, posłanka Joanna Mucha oraz posłowie Ryszard Petru i Rafał Kasprzyk.
Jak jednak wynika z dalszego biegu wydarzeń, najbliższe otoczenie Hołowni gwałtownie uznało, iż proces demokratycznych wyborów powinien zostać powstrzymany. 31 grudnia Hołownia utworzył na jednym z komunikatorów internetowych grupę o nazwie „2026”, do której zaprosił dwunastu najbardziej zaufanych polityków Polski 2050, którzy byli posłami oraz ministrami.
Udostępniona przez Onet korespondencja prowadzona na czacie pokazuje, iż bardzo gwałtownie pojawiła się tam koncepcja zablokowania wyborów oraz poszukiwania prawnego rozwiązania, które pozwoliłoby Szymonowi Hołowni zachować faktyczną kontrolę nad partią choćby bez przeprowadzania głosowania. Dyskusję w tym kierunku zainicjowała Marta Cienkowska, ministere kultury rekomendowana przez Polskę 2050, która od 3 stycznia kilkukrotnie wracała do tego wątku, sugerując zarówno odsunięcie wyborów na nieokreśloną przyszłość, jak i wyeliminowanie rywalizujących ze sobą kandydatów.
Adriana Porowska, wiceprzewodnicząca Polski 2050 i sekretarz stanu w Kancelarii Premiera z rekomendacji tej partii, zasugerowała ogłoszenie Szymona Hołowni „Królem”, jednak wątpliwości co do społecznego i medialnego odbioru takich działań zgłosił poseł Kamil Wnuk. Marta Cienkowska starała się je bagatelizować, przekonując, iż krytyczne reakcje mediów nie będą miały znaczenia, a po zmianie władz partii i skupieniu się na bieżącej pracy sprawa gwałtownie zostanie zapomniana.
Plan Romowicza
W dalszej części rozmowy zaprezentowany zostaje plan opracowany przez posła Bartosza Romowicza, który miał doprowadzić do zablokowania wewnętrznych wyborów w Polsce 2050 i utrzymania władzy przez Szymona Hołownię. Zakładał on unieważnienie głosowania online pod pretekstem możliwych nieprawidłowości, przesunięcie wyborów, przekazanie Hołowni tymczasowego kierowania partią na 90 dni oraz wykorzystanie tego czasu do odbudowania jego poparcia i eliminacji przeciwników.
Pomysł wzbudził entuzjazm części kierownictwa, ale sam Hołownia podchodził do niego z rezerwą, obawiając się politycznych konsekwencji. Ostatecznie plan nie został zrealizowany, wybory odbyły się zgodnie z harmonogramem, a późniejsze problemy techniczne oraz próby ich wykorzystania do ponownego odsunięcia głosowania zaczęto w partii postrzegać jako podejrzanie zbieżne z wcześniejszym scenariuszem.
Aleksandra Leo ujawnia konwersację
Podczas posiedzenia Rady Krajowej Aleksandra Leo ujawniła treści z czatu „2026”, z których wynikało, iż otoczenie Szymona Hołowni przygotowywało scenariusz zablokowania wyborów i przejęcia władzy w partii z pominięciem demokratycznych zasad. Wywołało to ostrą konfrontację między zwolennikami Hołowni, w tym Bartoszem Romowiczem i Pawłem Ślizem, a Leo, którą poparli m.in. Ryszard Petru, Joanna Mucha oraz europoseł Michał Kobosko.
Choć obrady zostały przerwane, delegaci odrzucili pomysł unieważnienia wyborów i zdecydowali o powtórzeniu drugiej tury głosowania online, co osłabiło szanse Hołowni na powrót do przywództwa.
W efekcie konfliktu Leo została odwołana z funkcji wiceszefowej klubu, a w partii zaczęły krążyć fragmenty korespondencji z grupy „2026”, częściowo ujawnione przez media. Leo podkreśliła potem, iż w obecnej sytuacji trudno mówić o wzajemnym zaufaniu w partii, skoro jeden z posłów publicznie sugeruje istnienie puczu. Oceniła, iż działania Bartosza Romowicza są dla niej nie do przyjęcia, zwłaszcza ujawnianie wewnętrznych spraw ugrupowania na zewnątrz, co jej zdaniem szkodzi partii.
Reakcja Hołowni
Do narastającego konfliktu odniósł się także założyciel Polski 2050, Szymon Hołownia. Były marszałek Sejmu i kandydat na prezydenta wezwał partyjnych współpracowników do refleksji i uspokojenia sytuacji.
Spokój i porządek w Polsce 2050 Szymona Hołowni, to nadrzędne wartości w sytuacji, w której świat codziennie drży w posadach – napisał na platformie X. – A klub parlamentarny to nie szlachecki sejmik. Chaos polaryzacji, która wprowadziła do mojej partii tocząca się kampania wyborcza i śmiertelny bój dwóch frakcji kandydatek, osiągnął apogeum i musi zostać natychmiast opanowany. Obecna sytuacja zagraża nie tylko partii, ale naszej koalicji i przyszłości Polski. Założyłem tę partię, każdego i każdą z Was osobiście wskazałem na wyborcze listy i rządowe stanowiska. Dziś mam do Was proste przesłanie. Opamiętajcie się. Wystarczy.
Hołownia ocenił także podczas spotkania z dziennikarzami, iż sytuacja w partii od dłuższego czasu nie układa się adekwatnie, a każda jego próba oddania przywództwa kończyła się narastającym chaosem i konfliktami. Podkreślił, iż Polska 2050 wciąż pozostaje jego ugrupowaniem, a nie innych czołowych polityków partii, i uznał, iż nadszedł moment, by postawić wyraźną granicę. Zwrócił też uwagę, iż kryzys w jego formacji uderza nie tylko w nią samą, ale także w stabilność całej rządzącej koalicji, a w konsekwencji w sytuację państwa.

10 godzin temu









![Spotkanie z Eryką Badu sprawiło, iż znów chciała śpiewać. Paulina Lenda o blaskach i cieniach muzycznej kariery [REPORTAŻ]](http://www.radiowroclaw.pl/img/articles/157523/s5osAm8XZ6.jpg)


