Prezydent Karol Nawrocki zawetował w czwartek ustawę regulującą postępowania w sprawach dotyczących reklamy politycznej. Przyjęte na początku września br. przepisy miały służyć m.in. stosowaniu unijnego rozporządzenia w tej sprawie.
Jak powiedział prezydent Nawrocki – uzasadniając weto do tej ustawy - w nagraniu zamieszczonym na platformie X, przepisy te „budziły zasadnicze zastrzeżenia ze względu na nieostre definicje i ryzyko nadmiernej ingerencji administracji w debatę publiczną”.
– Wolność słowa nie polega na tym, iż obywatel może mówić wyłącznie to, na co pozwoli mu urzędnik. Przyznanie urzędnikom rządowym prawa do rozstrzygania, co jest dozwoloną publicystyką, a co zabronioną reklamą, stwarza bezpośrednią pokusę wykorzystywania aparatu państwa do tłumienia krytyki i walki z opozycją - argumentował Nawrocki.
Jak zaznaczył „poza okresem kampanii nadzór powierzono organom rządowym uzależnionym od przecież od woli większości parlamentarnej, co stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla swobody debaty publicznej”.
– Co ciekawe, ustawa ogranicza reklamę z zagranicy, jednak w taki sposób, iż zakazywane są reklamy polityczne na przykład ze Stanów Zjednoczonych, ale nie są zakazywane te z Niemiec, jako kraju członkowskiego Unii Europejskiej – wskazał prezydent.
Zdaniem Nawrockiego „ustawa narzuciła Państwowej Komisji Wyborczej funkcje represyjne oraz prawo do nakładania drakońskich kar administracyjnych w szczycie kampanii i ciszy wyborczej”. – Pogłębiałoby to niszczenie bezstronności PKW i wywoływałoby paraliżujący efekt mrożący przeciwko, czemu stanowczo protestowało choćby samo Krajowe Biuro Wyborcze – uzasadniał.
AB, PAP

5 godzin temu









![Ministerstwo Sprawiedliwości o 200 zł za PESEL. Jest notariusz-sygnalista. I pięć kontrowersyjnych sytuacji u notariusza [Sporne opłaty]](https://g.infor.pl/p/_files/39209000/podwyzki-39208698.jpg)
