To była inwestycja, obliczona na szybki efekt i skierowana do konkretnej, ważnej grupy wyborców. I termin był nieprzypadkowy, bo naprawa ul. Tenisowej między ogrodami działkowymi w Świdnicy została zlecona i wykonana błyskawicznie w kampanii samorządowej 2024r. Trudno było się dowiedzieć, gdzie jest umowa, a jak już się odnalazła, nie zawierała wymaganych prawem elementów. Inny dokument był antydatowany. Sprawą zajmowały się dwie prokuratory i wydział do walki z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Po roku prokuratura wałbrzyska śledztwo umorzyła, a dowiedzenie się, dlaczego, zajęło kolejny rok. Najprościej rzecz ujmując: pani prezydent Świdnicy wszystko prokuratorom wytłumaczyła i nie ma sprawy.
TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH

Działkowcy dostali w przedwyborczym prezencie nową nawierzchnię na ulicy Tenisowej, czym prezydent Beata Moskal-Słaniewska pochwaliła się 14 marca 2024r. na platformie społecznościowej. Inwestycję o wartości ponad 100 tysięcy złotych realizowało Świdnickie Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów.
Dlaczego to była istotna inwestycja, mimo iż z dala od głównych szlaków? Prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska pomyliła się w ocenie, iż kampania wyborcza o drugą reelekcję będzie dla niej jak bułka z masłem i musiała zażarcie walczyć o głosy. Pojawił się silny wątek dotyczący problemów z rozliczaniem należności za ogrody działkowe i cenne, bo wierne środowisko, mogło się od Beaty Moskal-Słaniewskiej odwrócić. I tu na scenę wkracza ulica Tenisowa, niewielka, zaniedbana droga gruntowa pomiędzy działkami niedaleko Urzędu Miejskiego w Świdnicy. Droga wyremontowana błyskawicznie.
Wszystko tu nie gra. choćby sam wpis umowy z wykonawcą w Elektronicznym Rejestrze Umów jest niechlujny i bałaganiarski, bo jako termin zakończenia umowy podano datę początkową, a rozpoczęcia – końcową. A kiedy powstała umowa, pozostaje niewyjaśnione.
Gdzie jest umowa?
17 kwietnia 2024r. skierowaliśmy pytania do rzecznika prasowego UM o szczegóły inwestycji. Tego samego dnia próbowaliśmy dotrzeć do umowy na wykonanie prac na ul. Tenisowej na miejscu, w Urzędzie Miejskim. Nie miał jej Wydział Przetargów i Inwestycji. Dyrektorka Joanna Salus skierowała nas do wydziału dróg i infrastruktury miejskiej. Dyrektor Maciej Gleba kategorycznie odmówił nam udostępnienia jakiejkolwiek umowy i wyjaśnienia, na jakiej podstawie zostały wykonane prace, o których informowała prezydent Moskal-Słaniewska i czego dotyczy umowa dla ul. Tenisowej.
Umowa cudowanie odnalazła się 18 kwietnia. Dokument został zawarty z datą 4 marca 2024r. zawarty ze Świdnickim Przedsiębiorstwem Budowy Dróg i Mostów. Pod umową widnieją pieczęcie i podpisy Stanisława Wrony, prezydent Beaty Moskal-Słaniewskiej oraz radcy prawnego Mariusza Starke. Nie ma podpisu skarbnika miasta Kacpra Siwka. Zgodnie za art. 46, pkt 3 ustawy o samorządzie gminnym, taka kontrasygnata w przypadku umów rodzących zobowiązania pieniężne jest obowiązkowa.
Jasnowidz, czyli protokół odbioru
Kolejnym dokumentem, który wzbudził wątpliwości, to protokół odbioru przebudowy ulicy Tenisowej, datowany na 18 marca, ale zawierający w swojej treści informację, iż umowa została zarejestrowana 16 kwietnia. Zgodnie z prawem budowlanym, protokół odbioru podpisuje się w dniu odbioru. Wyglądało na to, iż ktoś tworzący protokół miał dar jasnowidzenia.
Czy wszystkie manipulacje w dokumentach przy inwestycji realizowanej na wyraźne zapotrzebowanie w związku z kampanią wyborczą (za publiczne pieniądze, co warto dodać), nie nosiły znamion przekroczenia uprawnień przez urzędników, postanowiła sprawdzić po publikacjach (także Gazety Wyborczej) Prokuratura Rejonowa w Świdnicy. niedługo jednak postępowanie zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu. W lutym 2025 roku zastępca prokuratora rejonowego Tomasz Bujwid poinformował, iż prowadzenie śledztwa zostało powierzone Wydziałowi do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Na początku maja prokuratura poinformowała o umorzeniu śledztwa.
Dlaczego śledztwo umorzono?
9 maja zwróciliśmy się o udostępnienie uzasadnienia tej decyzji, a także o możliwość wglądu do akt. Spotkała nas odmowa, którą zaskarżyliśmy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Sąd utrzymał decyzję prokuratury w mocy, wskazując, iż informacje z prokuratury – mimo iż postępowanie dotyczyło urzędników i publicznej inwestycji – nie podlegają regułom ustawy o dostępie do informacji publicznej. Wielokrotnie zwracaliśmy się do prokuratur różnych szczebli – od rejonowych po regionalną, o uzasadnienia w przypadku umorzeń w innych postępowaniach i nigdy dotychczas nie otrzymaliśmy odmowy.
Podjęliśmy jeszcze jedną próbę, zwracając się o uzasadnienie do umorzenia postępowania w sprawie ul. Tenisowej do rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej. I tak po blisko roku otrzymaliśmy odpowiedź, choć nie na wszystkie pytania.
Rzecznik odpowiada
– W sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez ustalonych funkcjonariuszy publicznych Urzędu Miejskiego w Świdnicy w okresie od 04 marca do 16 kwietnia 2024 roku w Świdnicy w związku z realizacją inwestycji pod nazwą Przebudowa ulicy Tenisowej o wartości 104 451, 60 zł poprzez zwarcie umowy na wykonanie inwestycji w dniu 04 marca 2024 roku bez uprzedniego przeprowadzenia postępowania przetargowego oraz bez wymaganej kontrasygnaty skarbnika, o której mowa w art. 46 ust 3 ustawy z dnia 08 marca 1990 roku o samorządzie gminnym oraz poświadczenia nieprawdy, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, co do okoliczności mającej znaczenie prawne, a dotyczącej rzeczywistej daty sporządzenia protokołu odbioru z dnia 18 marca 2024 roku określonego jako Przebudowa odbioru i przekazanie do użytku w zadania pod nazwą Przebudowa ul. Tenisowej, czym działano na szkodę interesu publicznego tj. o czyn z art. 23 1 §2 kk i art. 271 §3 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, zostało wydane w dniu 29.04.2025r. postanowienie o umorzeniu śledztwa z uwagi na brak znamion czynu zabronionego – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej Mariusz Pindera.
– W uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu śledztwa prokurator wskazał, iż całościowa analiza zgromadzonego materiału dowodowego nie daje podstaw do przyjęcia, iż doszło do realizacji znamion jakiegokolwiek przestępstwa. Zeznania świadków wespół ze zgromadzoną dokumentacją potwierdzają, iż realizacja zadania dotyczącego przebudowy ulicy Tenisowej została zrealizowana i nie było żadnych zastrzeżeń ze strony Urzędu Miejskiego w Świdnicy co do jakości wykonanych prac, a wyłonienie wykonawcy odbyło się zgodnie z procedurą dotyczącą zamówień podprogowych o wartości do 130 tysięcy netto, przy czym wskazać w tym miejscu należy, iż zgodnie z regulaminem udzielania zamówień podprogowych o wartości do 130 000 złotych netto stanowiącym załącznik do zarządzania nr 120-18/2021 Prezydenta Miasta Świdnicy z dnia 03 marca 2021 roku wyróżnia się zamówienia małe o wartości od 10 000 złotych do 85 000 złotych netto i w tym przypadku zamówienia ofertowe kierowane są do co najmniej trzech wykonawców oraz zamówienia średnie o wartości powyżej 85 000 złotych netto do 130 000 złotych netto – przywołał rzecznik.
W realiach przedmiotowej sprawy zapytanie ofertowe zostało wysłane do trzech wykonawców – Dabro- Bau, Świdnickie Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów oraz do firmy Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Stańczyk. Najkorzystniejszą ofertę złożyło Świdnickie Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów na kwotę 84 920, 00 zł netto co daje 104 451,60 zł brutto. W dacie 04 marca 2024 roku została zawarta umowa między Gminą Miasto Świdnicą reprezentowaną przez Prezydenta Miasta Świdnica Beatą Moskal- Słaniewską, a Świdnickim Przedsiębiorstwem Budowy Dróg i Mostów reprezentowanym przez Prezesa Zarządu Stanisława Wronę. Prace zostały wykonane, a faktura opłacona.
– Kwestie dotyczące kontrasygnaty przedstawiła w swoich zeznaniach składanych w Prokuraturze Rejonowej w Świdnicy Prezydent Miasta Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska, zaś oskarżyciel publiczny nie znalazł podstaw, by kwestionować wiarygodność zeznań świadka. Z tych względów uznał, iż procedura związana z wyłonieniem wykonawcy i uiszczeniem należności przez Urząd Miejski za wykonaną pracę przez Świdnickie Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów odbyła się zgodnie z prawem w sposób transparentny – relacjonuje prokurator Pindera.
Nie wiadomo, czy zeznania w tej sprawie składał skarbnik miasta, którym był wówczas Kacper Siwek. Nie odpowiedział na naszą prośbę o informację w tej kwestii. Prokurator również odmówił naszej prośbie o informację w tym zakresie. Natomiast tak wyjaśnia niezgodność umowy z wymogami prawa w kwestii podpisów:
– Odpowiadając na pytania wyjaśniam, iż nie informujemy o treści przeprowadzonych konkretnych dowodów w sprawie, w szczególności kto i na jakie okoliczności był przesłuchiwany. Kwestie oceny prawnokarnej braku kontrasygnaty podpisu skarbnika dotyczą znamion przestępstwa z art. 231§2 kk i pod tym kątem są oceniane – zatem nie każde niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego wyczerpuje znamiona art.231§2 kk, gdyż musi być to powiązane z działaniem na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. W toku śledztwa uznano, iż te dwa ostanie znamiona przestępstwa nie zostały spełnione. W zakresie stwierdzenia nieważności umów cywilnoprawnych rozstrzygają sądy cywilne, bez takiego wyroku sądowego umowa pozostaje w mocy. Prokurator nie jest uprawniony do oceniania nieważności umowy, bez wyroku sądowego umowa pozostaje ważna – stwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej. Brak kontrasygnaty skarbnika jest naruszeniem dyscypliny finansowej, nie zaś zwykłym niedopatrzeniem. Zapytaliśmy Regionalną Izbę Obrachunkową, czy Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu zawiadomiła o podejrzeniu złamania dyscypliny. Otrzymaliśmy odpowiedź, iż takie zawiadomienie nie wpłynęło.
Kolejną kwestią, o którą dopytywaliśmy, jest sprawa znalezienia się w dokumencie podpisanym rzekomo 18 marca 2024 roku informacji z 16 kwietnia. I tutaj też prokuraturze wystarczyły wyjaśnienia, tym razem urzędników.
– Odnosząc się natomiast do kwestii protokołu odbioru zrealizowanego zadania prokurator stwierdził, iż nie doszło do żadnego poświadczenia nieprawdy w rozumieniu art. 271 kk. Nadto wskazał, iż analiza zeznań Wiesławy Tetkowskiej i Macieja Gleby pozwalała zrozumieć w jaki sposób odbył się końcowy odbiór prac i jak wyglądają realia sporządzenia takiego protokołu. Otóż w terenie prace zostały odebrane przez Macieja Glebę w dniu 18 marca 2024 roku, ale fizycznie protokół został wydrukowany później – na pewno nie wcześniej niż w dniu 16 kwietnia 2024 roku – bo w dacie 16 kwietnia 2024 roku umowa z dnia 04 marca 2024 roku została zarejestrowana w rejestrze umów pod numerem 24/1V/490 i stąd adnotacja na protokole w rubryce piątej o treści „ przedmiot odbioru został wykonany zgodnie z umową z dnia 04 marca 2024 roku zarej. pod numerem 24/1V/490 w dniu 16.04.2024 roku”. Po wydrukowaniu poszczególne osoby protokół podpisały. W uzasadnieniu prokurator wskazał, iż nie budzi wątpliwości fakt, iż ów protokół odzwierciedla stan faktyczny i jest zgodny z prawdą. Natomiast pewne nieścisłości w zeznaniach świadków są wynikiem upływu czasu i zatarcia śladów pamięciowych, a nie celowego zatajania czegokolwiek – stwierdził prokurator.
Protokół odbioru nie jest byle świstkiem papieru. To dokument, który stanowi podstawę do rozliczeń z wykonawcą. W tym przypadku żongluje się datami, a wszystko wskazuje na to, iż tę żonglerkę urzędnicy zaczęli uprawiać dopiero po żądaniu dziennikarzy o udostępnienie całej dokumentacji, związanej z przebudową ulicy Tenisowej.
Innego zdania jest prokuratura. – Należność za wykonane prace została zapłacona na podstawie zawartej umowy oraz protokołu odbioru prac. Nie stwierdzono „manipulowania datami” w dokumentach, okoliczności te zostały wyjaśnione w toku śledztwa. Odbiór prac na miejscu dokonany został najpierw na miejscu a następnie protokół został podpisany w siedzibie Urzędu Miasta, rozbieżności w datach zostały wyjaśnione przez osoby podpisujące dokument i ocenione jako nie wyczerpujące znamion umyślnego poświadczenia nieprawdy. Brak winy umyślnej skutkuje uznaniem, iż nie było podstaw do przedstawiania zarzutów – odpowiada rzecznik Prokuratury Okręgowej.
Nie wiemy, jakich argumentów użyła prezydent Świdnicy oraz jej urzędnicy, by tak skutecznie przekonać prokuratorów. Może jednak warto było dopytać skarbnika miasta, dlaczego nie chciał podpisać umowy?
Opinia publiczna nie może poznać zeznań osób, które decydowały o sposobie przeprowadzenia tej inwestycji. To kolejne postępowanie umarzane w sprawach dotyczących świdnickiego magistratu przez prokuraturę w Wałbrzychu, ale pierwsze tak pilnie strzeżone przed mieszkańcami Świdnicy.
Otwarte pozostaje pytanie, po co przepisy, skoro można je zlekceważyć. Na dobrą sprawę, przecież nic się nie stało, bo przecież droga jest. A iż ta, a nie inna, być może bardziej potrzebna, a iż nie konsultowana z radnymi, a iż na potrzeby wyborów? To zupełnie nieistotne szczegóły?
Agnieszka Szymkiewicz
[email protected]

1 godzina temu